Aktualności

Wolontariusz jest jak Święty Mikołaj. Daje uśmiech, dobre słowo, a czasem po prostu wysłucha [RAPORT]

Uśmiechnięci clowni z zadowoloną małą pacjentką
Fot. Fundacja Dr Clown

Międzynarodowy Dzień Wolontariusza obchodzony jest 5 grudnia. Został ustanowiony w 1985 r. Szacuje się, że prawie 10 proc. Polaków jest lub bywa wolontariuszami.

 

Wolontariusze niosą bezpłatną i bezinteresowną pomoc m.in. na oddziałach onkologicznych, neurologicznych, rehabilitacyjnych i pediatrycznych. Pomagają i małym, i dorosłym pacjentom. Organizują też różne zajęcia i akcje charytatywne. W województwie pomorskim w tzw. szpitalach marszałkowskich pomaga 832 wolontariuszy.

Każdy może zostać wolontariuszem

Jak tłumaczy Marzena Olszewska-Fryc, dyrektor ds. pielęgniarstwa i organizacji opieki Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku, liczba wolontariuszy ciągle się zmienia, dlatego przez cały czas prowadzona jest rekrutacja. – Z moich obserwacji wynika, że największą liczbę osób do wolontariatu można pozyskać z akcji bezpośrednich. Takie działania prowadzę w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, wchodząc na zajęcia lekcyjne lub podjeżdżając karetką pod szkołę, a także zapraszając do wizyty na SOR i oddziałach dziecięcych. Biorę też udział w spotkaniach na uczelniach wyższych – zachęca do bycia wolontariuszem Olszewska-Fryc. 

–  Każdy pomaga tak, jak potrafi – zaznacza Anita Dahm-Sobczyńska, rzecznik Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. – Uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Kościerzynie przekazali barwne prace plastyczne, które zostały umieszczone na ścianach Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – dodaje Dahm-Sobczyńska.

– Nasi wolontariusze to osoby w różnym wieku zarówno młodzież, jak i emeryci – wyjaśnia Małgorzata Pisarewicz, rzecznik Szpitali Pomorskich. – Są to ludzie otwarci i empatyczni, którzy niosą bezinteresowną pomoc pacjentom. Wykonują prace na różnych oddziałach szpitalnych, w ciężkich dla pacjenta chwilach wnoszą ciepło, serdeczność i uśmiech – przekonuje Pisarewicz.

 

Przygotowują Dzień Dziecka, organizują zbiórki, a nawet pielęgnują

Jak mówi Anita Dahm-Sobczyńska do zadań wolontariuszy należy przygotowywanie takich uroczystości jak np.: Dzień Chorego, Dzień Dziecka, mikołajki, świąteczne występy dla pacjentów.  – Zapewniają też oprawę muzyczną i towarzyszą podczas mszy świętych.  Chodzą z pacjentami na spacery. Przygotowują konkursy plastyczne dla pacjentów, organizują zbiórki kredek, materiałów piśmienniczych, maskotek dla dzieci, książek dla pacjentów.  Najbardziej zapadł mi w pamięć Dzień Dziecka. Wolontariusze ze szpitalnej Pracowni Psychologicznej z zespołem psychologów, logopedów i terapeutów zajęciowych w przebraniach clownów bawili się, rysowali i skakali razem z najmłodszymi – wylicza Dahm-Sobczyńska.

W Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku działa tzw. wolontariat akcyjny. Wolontariusze organizują przedstawienia, koncerty, Dzień Dziecka, mikołajki. Przygotowują i roznoszą po oddziałach prezenty okolicznościowe i paczki świąteczne.

– Wolontariusze pomagają w czynnościach pielęgnacyjnych przy pacjentach. Mierzą ciśnienie i temperaturę ciała – wyjaśnia Elżbieta Gryko, rzecznik słupskiego szpitala. –  Wykonują proste ćwiczenia z chorymi pod nadzorem rehabilitanta. Rozmawiają z pacjentami i ich rodzinami, czuwają przy chorych, czytają książki pacjentom oraz biorą udział w warsztatach terapii zajęciowej –  kontynuuje Gryko.

W Szpitalach Pomorskich wolontariat ma trzy formy. Indywidualny polega na spędzaniu czasu z pacjentem poprzez czytanie książek, gazet, rozmowy, czy drobne zakupy. Natomiast opiekuńczy to asystowanie w czynnościach samoobsługowych, pomoc w zmianie pościeli, ścieleniu łóżek, podczas karmienia, wykonywanie prac wspomagających codzienne funkcjonowanie oddziału. Jest też wolontariat akcyjny polegający na udziale w jednorazowych lub cyklicznych akcjach. – W jego ramach organizowane są m.in. takie przedsięwzięcia, jak: mikołajki w szpitalu, spotkania z bajką – przedstawienia dla najmłodszych, kolędowanie w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym, radosny Dzień Dziecka, od nowożeńców dla małych pacjentów, dzieci – seniorom, Światowy Dzień Chorego, pluszaki dla małych pacjentów Zakładu Diagnostyki Obrazowej. Wolontariusze organizują też koncert dla pacjentów szpitala czy ogólnopolski konkurs plastyczny dla uczniów szkół przyszpitalnych – wymienia Pisarewicz.

