Aktualności

Słupsk na mapie polskich jadłodzielni. Na razie jedyny na Pomorzu. Czym różni się jadłodzielnia od jadłodajni?

Szafa jadłodzielni w Słupsku
Szafa jadłodzielni w Słupsku. Fot. Centrum Integracji Społecznej w Słupsku

Żywność, której nie damy rady zjeść ani przetworzyć przed datą przydatności do spożycia, możemy oddać innym – do punktów jadłodzielni. Chodzi o to, by podzielić się z innymi tym, czego sami nie wykorzystamy.

 

Pierwsza jadłodzielnia powstała w maju 2016 r. w Warszawie, następna w Toruniu z inicjatywy studentów. Teraz jest ich w Polsce prawie 30. Do grona miast, w których nie wyrzuca się jedzenia, dołączył 15 stycznia 2018 r. Słupsk. Szafa na żywność oraz lodówka stoją na parkingu przy Centrum Integracji Społecznej w Słupsku, które jest pomysłodawcą inicjatywy. Otwarta jest od poniedziałku do piątku w godz. 7-15.

 

Nie wyrzucaj, daj innym!

Założenia jadłodzielni są proste. Jedni przynoszą żywność, inni ją zabierają. Dzięki temu nie marnujemy jedzenia, nie wyrzucamy go, a dzielimy się z bardziej potrzebującymi. – Pomysł kiełkował w naszych głowach od dawna – mówi Joanna Michalak z CIS w Słupsku. – Udało się nam zdobyć lodówkę i deski na szafę od sponsorów, a półki zbudowali uczestnicy naszych warsztatów wraz z instruktorami – wyjaśnia.

Do jadłodzielni możemy przynosić produkty suche i sypkie (makarony, cukier, ryż, mąkę, kawę, herbatę), pieczywo, konserwy, wędliny, sery, jogurty, produkty mleczne, dżemy, owoce i warzywa, a także domowe potrawy, zupy, pierogi, które jednak powinny być zamknięte i bezpiecznie zapakowane. Warto na domowych daniach napisać, co to jest, z czego się składa i do kiedy należy to zjeść. Trzeba pamiętać, że do jadłodzielni nie można przynosić produktów po terminie przydatności do spożycia, surowego mięsa, jajek i żywności zawierającej surowe białko (np. ciasta z kremem) ze względu na ryzyko zakażenia salmonellą. Nie dzielimy się też alkoholem ani tytoniem.

 

 

Więcej dających niż odbierających

To ważna inicjatywa w czasach, gdy do wyrzucania jedzenia przyznaje się nawet 35 proc. Polaków, a jednocześnie wiele osób na co dzień jest głodnych. – Na razie większe zainteresowanie jest wśród osób, które chcą się dzielić niż tych, które korzystają z tego, co znajduje się w szafie – opowiada Joanna Michalak. – Dlatego planujemy przy pomocy ulotek zachęcić do zabierania żywności, bo wiele osób nie wie, że za darmo może wziąć z naszej szafy jedzenie. Chodzi nam szczególnie o osoby starsze, z niskimi emeryturami, które nie mają dostępu do Internetu czy Facebooka i po prostu nie wiedzą o tym miejscu. Jeśli miejsce będzie dobrze funkcjonowało, nie wykluczamy otwarcia kolejnych jadłodzielni w Słupsku – dodaje.

Wcześniej CIS w Słupsku otworzyło przy swojej siedzibie wieszak „Wymiana ciepła" z darmowymi kurtkami i ubraniami dla wszystkich potrzebujących. Również tam można oddawać dobre, niezniszczone i czyste ubrania, z których skorzystają inni.

 

view szablon artykułu