Aktualności

Samorządowcy z Pomorza w obronie Grupy Lotos: „Chcemy, by decyzje o rozwoju firmy zapadały na Pomorzu. Tak jak przez ostatnie 40 lat”

Struk i Adamowicz na konferencji przy siedzibie Lotosu
Mieczysław Struk i Paweł Adamowicz podczas konferencji przy siedzibie Lotosu. Fot. Ryszard Hurka

Mieczysław Struk i Paweł Adamowicz napisali list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym apelują o wycofanie się z planów połączenia Grupy Lotos z PKN Orlen. To pomysł nieprzemyślanego i złego w skutkach przejęcia. Takie działanie oznacza centralizację gospodarki i marginalizację regionu jednocześnie (treść listu zamieściliśmy pod artykułem).

 

Marszałek Mieczysław Struk i prezydent Gdańska Paweł Adamowicz przedstawili list do premiera Mateusza Morawieckiego w czwartek, 1 marca 2018 r. podczas specjalnej konferencji prasowej przed siedzibą Lotosu.

 

„Nie możemy stracić naszego srebra"

Pomorscy samorządowcy nie chcą zgodzić się na połączenie Lotosu z Orlenem, ponieważ odbije się to na gospodarce regionu, pracownicy mogą stracić pracę, a wiele instytucji wsparcie. – Mówimy o nowoczesnej firmie, która jest filarem gospodarki pomorskiej – powiedział na konferencji marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. – Chodzi o ponad 1000 miejsc pracy, licznych kooperantów i firmy współpracujące z Lotosem. Konsekwencje tej fuzji dotyczyć będą i Pomorzan, i wszystkich Polaków. Ceny paliw zacznie dyktować Orlen, który będzie miał monopol na rynku – zaznaczał  Struk.

– Na naszych oczach chce się dokonać grabieży Lotosu, naszych pomorskich sreber – powiedział Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. – Będziemy robili wszystko, by PiS z tej decyzji jeszcze się wycofał. Ostatnia szansa w premierze Mateuszu Morawieckim – dodał.

 

Liczy się dobro mieszkańców, nie polityka

– Nasz apel nie jest grą polityczną – podkreślał Mieczysław Struk. – Pomysł połączenia Lotosu i Orlenu pojawiał się już niejednokrotnie i za każdym razem protestowaliśmy. Niezależnie od sympatii politycznych i tego, kto właśnie trzymał władzę. To ogromny zakład pracy i ogromne podatki, które są potrzebne mieszkańcom naszego województwa. To potencjał Pomorza, którego nie możemy się wyzbyć. Brońmy Grupy Lotos – apelował marszałek Struk.

I marszałek województwa pomorskiego i prezydent Gdańska podkreślali, że Lotos od lat sprowadzał na Pomorze nowe technologie i innowacyjne rozwiązania. A współpraca ze środowiskami naukowymi przynosi wymierne efekty. W interesie mieszkańców regionu jest to, by firma była zarządzana z Gdańska, a nie z Warszawy czy Płocka.

W zeszłym roku firma zapłaciła 22 mln zł podatku CIT do budżetu Gdańska i prawie 50 mln zł, które zasiliły budżet województwa pomorskiego. W związku z połączeniem koncernów, nie tylko można spodziewać się wzrostu ceny paliw, Orlen będzie miał coraz większy monopol na rynku. Lotos jest zaangażowany też w życie kulturalne, społeczne i sportowe regionu pomorskiego. Wspiera ochronę przyrody Morza Bałtyckiego, szczególnie fok i morświnów, dba o młodych sportowców w całym województwie, a także wielokrotnie obejmuje mecenatem konferencje naukowe, duże imprezy artystyczne i edukacyjne. Wiele lokalnych środowisk skorzystało z pomocy Lotosu przy działaniach społecznych (m.in. projekt „Dobry Sąsiad"). Projekty tego typu mogą teraz stracić szanse na realizacje.

 

 

Rząd nie dotrzymał słowa

Radni Samorządu Województwa Pomorskiego, w tym radni z PiS, już w październiku zeszłego roku apelowali do rządu o wstrzymanie prac nad planowanym połączeniem Grupy Lotos z PKN Orlen. 30 października 2017 roku sejmik jednogłośnie podjął uchwałę, w której apelował o pozostawienie zarządu i centrali Lotosu w Gdańsku. Odpowiedź na apel przyszła 22 grudnia 2017 roku. Minister energii Krzysztof Tchórzewski twierdził, że nie są planowane żadne prace związane z połączeniem koncernów. Wystarczyły dwa miesiące, by rząd zmienił zdanie. 27 lutego 2018 roku reprezentujący Skarb Państwa Krzysztof Tchórzewski oraz prezes PKN Orlen SA Daniel Obajtek podpisali list intencyjny w sprawie rozpoczęcia procesu przejęcia kontroli kapitałowej przez PKN Orlen SA nad Grupą Lotos SA.

– Nie mamy żadnych przesłanek by wierzyć, że ta decyzja o połączeniu ma głębszą myśl gospodarczą – powiedział na konferencji Paweł Adamowicz. – Liczymy na to, że premier Morawiecki, który ma doświadczenia menedżerskie i finansowe, spojrzy na ten proces nie partyjnym okiem, a okiem beznamiętnym, gospodarczym. I zrozumie nasze argumenty – dodał Adamowicz.

– Każde poprzednie rządy planowały podobną fuzję, nigdy nie wyjaśniając, co jest podstawą tej decyzji – powiedział na konferencji Struk. – Kolejny argument o wzroście konkurencyjności międzynarodowej nie ma poparcia w liczbach – wyjaśnił.

2 marca 2018 roku na wniosek radnych Platformy Obywatelskiej odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Gdańska. Radni zaapelują do rządu i parlamentarzystów w sprawie zaprzestania działań zmierzających do fuzji obu spółek. Marszałek Struk zapowiedział też, że w marcu radni województwa pomorskiego jeszcze raz zajmą się sprawą fuzji Lotosu i Orlenu.

 

 

view szablon artykułu