Aktualności

Kaszubi oburzeni słowami wojewody. „Jesteśmy świadkami początku nowej odsłony polityki władz rządowych wobec Pomorza”

Koncert Niepodległa 2017
Koncert Niepodległa 2017. Fot. źródło: https://www.facebook.com/PUWGdansk

Przemówienie wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, wygłoszone przy okazji tegorocznego Święta Niepodległości, jest szeroko komentowane przez przedstawicieli pomorskich samorządów i organizacji pozarządowych.

 

„Warto zwłaszcza dziś przypominać każdemu z Polaków, a w szczególności każdemu z obywateli Pomorza, również temu, który nazywa siebie »przedstawicielem mniejszości etnicznej i regionalistą«, że to terytorium nieraz było przedmiotem knowań skierowanych przeciwko jedności państwa polskiego i wobec tego naszym obowiązkiem jest utrzymywanie tutaj stałej pewności własnej przynależności narodowej.

Pomorze ma prawo korzystać z pomocy państwa polskiego, lecz także ma obowiązek państwo polskie wspierać i pozostawać z nim w nieustannej jedności – tak, jak kończyna pozostaje niezmiennie częścią ciała, niezależnie od swojej specyfiki.

Samorząd jest rzeczą słuszną, ale jako oddolna organizacja administracji publicznej stanowiącej część administracji państwowej, a nie jako zaczyn separatyzmu.

Jako wojewoda pomorski chciałbym zaapelować do wszystkich obywateli Pomorza o zadumę nad swoim udziałem w tworzeniu, w zapewnianiu i w ugruntowywaniu niepodległego i suwerennego bytu państwa polskiego".

Fragment przemówienia wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, wygłoszonego podczas koncertu Niepodległa 2017, zorganizowanego 11 listopada 2017 r. w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku

 

„Pomorzanie znają swoje obowiązki wobec Polski"

– Wypowiedziane słowa uważam za skandaliczne – w ten sposób do słów wojewody Drelicha odniósł się marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk na swoim profilu na Facebooku. – Wojewoda Drelich udowodnił, że nie zna ani historii Pomorza ani Kaszub i z tego wynika jego arogancja i niezrozumienie tego regionu. Gdyby wojewoda chociaż pobieżnie znał naszą historię, to wiedziałby, że można się od Kaszubów i Pomorzan uczyć patriotyzmu, który nie jest na pokaz, od święta, ale jest ciężką codzienną, pozytywną pracą.

Marszałek Struk podkreślił, że mieszkańcy Pomorza są Polakami, mają polskie obywatelstwo, płacą podatki i to państwo polskie w pierwszej kolejności ma obowiązki w stosunku do nich. A na koniec dodał: – Swoje obowiązki wobec Polski Pomorzanie znają, czego wielokrotnie dowiedli i wojewoda nie musi o tym nam przypominać.

 

„Po co Pan wojewoda wygłasza takie osądy?"

Wystąpienie wojewody zaskoczyło prof. Edmunda Wittbrodta, prezesa Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, w szczególności, że zostało ono wygłoszone u progu obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości.

– Władze państwowe oficjalnie głoszą, że te uroczystości mają służyć budowaniu poczucia wspólnoty. Po co więc Pan wojewoda wygłasza takie osądy? Każdy, kto choć odrobinę zna historię Pomorza i Polski, wie, że gdyby nie zdecydowana postawa kaszubskich regionalistów, to państwowość polska nie utrzymałaby się nad Bałtykiem. To właśnie Kaszubom odrodzona po rozbiorach Rzeczpospolita zawdzięczała dostęp do morza. Widzę, że obecnemu Panu wojewodzie musimy o tym koniecznie przypomnieć – stwierdził prof. Edmund Wittbrodt.

 

„Mamy prawo żądać przeprosin"

Oburzenia ze słów wojewody nie ukrywa prof. Cezary Obracht-Prondzyński, członek Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz prezes Instytutu Kaszubskiego. – Jesteśmy świadkami początku nowej odsłony polityki władz rządowych wobec Kaszubów, wobec Pomorza i wobec samorządów. Przy każdej okazji będę do tego wracał i pokazywał jako przykład skandalicznego nadużycia ze strony przedstawiciela rządu w regionie. Mamy prawo i obowiązek protestować i żądać przeprosin oraz oczekiwać wycofania się tak paskudnej, łagodnie rzecz ujmując, wypowiedzi – zaznaczył.

W wywiadzie udzielonym „Magazynowi Kaszuby" prof. Obracht-Prondzyński skomentował także fragment przemówienia dotyczący regionalnego „separatyzmu". Przypomniał, że: „od początku istnienia Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego mówiliśmy, że naszą ideą jest idea Rzeczpospolitej samorządnej i jako środowisko zaangażowaliśmy się bardzo mocno w budowanie samorządów. Uważam, że to była jedna z najlepiej przeprowadzonych reform w Polsce po 1989 roku".

 

„Zasygnalizowany został problem regionalizmu"

Wystąpienie wojewody próbował tłumaczyć Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. – Z ust wojewody nie padło słowo „Kaszubi" czy „kaszubskość", ale zasygnalizowany został problem regionalizmu, który zmierza do rozbicia państw narodowych – wyjaśnił minister Sellin w audycji Rozmowa kontrolowana na antenie Radia Gdańsk. – Wojewoda mówił chyba o nadmiernych ambicjach „jakiś regionalizmów". Mogą one doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji, które widzimy w Europie Zachodniej.

– Nie tylko Katalonia, ale też Szkocja, Walia, Korsyka, Bretania, Fryzja... różne mniej lub bardziej zaawansowane ruchy dążą do „jakiejś odrębności" w różnej formie i to jest moim zdaniem realne zagrożenie stojące przed państwami Unii Europejskiej. Dziś, jeśli mówimy o Polsce, to ten problem pojawia się na Górnym Śląsku – przekonywał minister Sellin.

 

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości

Kalendarz prac Zarządu i Sejmiku

Pod patronatem marszałka