Aktualności

Rada ECS w weekend odrzuciła propozycje rządu, a internauci zebrali brakujące pieniądze na działalność

Budynek Europejskiego Centrum Solidarności
Budynek Europejskiego Centrum Solidarności. Fot. Natalia Kłopotek-Główczewska

Internauci w zaledwie 30 godzin zebrali 3 mln zł dla Europejskiego Centrum Solidarności. Dokładnie tyle, o ile dotację zmniejszył minister kultury i dziedzictwa narodowego. Rada ECS po spotkaniu 2 lutego 2019 r. postanowiła odrzucić proponowane przez rząd zmiany w statucie.

 

O decyzji Rada ECS poinformowała na konferencji prasowej od razu po sobotnim spotkaniu.

 

Propozycja niezgodna z prawem

Rząd obciął dotację dla instytucji z 7 mln zł do 4 mln zł. W sprawie cofniętej dotacji 29 stycznia spotkali się z ministrem marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk i p.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Podczas rozmów minister przestawił propozycje zmian, od których uzależniał zwiększenie dofinansowania ECS. Ministerstwo kultury chciało większego wpływu na działalność ECS. Chodziło m.in. o mianowanie swojego wicedyrektora oraz powołanie w strukturze instytucji oddzielnego działu im. Anny Walentynowicz.

Rada ECS odrzuciła propozycje ministerstwa kultury. Na 9 członków rady 8 głosowało za przyjęciem uchwały, jedna osoba wstrzymała się od głosu. – Traktujemy tę propozycję jako niezgodną z prawem i tak naprawdę próbę przejęcia ECS przez środowisko PiS-u – powiedział na konferencji Bogdan Borusewicz. – To, co zaproponował wicepremier Gliński, jest próbą wypowiedzenia umowy z 2007 r. Jest to próba niezgodna z warunkami, jakie należało spełnić. Piotr Gliński złożył pismo w październiku, a powinien zrobić to pół roku przed końcem roku budżetowego. Powinien też swój podpis potwierdzić notarialnie, a nie zrobił tego – wyjaśnił Borusewicz.

Podczas konferencji prasowej głos zabrał także m.in. Władysław Frasyniuk. – Ten przekaz jest skierowany do wszystkich polityków, by skupili się na zmienianiu przyszłości, a nie przeszłości – powiedział Frasyniuk. – Jeśli minister myśli, że może zmienić historię, a przypominam, że to mój rówieśnik, to miał czas, by zostać takim samym bohaterem jak Wałęsa czy Borusewicz – dodał.

Zobacz: treść uchwały Rady ECS

 

Mieli zbierać przez miesiąc, zdążyli w 30 godzin

Od piątkowego południa do soboty wieczorem trwała też zbiórka brakującej kwoty. Zorganizowała ją Fundacja Gdańska razem z Patrycją Krzymińską, która wcześniej uzbierała ponad 16 mln zł do ostatniej puszki Pawła Adamowicza. Zakładano, że zbiórka potrwa około miesiąc. Jednak cel, czyli 3 mln zł, został osiągnięty w 30 godzin. Na ECS zrzuciło się prawie 45 tys. osób.

 

Każdy może wesprzeć ECS

Cały czas trwa też zbiórka pieniędzy na specjalne konto ECS. Wszystkie środki zostaną przeznaczone na organizację obchodów rocznicy wyborów 1989 roku. Dyrektor i pracownicy ECS zachęcają także kupowania biletów i zwiedzania wystawy stałej. Jest to także forma wsparcia działalności instytucji.

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości