Edukacja i sport
Pies pasterski rasy border collie. Fot. Anna Polcyn-Czaplewska

Takiej imprezy na Kaszubach jeszcze nie było! Najlepsze psy pasterskie pojadą na mistrzostwa Europy

Pies pasterski rasy border collie. Fot. Anna Polcyn-Czaplewska
15.10.2021
Aleksandra Mokwa Anna Polcyn-Czaplewska
Aleksandra Mokwa
Anna Polcyn-Czaplewska
AUTOR
Aleksandra Mokwa Anna Polcyn-Czaplewska
Aleksandra Mokwa
Anna Polcyn-Czaplewska
15.10.2021

Po raz pierwszy na Pomorzu rozegrano wyjątkową konkurencję. Od 9 do 10 października 2021 r. w Łężycach (gm. Wejherowo), nieopodal Gdyni odbyły się zawody psów pasterskich – Kaszubski Trial. To impreza wyjątkowa choćby dlatego, że stanowi etap eliminacji do mistrzostw Europy, które odbędą się w 2022 r. we Francji.

To pierwsze tego typu zawody na Pomorzu.

Z Walii do Kaszub

Ta wydawałoby się niecodzienna dyscyplina sportu miała swój początek w 1873 r. w Walii. To właśnie tam odbyły się pierwsze zawody pasterskie. Pasące się stada owiec to na Wyspach Brytyjskich częsty widok, a psy pasterskie to nieodłączny element tego obrazka. Nie dziwi więc, że pasterze postanowili sprawdzić, czyj pies najlepiej sobie radzi w pracy.

– Zaraziliśmy się tym hobby. Nasz klub powstał w 2013 r. i jesteśmy częścią angielskiego klubu International Sheep Dog Society – tłumaczyła Katarzyna Lange z Klubu Pracujących Psów Pasterskich. – Te zawody to eliminacje do mistrzostw Europy. W poprzednich latach łączyliśmy je z eliminacjami do mistrzostwa świata. Z dwóch imprez wyłanialiśmy drużynę, reprezentację zarówno na zawody o randze europejskiej, jak i światowej. Teraz mistrzostwa świata zostały odwołane z powodu pandemii – dodała Lange.

Zawody psów pasterskich w zaganianiu owiec. Fot. Aneta Brodzik

Zawody psów pasterskich w zaganianiu owiec. Fot. Aneta Brodzik

Pasterze nad morzem?

Choć psy pasterskie mogą kojarzyć się ze stadami owiec na Podhalu, to są to zupełnie dwie różne sprawy. Owczarki podhalańskie pilnują stad, natomiast border collie startujące w zawodach są szkolone do zaganiania owiec. Po raz pierwszy opiekunowie i ich psy zmierzyli się na Pomorzu.

– Przede wszystkim staramy się szukać nowych miejsc. Łąki, niestety, nie zawsze spełniają wymogi organizacyjne przy imprezach tej rangi. Tutaj udało się to dzięki pomocy pani Mai z Koła Gospodyń Wiejskich „Łężyckie Białki”. Ta łąka jest bardzo duża, można na niej sprawdzić sporo zadań i co ważne, jest nowa. Bardzo często trenujemy na łąkach, które psy już doskonale znają, handlerzy (czyli opiekunowie psów – przyp. red.) i owce też. Wtedy zupełnie inaczej wyglądają takie zawody. Tutaj wszystko odbywa się pierwszy raz i to widać. Psy pracują od razu inaczej niż zazwyczaj – tłumaczyła Katarzyna Lange.

Mistrzowska para

W konkurencji biorą udział pary opiekun i pies, a komunikacja odbywa się na dwa sposoby: za pomocą specjalnego gwizdka i słownych komend. Gwizdek sprawdza się, gdy dystans między psem i jego opiekunem jest na tyle duży, że ludzki głos to zbyt mało. Człowiek dodatkowo wyposażony jest w kij pasterski, ale nie ma prawa nim dotykać zwierząt.

W tej dyscyplinie startują w zasadzie tylko psy border collie. Ich zamiłowanie do ruchu sprawia, że są doskonałymi psami pasterskimi i potrafią przebiec nawet 80 km podczas pędzenia owiec w naturalnych warunkach.

Na czym polegają zawody?

Pies musi wykonać wiele zadań związanych z poprowadzeniem stada i ma na to określony czas. Z kolei opiekun musi tak pokierować psem, żeby wszystko zrobił jak najlepiej. W Łężycach pary zawodników miały 15 minut na: prowadzenie owiec w linii, podzielenie stada, zagonienie owiec do koszaru, obieganie ze stadem konkretnego punktu i wydzielenie jednej owcy od reszty. Wszystko pod okiem sędziego, który za prawidłowo wykonany element przyznawał od 10 do 30 punktów, a za każde, choćby niewielkie oddzielenie się owiec od pozostałych (wybiegnięcie poza linię czy ucieczkę z koszar) odejmował punkty. Bardzo ważny jest także sposób pracy z owcami – ani pies, ani opiekun nie mogą stresować zwierzaków.

Co dalej?

Zanim zawodnicy wyjadą na mistrzostwa Europy, czeka ich jeszcze kilka imprez. Kaszubski Trial w Łężycach to dopiero pierwsza impreza eliminacyjna do mistrzostw Europy.

– Następne zawody odbędą się pod koniec października 2021 r. w Chróścinie Opolskiej. Planujemy  przynajmniej jeszcze jedną kwalifikację w przyszłym roku. Nasz regulamin mówi, że na podstawie minimum trzech kwalifikacji wyłaniamy drużynę. Na mistrzostwa we Francji mamy przydzielone jako klub dwa miejsca plus jedno rezerwowe – wyjaśniła Katarzyna Lange.

Podium

W Kaszubskim Trialu podium zdominował jeden człowiek i jego trzej podobieczni – Tomasz Nowakowski i bordery: Mo, Peter i Sky. Serdeczne gratulacje od całej naszej redakcji!

Sprawy urzędowe

Dodatkowych informacji może udzielić Ci Biuro Prasowe Urzędu pod adresem e-mail prasa@pomorskie.eu

Więcej o biznesie w regionie

Znajdziesz na stronach Departamentu Rozwoju Gospodarczego oraz Agencji Rozwoju Pomorza.