Aktualności

Kobieta bez przestrzeni

$image_alt

Czy kobiety mają dziś realny wpływ na politykę, gospodarkę, naukę, kulturę, świat biznesu? A jeśli tak, to czy wiemy o tym, czy to zauważamy? Filmowy projekt obywatelski, realizowany przez Video Studio Gdańsk i Stowarzyszenie Waga, dotyczy problemu stygmatyzowania kobiet przypisanymi im stereotypowo rolami i wynikającej z tego dyskryminacji.

Projekt, inspirowany filmem „Miss Representation" J. Siebel Newsom, ma zwrócić uwagę masowego widza na te zjawiska i ukazać skutki realizowanej w ten sposób – głównie przez media – manipulacji. Przekaz medialny tworzony jest głównie o mężczyznach, przez i dla mężczyzn. Zachęcenie odbiorców obu płci do krytycznego spojrzenia na status obecności kobiet w szczególnej przestrzeni publicznej, jaką jest przekaz medialny, uwrażliwienie na manipulacyjne zabiegi, dokonywane często na podprogowych „częstotliwościach", ma obudzić społeczną niezgodę na ten stan rzeczy.

Zauważalna jest wyraźna w mediach tendencja zawężająca społeczne role kobiet do funkcji  głównie opiekuńczych: pani domu, matka, nauczycielka, pielęgniarka. Kinematografia stoi filmowcami męskimi; w scenariuszach protagonistami są głównie mężczyźni – rzadko konstruowane są silne, odnoszące sukcesy osobowości kobiece. Jeżeli już – zwykle stoi za nimi mężczyzna. Jaskrawo widać to też w serialach – kobiety nie mają tam zainteresowań, ciekawych relacji pozarodzinnych etc. W przestrzeni reklamowej widać pewne zmiany ról – niestety następują one głównie w ironicznym wymiarze. Nadal dominuje uprzedmiotawiający wizerunek kobiety – obiektu seksualnego.

Przekaz narzuca wymóg fizycznej atrakcyjności – intelekt, wykształcenie nie stanową wartości samej w sobie. Coraz więcej reklamowanych produktów (zwłaszcza w reklamie zewnętrznej) kojarzonych jest z kobiecą seksualnością, jako swoistą „ostatnią deską ratunku" w pogoni za męską grupą docelową. Zawłaszczenie przez mężczyzn publicznej przestrzeni widoczne jest też w innych obszarach. Tylko 30 proc. kadry zarządzającej w polskich przedsiębiorstwach to kobiety (za badaniami Mercer). Sytuację tę powoduje często działanie nieświadome: męscy rekruterzy wybierają ludzi, podobnych do nich samych. To nastawienie trudno wykorzenić – w rezultacie tworzy się „piramida niewidzialności" dla kobiet w życiu korporacyjnym.

Według raportu UE „She Figures" w polskiej nauce tylko 18 proc. osób z tytułem profesora to kobiety. Według monitoringu Feminoteki do programów TV w roli  ekspertów zapraszanych jest: Wiadomości TVP 1 – 22,3 proc. kobiet, Panorama TVP 2 – 27,4 proc. kobiet, poprzestając tylko na dwóch serwisach informacyjnych.

Bodaj największym obszarem niedoreprezentowania kobiet jest polityka. Polityczka w Polsce to nadal postać egzotyczna. Zbyt często komentuje się wygląd kobiet i ich wpadki. Częste przekazy z udziałem szczególnie wyrazistych polityczek (np. posłanki: Kempa, Pawłowicz etc.) zmierzają do wykazania braku kompetencji kobiet w polityce, ergo – predyspozycji do uczestniczenia w strukturach władzy. Z badań Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej wynika, że kobiety, by być dostrzeżone i uznane w polityce, muszą  dużo szerzej stosować strategie autoprezentacyjne niż mężczyźni – wzmacniać pewność siebie, podnosić atrakcyjność fizyczną, tworzyć dużo bardziej spójne komunikaty.

Niedostateczna perspektywa kobieca lub jej brak sprawia, że społeczeństwo jest odbiorcą w większości tylko męskiego punktu widzenia. Dotkliwe niezrozumienie problematyki gender i wynikające z niego emocje wskazują na pilną potrzebę realizacji różnorodnych przedsięwzięć na tematy równościowe, ukazujących i analizujących obszary dyskryminacji.

 

Projekt realizowany jest w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z funduszy EOG.

 

Zobacz również: http://www.videostudio.com.pl/kobieta.html

Projekt na FB: https://www.facebook.com/kobietabezprzestrzeni?fref=ts

oraz Twitterze: https://twitter.com/gdziesakobiety

view szablon artykułu