Wystawa R.A.W. – Księżna, książę i kolaż. Jak Sylwia Starkowska postrzega świat, dowiesz się w Słupsku

Kolaż
Fot. materiał prasowy organizatora

Sylwia Starkowska zaprezentuje prace w Baszcie Czarownic w Słupsku. Wernisaż odbędzie się we wtorek, 15 października 2019 r. Ekspozycję można będzie oglądać do 10 listopada.

 

Projekt prezentowany w Baszcie Czarownic został zrealizowany w ramach stypendium prezydenta Słupska w dziedzinie kultury.

 

O artystce

Sylwia Starkowska studiowała Textile Design w National College of Art and Design w Dublinie, w Limerick School of Art and Design oraz w Galway-Mayo Institute of Technology w Irlandii. W pracach  łączy tradycyjną technikę kolażu z grafiką komputerową, pozwalając sobie na niedociągnięcia lub świadome błędy. Interesuje ją granica pomiędzy przypadkowością a świadomym wyborem estetyki. Wykorzystuje intuicyjnie różnorodność materiałów.

Tak o pracach mówi dyrektor Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej Edyta Wolska: „Nie o śmierć tutaj chodzi, lecz o biały kordonek" to tytuł tomiku wierszy Ewy Lipskiej wydanego w 1982 roku, który kojarzy się z wystawą Sylwii Starkowskiej „R.A.W" Księżna , książę i kolaż, prezentowaną w Baszcie Czarownic w Słupsku. Na wystawie Sylwii Starkowskiej nie o śmierć chodzi, chociaż… jako temat fundamentalny, nierozerwalnie obok życia i miłości cały czas jest obecny na wystawie. Traktowany z niezwykłą wręcz atencją, przeplatany z egzystencjalnymi problemami samej artystki, paradoksalnie ożywia postacie historycznie , miedzy innymi księżną Anną de Croy, jej syna Ernesta Bogusława czy księżną Erdmutę.

W zamyśle projektu artystka odniosła się do historii Słupska, a w szczególności do postaci związanych z miastem, z którego pochodzi i do którego powróciła po 12 latach zamieszkania poza granicami Polski. To ważne, ponieważ na wystawie Starkowska splata swoje osobiste doświadczenia z losami Książąt Pomorskich. Przedstawienie Książąt Pomorskich we własnej interpretacji to zabieg dość karkołomny i wymagający odwagi i empatii. Na wystawie historia przeplata się z rzeczywistością, prawda z fikcją, kompulsywność ze spokojem, a wszystkiemu towarzyszy niebywały wręcz ładunek emocjonalny. Artystka łącząc swoje designerskie umiejętności z osobistymi doświadczeniami i emocjami, wykorzystując w swoich pracach techniki takie jak rysunek, kolaż czy elementy grafiki komputerowej, tworzy emocjonalne portrety Książąt Pomorskich. W sposób niezwykle subtelny łączy ze sobą, postacie z minionych epok z własną emocjonalnością . Nicią łączącą, tylko na pozór jest zwykła nić krawiecka, którą stosuje do zszywania poszczególnych elementów. Tą nicią jest empatia artystki, którą scala własną osobę z Anną de Croy z jej służkami, Scholastyką i Rugią, posądzanymi o czary. Starkowska na swojej wystawie prezentuje portrety kobiet z przełomu XVI i XVII wieku. poprzez pryzmat emocji jakie towarzyszył im w ich życiu. Emocji z którymi musiały się mierzyć każdego dnia. Zszywanie, sklejanie, łączenie ze sobą postaci z ich i jej emocjami towarzyszącymi nieustannie. Życie i śmierć, miłość, walka, władza, odejścia i powroty , poczucie klęski, utożsamianej ze śmiercią, brak, strata, melancholia ale i złość, nienawiść i agresja ukazują domniemane osobowości, a nie osoby znane nam z klasycznych portretów. Ekspozycja jest interesującą propozycją skłaniającą do refleksji nad odwiecznymi pytaniami, które nasuwają się same: skąd przychodzimy? Kim jesteśmy?......"

RAW_plakat

view szablon artykułu