Aktualności

Elektryczny samochód przyszłości. Sprawdzamy, jak się nim jeździ

Ola i Natalia z redakcji Pomorskie.eu testują samochód elektryczny
Ola i Natalia z redakcji Pomorskie.eu testują samochód elektryczny. Fot. Aleksander Olszak

Wyglądem nie różni się od zwykłych samochodów, ale jest znacznie tańszy w eksploatacji i ekologiczny. Samochód elektryczny Nissan Leaf, który testowałyśmy, zdał egzamin na 5.

 

Dwie blondynki w samochodzie elektrycznym. To musiało się udać. Artykuł nie jest sponsorowany.

 

 

Sprawdzamy korzyści eko auta

Do obsługi elektrycznego auta wystarczy pilot i karta do ładowania prądu. Wsiadasz i jedziesz – samochód ma automatyczną skrzynię biegów. Po naciśnięciu przycisku ‘start' przyjemna dla ucha melodyjka powiadomiła nas, że samochód jest gotowy do jazdy. Był tak cichy, że odruchowo spojrzałyśmy na wyświetlacz, by upewnić się, że auto faktycznie jest uruchomione. Zmiana biegu na wsteczny i wyjeżdżamy z urzędowego parkingu.

 

Nasz brak doświadczenia w prowadzeniu elektrycznego auta nie był żadnym problemem. Auto prowadzi się przyjemnie, lekko i intuicyjnie. Przyzwyczajone do prowadzenia samochodu z manualną skrzynią biegów, parę razy przyłapałyśmy się na tym, że lewą nogą szukamy sprzęgła, a prawą ręką próbujemy zmieniać biegi. Jednak szybko przestawiłyśmy się na nowoczesne rozwiązanie. Pierwszy stres za nami.

 

 

Na testy Nissana miałyśmy niewiele czasu, a chciałyśmy sprawdzić wszystkie jego możliwości. Pojechałyśmy więc na stację szybkiego ładowania przy Olivia Bussines Centre, by zasilić akumulator. Ładowanie „do pełna" przy prawie wyczerpanej baterii trwało około 40 min. To idealny czas na wypicie małej kawki lub załatwienie sprawy na mieście.

 

Bateria naładowana – gaz do dechy

… ale nie od razu. Z Oliwy pojechałyśmy ul. Spacerową na trójmiejską obwodnicę. Tam udało nam się sprawdzić, jak rozpędza się elektryczny samochód. W fotel może nas nie wbiło, ale dość szybko przekroczyłyśmy setkę. Do zjazdu na Otomin dojechałyśmy sprawnie, mimo gęstego ruchu i trzech kolizji po drodze (nie, to nie z naszej winy!).

 

Plusy i minusy samochodów na prąd (subiektywne)

Po tych testach jesteśmy przekonane, że auta elektryczne to przyszłość. Jest dość szybki, ekonomiczny, wygodny i łatwy w obsłudze. Jego nieduże gabaryty ułatwiają przemieszczanie się po miejskiej dżungli. Kamera i monitor z czujnikami cofania znacznie pomagają przy parkowaniu. Do tego duże lusterka i dobra widoczność przez przednią szybę uławiają wykonywanie trudnych manewrów.

 

 

Obie zgadzamy się co do tego, że jest to świetny samochód do jazdy po mieście… i tylko po mieście. Pełne naładowanie starcza na około 170 km jazdy, więc np. do Warszawy bez doładowania auta po drodze nie dojedziemy. W tej chwili w Trójmieście działa tylko kilka stacji ładowania samochodów elektrycznych. I to tak dużo, bo poza dużymi miastami, możemy mieć poważny problem z naładowaniem baterii. Na szczęście w podstawowym wyposażeniu samochodu jest opcja wyszukiwania na trasie najbliższej stacji ładującej. Zwróciłyśmy też uwagę na to, że czas poświęcany na ładowanie auta znacznie wydłuża podróż.

Firma Enspiron Sp. z o.o. w użyczeniu udostępniła samochód Nissan Leaf Urzędowi Marszałkowskiemu do testowania.

 

view szablon artykułu