Aktualności

Na Pomorzu rośnie liczba osób objętych nadzorem sanitarnym w związku z koronawirusem. Na szczęście nikt nie zachorował

Wirus pod mikroskopem
Fot. Pixabay.com

U dwóch pacjentów, którzy byli na obserwacji w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku zakażenie koronawirusem zostało wykluczone. Nadzorem epidemiologicznym na Pomorzu objęto do tej pory 426 osób. Na razie w Polsce nie potwierdzono żadnego przypadku wirusa nCoV.

 

Na świecie zarażonych koronawirusem jest ponad 24,5 tys. Zmarły 493 osoby, w tym dwie poza Chinami. Zakażeni nowym wirusem są też m.in. w USA, Japonii, Tajlandii, Singapurze, Tajwanie, Wietnamie, Francji, Niemczech, Rosji i Belgii.

 

Ponad 400 osób pod nadzorem sanitarnym

Wszystkie osoby wracające z Chin do Trójmiasta, które wypełniły karty lokalizacji pasażera, zostały objęte nadzorem sanitarnym. Jeśli zgłaszały niepokojące objawy np. podwyższoną temperaturę czy duszności, trafiły na konsultacje do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Właśnie do tej placówki 28 stycznia trafiło dwóch mężczyzn, którzy pracowali w Chinach. – Zakażenie koronawirusem zostało wykluczone na podstawie wywiadu, badania fizykalnego i testów dodatkowych. Nie było konieczności potwierdzania tego innymi badaniami – mówi Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Tomasz Augustyniak. Podkreśla też, że kwestie dotyczące leczenia pozostają w gestii lekarzy, a nie Państwowej Inspekcji Sanitarnej. – Na Pomorzu objęto nadzorem epidemiologicznym 426 osób (stan na 5 lutego, godz. 11.00), ale ta liczba ciągle rośnie, ponieważ lądują kolejne samoloty, z osobami, które w ciągu ostatnich 14 dni przebywały w Chinach. Tylko w ciągu ostatniej doby nastąpił wzrost o 249 osób – wyjaśnia zastępca Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego Anna Obuchowska. Głównie to m.in. osoby, które pracowały w Chinach i wracają na Pomorze.

Pracownicy WSSE podkreślają, że pasażerowie w trakcie trwania podróży z Chin przechodzili weryfikację i pomiary temperatury ciała w pośrednich portach lotniczych, wypełniali też karty lokalizacji. –  Do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy powinny zgłaszać się i być przyjmowane osoby, które spełniają definicję przypadku, zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego, komunikatem konsultanta krajowego ds. chorób zakaźnych oraz stanowiskiem ministra zdrowia – zaznacza Augustyniak.

 

Czym jest nadzór epidemiologiczny?

Nadzór epidemiologiczny sprawują Państwowi Powiatowi Inspektorzy Sanitarni. Procedura polega na skontaktowaniu się z każdą osobą, która wypełniła kartę lokalizacji pasażera oraz poinformowaniu jej o tym, aby obserwowała swój stan zdrowia. Pracownicy sanepidu pytają też o aktualny stan zdrowia i ustalają, czy dana osoba była w ciągu ostatnich 14 dni w Chinach. – Nadzór, w zależności od sytuacji, może polegać na ścisłym, codziennym kontakcie pracowników PSSE z osobą objętą nadzorem albo na rzadszym przekazywaniu informacji, instrukcji i zaleceń – informuje Obuchowska.

 

W Polsce nie ma zakażonych

Do tej pory nie potwierdzono żadnego przypadku zarażenia wirusem nCoV. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podczas konferencji prasowej poinformował, że w żadnej z próbek pobranych od osób, które w niedzielę, 2 lutego zostały ewakuowane z chińskiego Wuhan, nie stwierdzono koronawirusa. Pomimo to nadal pozostaną w szpitalu wojskowym we  Wrocławiu, a pod koniec tygodnia przejdą ponowne badania, aby wykluczyć wirusa. – To drugie badanie jest konieczne ze względu na okres inkubacji wirusa, który wynosi 14 dni – wyjaśnił Grzegorz Juszczyk, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. – Drugie pobranie próbki materiału klinicznego w odstępie co najmniej 48 godzin jest obecnie międzynarodowym standardem. Dbamy o to, by mieć 100-procentową pewność bieżącego stanu zdrowia sprowadzonych do Polski osób – dodał Juszczyk.

W Polsce badania molekularne w kierunku nowego koronawirusa wykonywane są w dwóch laboratoriach w Warszawie. Od ubiegłego tygodnia Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny przebadał 42 próbki od pacjentów, u których istniało podejrzenie zakażenia nowym koronawirusem. W żadnej z przebadanych próbek nie wykryto obecności koronawirusa 2019-nCoV.

 

Jakie objawy mogą niepokoić?

U osób zarażonych wirusem 2019-nCoV występują: gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza, ból gardła, kaszel, uczucie wyczerpania, duszności, problemy z oddychaniem. Wirus atakuje płuca i objawia się naciekami na nich. Na zarażenie szczególnie narażone są osoby, które niedawno przebywały w Chinach lub wróciły z nich w ciągu 14 dni oraz te, które miały z nimi kontakt. – Według zaleceń krajowego konsultanta ds. chorób zakaźnych oraz stanowiska ministra zdrowia każdy, kto ma jednocześnie wymienione objawy choroby powinien zgłosić się do najbliższego szpitalnego oddziału chorób zakaźnych – tłumaczy Tomasz Augustyniak.

Ponadto, warto zapoznać się do zaleceniami opracowanymi przez Głównego Inspektora Sanitarnego.

 

 

 

view szablon artykułu