Aktualności

Gdynia będzie jak Hamburg. Portowcy i kolejarze zacieśniają współpracę

Podpisanie listu intencyjnego pomiędzy Zarządem Morskiego Portu Gdynia a Polskimi Kolejami Państwowymi.
Podpisanie listu intencyjnego pomiędzy Zarządem Morskiego Portu Gdynia a Polskimi Kolejami Państwowymi. Fot. Aleksander Olszak

Zarząd Morskiego Portu Gdynia i Polskie Koleje Państwowe podpisały list intencyjny w sprawie współpracy w transporcie towarów oraz budowy terminali intermodalnych.

 

List został podpisany 11 kwietnia 2018 r. podczas VI Forum Transportu Intermodalnego Frach 2018.

 

Nowe spojrzenie na port

Do tej pory panowało przekonanie, że port to jedynie punkt przeładunku towarów z wagonów i samochodów na statek. Takie myślenie jest już jednak historią. – Obecnie port to cały łańcuch dostaw.  Niezbędne jest rozwijanie logistycznego zaplecza.  Liczy się nie tylko sam przeładunek, ale wszystkie rozwiązania technologiczne czy prawne, dzięki którym towar szybciej i sprawniej dociera do adresata – mówił Andrzej Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. Dlatego tak istotna jest rozbudowa sieci transportowej.

 

Czas to pieniądz

Sprawnie działające porty i dobra logistyka są ważne nie tylko z punktu widzenia spedytorów. 20 proc. cła od produktów importowanych spoza Unii Europejskiej zostaje w kraju do którego ładunek przypłynął. – Tego aspektu nie można nie doceniać. Jak pokazują raporty z Krajowej Administracji Skarbowej dzięki towarom transportowanym przez gdyński port, budżet państwa uzyskał co najmniej 6,5 miliarda zł – wylicza prezes Meller. Szybki transport ładunków to również niższe koszty społeczne i ekologiczne.

 

Kolejowo-portowa współpraca

Podpisanie listu intencyjnego to kolejny krok na drodze ścisłej współpracy portowców i kolejarzy. – Obecnie ponad 50 proc. ładunków opuszcza gdyński port drogami. – Chcemy zwiększyć udział transportu kolejowego. Kolej wywiezie nasze ładunki do terminali w całej Polsce i dopiero ostatnie kilometry będą transportowane ciężarówkami – opowiada prezes gdyńskiego portu. Jak dodaje Mirosław Antonowicz, członek zarządu Grupy PKP SA: „Jako grupa PKP tworzymy holding transportowy. Chcemy obsługiwać cały proces przesyłania ładunków. W całym kraju na naszych gruntach możemy wybudować nawet 19 intermodalnych centrów". – Silne powiązanie portu i kolejowych spółek to bardzo powszechne rozwiązanie.

 

Nie tylko intermodal

Planowane z grupą PKP parki logistyczne to nie jedyne duże inwestycje w które chce się zaangażować gdyński port. Obecnie budowana jest obrotnica dla statków, która umożliwi obsługę dłuższych jednostek. –Dla nas najważniejsza jest budowa portu zewnętrznego. Dzięki niemu do nabrzeży będą mogły przybijać największe jednostki pływające na Bałtyku. To będzie zupełnie nowa jakość – opowiada prezes Meller. Port ma zacząć działać około 2026 roku. Z kolei na terenie gminy Kosakowo planowana jest budowa Doliny Logistycznej – To będzie zespół hal, placów magazynów powiązanych z infrastrukturą transportową. W tej chwili jesteśmy na etapie przygotowania do zakupu ziemi – dodaje Meller. 

 

Czym jest transport intermodalny?

Towary w transporcie kombinowanym zwanym tez intermodalnym najczęściej pakowane są w kontenery. Dzięki standardowym wymiarom są one łatwe do przeładunku. Transport intermodalny wykorzystuje co najmniej dwa środki transportu. Na przykład kontener z fabryki w Chinach do odbiorcy w głębi Polski najpierw płynie statkiem do portów Trójmiasta, po czym jest przeładowany na wagon kolejowy, którym dociera do terminalu na południu kraju. Dopiero tam kontener przenoszony jest na samochód ciężarowy, którym dociera do odbiorcy.

 

 

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości

Aktualności