Aktualności

Odkrywali niedostępne zakamarki portu lotniczego. Dni Otwarte Funduszy Europejskich na lotnisku w Gdańsku

Dzieci zafascynowane były znajdującym się na lotnisku sprzętem i jego obsługą. Zostać pilotem czy strażakiem? Największą niespodzianką dla dorosłych i dzieci była wizyta w hangarze, w którym parkują maszyny. Goście weszli do wnętrza samolotu linii czarterowych Small Planet. Można było zajrzeć nawet do kokpitu, usiąść za sterami i poczuć się jak prawdziwy pilot. Kolejną ciekawostką była baza utrzymania sprzętu zimowego lotniska, w której m.in. stacjonują pługi czyszczące zaśnieżony pas startowy. Wycieczka rozpoczęła się w Terminalu T2 przy szklanej rzeźbie Skrzydła wolności. Pierwszym przystankiem była kontrola bezpieczeństwa. Goście mogli sprawdzić, jak czujni są jej pracownicy, którzy nie przepuszczą żadnego pasażera z płynem czy metalowymi przedmiotami. Następnie zwiedzający przeszli korytarzami dla obsługi, obejrzeli bagażownię i sortownię bagaży. Potem była baza lotniskowa straży pożarnej. A na koniec goście wyszli bramą główną i przejściem służbowym dla pracowników. Fot. materiały prasowe organizatora Wóz strażacki na płycie lotniska
Fot. materiały prasowe organizatora

50 osób, które najszybciej i poprawnie odpowiedziały na przygotowane pytania miały niepowtarzalną okazję zwiedzenia Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku od kuchni.

 

Dzieci zafascynowane były znajdującym się na lotnisku sprzętem i jego obsługą.
 

Zostać pilotem czy strażakiem?

Największą niespodzianką dla dorosłych i dzieci była wizyta w hangarze, w którym parkują maszyny. Goście weszli do wnętrza samolotu linii czarterowych Small Planet. Można było zajrzeć nawet do kokpitu, usiąść za sterami i poczuć się jak prawdziwy pilot. Kolejną ciekawostką była baza utrzymania sprzętu zimowego lotniska, w której m.in. stacjonują pługi czyszczące zaśnieżony pas startowy.

Wycieczka rozpoczęła się w Terminalu T2 przy szklanej rzeźbie Skrzydła wolności. Pierwszym przystankiem była kontrola bezpieczeństwa. Goście mogli sprawdzić, jak czujni są jej pracownicy, którzy nie przepuszczą żadnego pasażera z płynem czy metalowymi przedmiotami. Następnie zwiedzający przeszli korytarzami dla obsługi, obejrzeli bagażownię i sortownię bagaży. Potem była baza lotniskowej straży pożarnej. A na koniec wszyscy wyszli bramą główną i przejściem służbowym dla pracowników.

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości