Aktualności

Czy melancholia może otworzyć człowieka na świat? Dowiesz się podczas wystawy w Słupsku i Ustce

Zardzewiała puszka konserw
Praca Moniki Falkus. Fot. materiał prasowy organizatora

Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej zaprasza na wystawę zbiorową, której kuratorem jest Roman Lewandowski. Wernisaż prac siedmiu artystów odbędzie się w czwartek, 3 października 2019 r. Ekspozycję można będzie zobaczyć w Ustce i Słupsku do końca roku.

 

Autorami prac są: Maciej Cholewa, Monika Falkus, Bartosz Kokosiński, Ewa Kubiak, Monika Niwelińska, Łukasz Stokłosa i Marcin Zawicki.

 

Dlaczego żółć jest czarna?

Wystawa Czarna żółć jest próbą opisania melancholii jako fenomenu, który po przepracowaniu może służyć otwarciu człowieka na świat i wzbogacić jego język wypowiedzi oraz poszerzyć spektrum egzystencjalnych doświadczeń jednostki. Sztuki wizualne, podobnie jak literatura, odgrywają doniosłą rolę w rekonstruowaniu ludzkiej podmiotowości i stanowią – jak zauważa Julia Kristeva – niepowtarzalną „przygodę ciała i znaków".

 

Czym jest melancholia?

Początki refleksji nad melancholią sięgają czasów antyku. Starożytni Grecy twierdzili, że czarna żółć usposabia człowieka do kontemplacji, natomiast smutek daje początek refleksji i filozofii. Ikonograficzną egzemplifikacją tego poglądu stał się w renesansie słynny miedzioryt Albrechta Dürera „Melancholia". W Europie w wiekach średnich zjawisko melancholii zostało przypisane acedii, smutkowi i utracie wiary, w związku z czym traktowano ją jako chorobę duszy. Ponieważ tę ostatnią uważano za objaw ingerencji duchów oraz demonów, kwalifikowała się do leczenia egzorcyzmami i ten punkt widzenia utrzymywał się jeszcze przez kilka stuleci. Faktycznie dopiero na okres rewolucji francuskiej i kilku kolejnych dekad przypadają właściwe narodziny nowoczesnego doświadczenia klinicznego. Szeroko zakrojone badania na cechami charakterologicznymi melancholika prowadził Jean-Marie Charcot, neuropatolog i dyrektor żeńskiej kliniki psychiatrycznej w Salpêtrière.

 

Jak przeżywać żałobę?

Kontynuacji dalszych badań nad melancholią – zarówno w praktyce klinicznej, jak i teoretycznej – podjął się Zygmunt Freud, który był uczniem Charcota. Wiedeński psychoanalityk w artykule Żałoba i melancholia zwrócił uwagę na kwestię utraty wewnętrznej reprezentacji w psyche chorego, co miało – według niego – wiązać się z nieprzepracowaniem żałoby po utracie jej przedmiotu. Freud wielokrotnie podkreślał ogromne znaczenie żałoby. Prowadzi bowiem ona do reintegracji „ja żałobnika i pogodzenia się ze zmienionym kształtem świata". W efekcie czynnej pracy żałoby „Ja staje się znów wolne i nieskrępowane". Tematyka ta została później podjęta przez Julię Kristevę w jej książce „Czarne słońce. Melancholia", a następnie także przez Judith Butler. Amerykańska filozofka zwraca uwagę, że dopóki żal za utratą oraz „żałoba pozostaje niemożliwa do wypowiedzenia, dopóty wściekłość wywołana utratą może się wzmagać, ponieważ pozostaje nieujawniona". W tym świetle wypowiedzenie okazuje się czynnikiem sprawczym wszelkiej terapii i reintegracji. Gdy podmiotowi udaje się wypowiedzieć swój smutek, nazwać go, zdefiniować i dokonać jego symbolicznej sublimacji, dochodzi do newralgicznego momentu transformacji. W jej zalążku tkwi kreacyjny walor melancholii.
 

Czarna żółć – wystawa zbiorowa

  • 3 października 2019 r., czwartek, godz. 18.00  – wernisaż
  • wystawę można oglądać do 31 grudnia 2019 r.
  • Galeria Kameralna, ul. Partyzantów 31 a, Słupsk
  • Baszta Czarownic, ul. F. Nullo 8, Słupsk
  • Centrum Aktywności Twórczej, ul. Zaruskiego 1 a,  Ustka

Zobacz: Bałtycka Galeria Sztuki Współczesnej

view szablon artykułu