Ten materiał pochodzi z archiwum portalu

Zachowaliśmy archiwalne materiały z naszego portalu, aby umożliwić ich przeszukiwanie. Nie możemy jednak zagwarantować, że zamieszczone w tekście odsyłacze będą działały prawidłowo oraz że treści będą zgodne ze standardami dostępności cyfrowej. Jeżeli znalazłeś niedziałający odnośnik albo potrzebujesz pomocy w odczytaniu treści prosimy o kontakt pod adresem redakcja@pomorskie.eu

Wiadomości
https://pomorskie.eu/wp-content/uploads/2020/07/70a40000-431c-4f45-9fc3-f85ec4a64aa0-1.jpg „Oplem po sukces na olimpiadzie w PyeongChang”. Bobsleiści podsumowali występ na Igrzyskach Olimpijskich

„Oplem po sukces na olimpiadzie w PyeongChang”. Bobsleiści podsumowali występ na Igrzyskach Olimpijskich

Fot. facebook.com/pzbis/

Debiut na Igrzyskach Olimpijskich okazał się sukcesem. 13 miejsce bobslejowej czwórki, której załogę stanowili m. in. sportowcy z Pomorza to bardzo dobry wynik i prognoza na przyszłość.

 

Na olimpijskim torze Polacy pokonali między innymi ekipy z Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Czech.

 

Bardzo dobry start

13 miejsce wśród 29 ekip zajęli polscy olimpijczycy. – Tak wysokiej lokaty nie spodziewaliśmy się. Jako trener jestem niezmiernie zadowolony z postawy zawodników. Przyznam się również, że tak wysoka pozycja była  ogromnym zaskoczeniem – tak trener polskiej reprezentacji Janis Minis, podsumował występ na zimowej olimpiadzie polskiej bobslejowej czwórki. Polacy startowali po raz pierwszy w tej dyscyplinie. Przed wyjazdem szanse Polaków na sukces były oceniane jako niewielkie. Celem było osiągnięcie miejsca w pierwszej dwudziestce.     

 

Ciężkie treningi przyniosły rezultaty

W zimowym sezonie starty w zawodach i treningi zajmują zdecydowaną większość czasu. – Jesteśmy jak marynarze. Od października do marca praktycznie cały czas przebywamy poza domem – opowiada trener Minis. W Polsce nie ma toru dla bobslei i saneczek. – Treningi odbywają się głównie na torach w Niemczech i w łotewskiej Siguldzie. Zwłaszcza tor na Łotwie jest praktycznie drugim domem dla sportowców – dodaje. Ale treningi odbywają się nie tylko zimą. Obozy treningu motorycznego są w lecie, między innymi w Pucku czy Szczyrku.  

 

Zamienić Opla na Mercedesa

Sam trening to jednak nie wszystko. Bardzo ważny jest sprzęt. – Nawet najlepsi zawodnicy nie wjadą do ścisłej czołówki na złym sprzęcie. Dofinansowanie jest dla nas niezbędne – mówi marek Wiśniowski, prezes Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu. Polacy ślizgają się na sprzęcie używanym. Bobslej został kupiony w grudniu 2017 r. od ekipy austriackiej. – Można powiedzieć, że teraz jeździmy Oplem. Chcielibyśmy wsiąść do Mercedesa, ale to są ogromne koszty – dodaje trener Janis Minis. Sprzęt jakim jeżdżą Niemcy, Kanadyjczycy czy Łotysze to koszt prawie pół miliona zł. Dwuosobowy bobslej jest nieco tańszy i kosztuje około 300 tys zł.    

 

Cel – Pekin 2022

Tak dobry wynik na olimpiadzie w Korei jest dobrym prognostykiem na przyszłość. – Chcemy szerzej zainteresować kibiców naszą dyscypliną. Mieliśmy „małyszomanię” i „stochomanię”. Mam nadzieję, że dobre wyniki spowodują, iż wśród kibiców nasz ekstremalny sport będzie równie popularny – stwierdza prezes Wiśniowski. – Nie ukrywam, że naszym celem jest teraz przygotowanie do sezonu pucharowego, aby plasować się w pierwszej dwunastce. A za cztery lata na olimpiadzie w Pekinie chcemy stanąć do równorzędnej walki o medale – dodaje. Polski Związek Bobslei i Skeletonu  poszukuje przyszłych bobsleistów. Na testy sprawnościowe zgłaszać się można bezpośrednio do władz związku.               

Sprawy urzędowe

Dodatkowych informacji może udzielić Ci Biuro Prasowe Urzędu pod numerem 58 32 68 536 lub adresem e-mail bp@pomorskie.eu

Więcej o biznesie w regionie

Znajdziesz na stronach Departamentu Rozwoju Gospodarczego oraz Agencji Rozwoju Pomorza.