– W okresie świątecznym zgłaszają się do nas wolontariusze, którzy dbają o to, żeby w tym szczególnym czasie umilić naszym pacjentom pobyt w szpitalu – mówi Jarosław Cejrowski, rzecznik prasowy Szpitala Dziecięcego Polanki im. Macieja Płażyńskiego w Gdańsku. Zawsze możemy liczyć na wolontariuszy z Fundacji dr Clown. – W tym roku odwiedzili nas już mikołaje na motocyklach, a niebawem pojawią wolontariusze ze Straży Miejskiej oraz gdańscy radni. Wszyscy rozdają dzieciom upominki oraz zaopatrują nasze świetlice w zabawki i artykuły papiernicze. W grudniu spodziewamy się również wolontariuszy z kilku fundacji m.in. Prekursor Artstyczny, Yapa oraz Przemek Dzieciom. Przed Wigilią odwiedzą nas przyjaciele ze Stanów Zjednoczonych, którzy oprócz wręczenia prezentów, opowiedzą o zwyczajach świątecznych panujących w ich kraju. Wszystko to są wydarzenia, które pozwalają pacjentom choć na chwilę oderwać się od codziennych zmartwień. Bardzo im za to dziękujemy – chwali wolontariuszy Cejrowski.

 

Wolontariat w liczbach

W Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku i Wojewódzkim Centrum Onkologii (wchodzą w skład spółki Copernicus), od kilku lat na stałe jest 56 wolontariuszy.  Jednak w ciągu roku ponad 300 osób wykonuje prace pomocowe. – Mamy siedmiu logopedów, dwóch rehabilitantów, sześciu psychologów, dziewięciu opiekunów, fryzjerkę, dwie kosmetyczki, dwóch fizjoterapeutów, ośmiu ratowników oraz sześć osób odpracowujących prace społeczne. Ponadto, mamy wolontariat pracowniczy, w którym zaangażowanych jest dwadzieścia siedem osób. Wśród nich są: pielęgniarki, ratownicy i pracownicy administracji – podkreśla Olszewska-Fryc.

W gdańskim Koperniku pomagają na oddziałach szpitalnych takich jak zakład opiekuńczo-leczniczy, oddziały dziecięce i neurologiczne, ginekologiczne.

W Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie jest 121 wolontariuszy. Idea wolontariatu powstała z chwilą utworzenia Hospicjum Stacjonarnego i Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej w Kościerzynie, które wspiera hospicjum. Wolontariusze-uczniowie Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 w Kościerzynie pomagają na oddziałach Dziecięcym, Rehabilitacji Dziecięcej, Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Chirurgii Onkologicznej, Rehabilitacji Neurologicznej oraz Szpitalnym Oddziale Ratunkowym

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku jest 23 wolontariuszy. – Działają w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, na oddziałach Neurologicznym i Udarowym, Okulistycznym, Onkologicznym, Urologicznym, Rehabilitacji oraz w Ośrodku Rehabilitacji Dziennej dla Dzieci – informuje Gryko.

– W ramach Szpitali Pomorskich wolontariat najbardziej rozwinął się w Szpitalu Specjalistycznym  w Wejherowie, gdzie personelowi pomaga 35 wolontariuszy, a w akcje charytatywne angażuje się rocznie około 150 osób. Natomiast w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni, raz w tygodniu w weekend, wolontariusze na oddziałach chirurgii dziecięcej i pediatrii bawią się z dziećmi, proponują ciekawe i różnorodne zajęcia – tłumaczy Pisarewicz.

Wolontariusze pomagają też w: Szpitalu Specjalistycznym w Prabutach sp. z o.o., Pomorskim Centrum Reumatologicznym im. dr. J. Titz-Kosko w Sopocie sp. z o.o., Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. T. Bilikiewicza  w Gdańsku, Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych im. S. Kryzana w Starogardzie Gdańskim oraz Centrum Zdrowia Psychicznego w Słupsku.


Pomoc, która wraca

Za swoją bezinteresowną i nieodpłatną pomoc, jak twierdzą wolontariusze, sami też wiele zyskują. Czasem jest to podziękowanie, dobre słowo, a innym razem tylko, a może aż… uśmiech. Przecież każdy ma jakieś problemy, a wchodząc na oddział, pozostawiamy swoje zmartwienia za drzwiami szpitala. I okazując pomoc czy to podczas czynności pielęgnacyjnych, czytania czy tylko rozmowy, czujemy, że stajemy się lepszymi ludźmi. Nasze wydawałoby się ogromne problemy, gdy widzimy cierpienie i strach pacjentów, stają się nagle błahe. Ale pomimo bólu chorzy potrafią okazać nam wdzięczność, chociażby poprzez dobre słowo czy uśmiech.

