Aktualności

Nowe urządzenie diagnostyczne w słupskim szpitalu. Dzięki niemu wykonają więcej badań wykrywających koronawirusa

Pracownicy laboratorium w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku
Pracownicy laboratorium w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku. Fot. materiał prasowy szpitala

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku będzie mógł wykonywać więcej testów w kierunku SARS CoV-2. To zasługa nowego i wydajniejszego urządzenia do badań laboratoryjnych. Środki na zakup aparatury w wysokości prawie 290 tys. zł przekazał samorząd województwa pomorskiego. Ponadto, szpital zakończył badania pracowników na obecność koronawirusa. Co ważne, nikt nie jest zakażony.

 

Trwa procedura uruchamiania sprzętu. Badania na nim rozpoczną się w poniedziałek po południu.

 

O nowym laboratorium diagnostycznym

W związku z pandemią koronawirusa na terenie Pracowni Diagnostyki Mikrobiologicznej słupskiego szpitala zostało utworzone nowe laboratorium. To Pracownia Diagnostyki Molekularnej, w której  zainstalowano m.in. dodatkową śluzę i lampy bakteriobójcze. Pracownia jest wyposażona w komorę laminarną II klasy. Oznacza to, że spełnia wymogi dla laboratorium BSL II. Laboratorium zostało wpisane na listę ośrodków diagnostyczych COVID-19 Ministerstwa Zdrowia.

W pracowni zamontowano są trzy aparaty: GenExpert 2-modułowy i 4-modułowy (Cepheid) i  Biofire (BioMerieux). Pierwszy diagnozuje koronawirusa od prawie miesiąca. Wykonano na nim już prawie 700 oznaczeń. Drugi aparat został zakupiony w tym tygodniu. – Dzięki zakupowi będziemy mogli wykonać na obydwu aparatach sześć badań równocześnie, co da ok. 120 dziennie. To niemal trzy razy tyle, ile mogliśmy zrobić dotychczas. Pracujemy w systemie całodobowym – tłumaczy kierownik Pracowni Diagnostyki Mikrobiologicznej Anna Budzyńska. – Aparaty Cepheid oznaczają dwa geny wirusa N i E, natomiast aparat Biofire dwa geny ORF. Białko N utrzymuje genom RNA wirusa, a białko E jest jednym z białek osłonki wirusa. ORF to różne odcinki DNA charakterystyczne dla koronawirusa. Obie metody się uzupełniają. Są to metody przyspieszone i w systemie zamkniętym, czyli bezpieczne dla personelu laboratorium – dodaje Budzyńska.

 

Wszyscy pracownicy są zdrowi

W  słupskim szpitalu przebadano wszystkich pracowników na obecność SARS CoV-2, bez względu na sposób ich zatrudnienia. Decyzje o tym podjął zarząd placówki. Zgodnie z wytycznymi najpierw badani byli pracownicy pionu medycznego, którzy są najbardziej narażeni na zachorowanie na koronawirusa. Łącznie przebadano 1434 osób. – U żadnego z badanych pracowników słupskiego szpitala nie wykryto koronawirusa. U nikogo nie stwierdzono także przeciwciał wskazujących na przebytą chorobę – informuje rzecznik szpitala Marcin Prusak.

view szablon artykułu

Aktualności