Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu?

$image_alt
Urząd Morski w Gdyni

W XVII wieku na wybrzeżu Bałtyku żył bogaty kupiec o imieniu Frank. Całe życie spędził na morzu, odwiedzając wiele zakątków świata. W każdą podróż zabierał z sobą córkę Kristę, wierząc, że jej obecność przynosi mu szczęście. Rozpieszczał ją, kupując klejnoty i stroje, ona zaś swoją urodą i urokliwym śpiewem umilała ojcu i załodze czas podróży

Fot. Urząd Morski w Gdyni

Latarnia morska w Rozewiu została uruchomiona 15 listopada 1822 roku. Pierwszym źródłem światła była lampa naftowa. Obecnie rozewska latarnia ma największy zasięg z wszystkich siedmiu latarni działających w województwie pomorskim (26 mil morskich), jej światło unosi się na wysokości 83,2 m powyżej poziomu morza.
Fot. Urząd Morski w Gdyni

Pewnego dnia, gdy kapitan Frank chciał już wypływać w stronę domu, powiadomiono go o zbliżającym się sztormie.

Żeglarz jednak nie posłuchał ostrzeżenia, wierzył bowiem, że obecność Kristy zapewni mu bezpieczeństwo podczas największej nawet burzy. Będąc już na morzu, jak zwykle poprosił córkę, aby zaczęła nucić swe urokliwie pieśni. Sternik, zasłuchany w piękny dziewczęcy głos, nie zauważył, że wzmagający się wiatr znosi łódź w stronę Rozewia. Rozszalała się burza. Woda rzuciła łódź na wystający z morza głaz.

Krista jako pierwsza wydostała się na brzeg. Kiedy udało jej się wspiąć na rozewskie urwisko, zobaczyła, że jest sama. Szybko zebrała więc naręcze gałezi leżących wokół, by zapalić ogień i wskazać żeglarzom drogę do brzegu. Bez krzesiwa była jednak bezradna. Wszystkich żeglarzy wraz z jej ojcem pochłonęło morze...

Zrozpaczona Krista postanowiła pozostać na rozewskim urwisku. Każdej nocy o każdej porze roku i w każdą pogodę rozpalała na wzgórzu ogień, aby ostrzegać innych żeglarzy przed zdradliwym przylądkiem. Niektórzy twierdzą, że wzruszeni okoliczni mieszkańcy pomagali jej w tym dziele.

Kochająca córka Franka rozpalała ogień na wysoczyźnie przez wiele lat, aż do swej śmierci. Była pierwszym rozewskim latarnikiem.

Oprac. MW

view szablon artykułu

Legendy Pomorza

W legendzie zawsze znajdziemy ziarno prawdy. Dlatego nie ma racji ten, kto odmawia podaniom i mitom walorów poznawczych. Są to ważne źródła historyczne, pozwalające poznać przeszłość, a jednocześnie posiadające wartości artystyczne nie do przecenienia. To nie tylko bajkowe opowieści, ale i skarbnica wiedzy historycznej. Pomorze obfituje w legendy i podania. Warto je przeczytać, aby lepiej poznać ten uroklliwy region, jakim jest Pomorze.