Autodrom Pomorze w Pszczółkach znowu rozbrzmi wyciem silników. Setki koni mechanicznych wyjadą na tor. Pierwsza runda zawodów już 3 marca.
Cykl Time Attack Pomorze składa się z 8 rund. Najlepszego kierowcę poznamy jesienią.
Ścigać się każdy może
Nie trzeba mieć żadnych specjalnych uprawnień, aby wystartować w Time Attack Pomorze. – Wystarczy posiadać prawo jazdy. Aby dołączyć do zmagań nie trzeba również jeździć tuningowanym czy rajdowym samochodem. W rywalizacji może wystartować każdy w swoim prywatnym aucie – mówi Roman Nowak, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. – Ważne jest, aby samochód posiadał aktualne badania techniczne oraz niezbędne obowiązkowe wyposażenie – dodaje Nowak. Stan techniczny samochodów będzie sprawdzany przed wjazdem na tor.
Sześć kategorii
W zawodach ścigać się będą różne modele samochodów. Aby zapewnić sprawiedliwą rywalizację utworzonych został kilka klas. W klasie open rywalizować będą pojazdy, które nie posiadają dopuszczenia do ruchu na drogach publicznych oraz auta z niebieżnikowanymi oponami typu slick. Są też osobne kategorie w zależności od pojemności silnika. W osobnej kategorii odbywać się będą wyścigi aut z napędem na cztery koła.
Na czym polega rywalizacja?
Zawody i pomiar czasu trwa cały dzień. Do sklasyfikowania w rundzie będą brane cztery najlepsze czasy okrążenia toru. W ciągu zawodów każdy z zawodników może zrobić nawet do 30 przejazdów. Za spóźnienie przyjazdu na linię startu są doliczane karne sekundy. Nie jest również dopuszczalne wykorzystywanie tego samego samochodu przez kilku kierowców.
Dodatkowe informacje oraz regulamin zawodów na stronie Time Attack Pomorze