–  Bycie wolontariuszem bardzo wiele dla nas to znaczy i uczy nas pokory – twierdzi Marzena Barton ze Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie. – To, że możemy pomagać innym, ulżyć im w cierpieniu, a czasem w czynnościach dnia codziennego jak np. zaparzyć i podać herbatę, to też nas uczy. Nie tylko my coś dajemy, ale też dużo bierzemy. Uczymy się bardzo wiele o ludziach,  życiu, ich potrzebach, które możemy zaspokoić. Działa to w dwie strony. Jako wolontariusze dajemy coś pacjentom, ale również dużo otrzymujemy. Stajemy się lepszymi ludźmi – podkreśla Barton.

Jak mówi inny wolontariusz ze słupskiego szpitala, ratownik medyczny, policjant, wykładowca w Szkole Policji w Słupsku, podinspektor Henryk Dudziński: „Jestem policjantem z 25-letnim stażem służby, a dodatkowo wykwalifikowanym ratownikiem medycznym". – W czasie dyżurów pomagam ratownikom Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Słupsku. Słucham ich poleceń i je wykonuję. Bycie wolontariuszem przewartościowało całe moje życie. Jak na co dzień widzę ból i cierpienie pacjentów to, co kiedyś było dla mnie bardzo istotne, nagle stało się błahe. Obserwacja chorych w stanie zagrożenia życia, towarzyszenie im w najtrudniejszych momentach, zmieniło  moje postępowanie w życiu codziennym. Poprzez wolontariat mogę rozwijać swoją pasję pomagania innym. A dodatkowo, wykorzystuję wolontariat do kształcenia policjantów. Polega to na tym, iż nabytą wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne przekazuję nowo przyjętym do służby policjantom. Pokazuję, na co w przyszłej służbie będą musieli zwracać uwagę. Jakie zachowania powinny budzić ich niepokój. Przecież policjanci są często pierwszymi np. na miejscu wypadku i muszą ocenić w krótkim czasie stan rannych i wiedzieć, jak profesjonalnie i fachowo udzielić pierwszej pomocy – opowiada Henryk Dudziński.

– Jestem emerytką i mam dużo wolnego czasu – mówi Kazimiera Sapoźniak, wolontariuszka w Szpitalu im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku. – Skończyłam kurs dla wolontariuszy opiekuńczo-medycznych w Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku i postanowiłam, że będę pomagać innym. – Nie mam poczucia, że jestem niepotrzebna, właśnie dzięki pracy dodatkowej, czyli pomocy innym. Natomiast uśmiech i szczęście na twarzach pacjentów i innych dają mi ogromną satysfakcję. Po prostu jestem szczęśliwa, że mogę komuś pomóc –  zachęca Sapoźniak.

– Wolę dawać niż brać – mówi Urszula Czacharowska, koordynator wolontariatu w szpitalu w Wejherowie. – Zostałam tak wychowana, aby ofiarowywać i służyć pomocą drugiemu człowiekowi. Tak też wychowałam swoje dzieci, które w zabieganym współczesnym świecie znajdują czas na promowanie idei wolontariatu. Czuję się spełniona, gdy pomagam drugiemu człowiekowi. Ktokolwiek zwróci się do mnie o pomoc, to zawsze staram się, w miarę moich możliwości, udzielić wsparcia. Pomaganie innym w naturalny sposób dostarcza mi impulsu, daje dużo siły oraz pozytywnie „nakręca" do kolejnych pomysłów, które realizuję. Zasada jest prosta, robiąc coś na rzecz innych, czuję się spełniona. Wolontariat daje mi możliwość wykazania się w wielu dziadzinach, a przez to do odczuwania ogromnego zadowolenia z własnych czynów. Zauważyłam, że każdy poświęcony drugiemu czas dawał piękne owoce w moim życiu. Myślę że wolontariat to mój sposób na życie, bycie sobą przez bycie z drugim. Gdyby nie wolontariat w codziennym życiu i pracy byłabym zupełnie kimś innym. Strach pomyśleć, kim! – kontynuuje Urszula Czacharowska.

 

Wolontariat szpitalny to program mający na celu propagowanie oraz rozwój idei wolontariatu na obszarze województwa pomorskiego. Ma charakter otwarty, do którego mogą przystąpić, poprzez podpisanie porozumienia na zasadach dobrowolności, podmioty lecznicze, dla których podmiotem tworzącym jest województwo pomorskie. Wolontariusze, wspomagający pracę personelu w codziennej opiece nad chorymi w pomorskich szpitalach, wpływają nie tylko na jakość opieki, ale także poprawę wizerunku placówki w oczach chorych i ich bliskich oraz otoczenia zewnętrznego.  Do programu Wolontariat szpitalny przystąpiło 10 podmiotów leczniczych.

 

Galeria. Fot. Szpitale Pomorskie, Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie, Fundacja Dr Clown

 

view szablon artykułu