Aktualności

Czy cukierek może pomóc odstresować ucznia? Konferencja Zdrowy Pomorzanin

Uczestnicy konferencji Zdrowy Pomorzanin na Sali im. Lecha Bądkowskiego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Fot. Aleksander Olszak
Uczestnicy konferencji Zdrowy Pomorzanin na Sali im. Lecha Bądkowskiego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Fot. Aleksander Olszak

Stres problem dzisiejszych czasów. Rodzina. Szkoła. Środowisko. Pod takim hasłem odbyła się 7. edycja konferencji Zdrowy Pomorzanin. O stresie dzieci i młodzieży m.in. rozmawiali eksperci m.in.: psychiatrzy, psychologowie i nauczyciele.

 

Konferencja odbyła się w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego 27 września 2019 r. Wydarzenie skierowane było m.in. do dyrektorów, nauczycieli, pedagogów, psychologów, pielęgniarek szkolnych, pracowników samorządów oraz rodziców. 

 

W trosce o zdrowie psychiczne uczniów

Stres dotyka każdego, zarówno dzieci, młodzież, jak i dorosłych. Może być pozytywny i negatywny. Wszystko zależy od konstrukcji psychicznej człowieka oraz tego, jak sobie z nim radzi. O wpływie stresu rozmawiali specjaliści, którzy pokazywali jak skutecznie pomagać uczniom w rozwiązywaniu trudnych problemów. Konferencję otworzyli członek Zarządu Województwa Pomorskiego Agnieszka Kapała-Sokalska oraz wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Pomorskiego Hanna Zych-Cisoń. Agnieszka Kapała-Sokalska podkreślała, że młodzi ludzie często nie potrafią rozpoznawać emocji, wyrażać ich ani radzić sobie z nimi w odpowiedni sposób. – Długotrwały stres może powodować lęk, niepokój, a także prowadzić do różnego rodzaju zaburzeń somatycznych – zaznaczyła Kapała-Sokalska. Przypomniała, że narastający kryzys w psychiatrii dzieci i młodzieży związany jest m.in. z ograniczoną dostępnością do leczenia psychiatrycznego. Dlatego też niezwykle istotna jest stała współpraca między nauczycielami, rodzicami i psychologami, mająca na celu ograniczenie oraz zapobieganie występowania stresu w szkołach.

 

Prawie wszystko, co trzeba wiedzieć o stresie

Stres po raz pierwszy zdefiniował Selve w 1936 r. Według niego była to „nieswoista reakcja organizmu na wszelkie stawiane mu żądanie". Dr n. med. Izabela Łucka, konsultant wojewódzka w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży mówiła, że pojęcie to: „należy rozumieć jako bodziec, sytuację lub wydarzenie zewnętrzne o określonych właściwościach". Stresem nazywa się też reakcję emocjonalną człowieka. Należy go rozpatrywać jako relację między czynnikami zewnętrznymi a właściwościami człowieka. Źródłami stresu są m.in.: zmiany życiowe, stan zdrowia, nadmierna lub zbyt mała liczba zobowiązań, samotność. Przyczynić się do niego mogą też kłopoty finansowe, w pracy brak perspektyw na przyszłość.

Objawy stresu można podzielić na fizyczne (np. zawroty głowy, zmęczenie, wzrost lub spadek masy ciała, biegunki lub zaparcia, nudności, przyspieszone bicie serca i wypadanie włosów). Do psychicznych zalicza się np.: drażliwość, gniew, niepokój i lęk, ataki paniki, poczucie izolacji oraz depresję. Są też objawy behawioralne jak np.: częste zmiany pracy, impulsywność, wzrost spożycia alkoholu lub narkotyków, zaburzenia snu, zachowania i tiki nerwowe (np. obgryzanie paznokci) oraz nadmierne objadanie się.

 

Rodzina a stres

Sytuacje stresogenne dotykają nie tylko osoby, ale też całych rodzin. – Chodzi m.in.: przemoc, wykorzystanie, konflikty, zdarzenia losowe (np.: wypadek, choroba, utrata pracy), kryzysy rozwojowe (np. narodziny dziecka, odejście lub śmierć jej członka,  ale też małżeństwo czy rozwód), nadmierne oczekiwania i wymagania – mówiła Anna Jackowska-Oleszczak, psycholog, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Kryzysami Psychicznymi Przyjazna Dłoń. Warunkiem prawidłowego rozwoju jest aktywność, podejmowanie zadań czy wyzwań, jakie stawia otoczenie. Rodzice lub opiekunowie są naturalnym buforem kontrolującym siłę oddziaływania czynników zewnętrznych, które powodują zaspokajanie potrzeb dziecka oraz radzenie sobie z wymaganiami. Funkcjonowanie rodziny jako systemu powinno się charakteryzować w takich wymiarach jak: spójność (więź emocjonalna łącząca członków rodziny oraz stopień autonomii), adaptacyjność (zdolność rodziny do zmiany układu ról i zasad) oraz komunikacyjność (wymiana informacji i empatia).

 

Jak działa stres i jak sobie z nim radzić?

Stres może hamować lub mobilizować do działania. Jeżeli demobilizuje, to może powodować m.in.: choroby, cierpienie, frustrację czy agresję. Natomiast eustres to stan zadowolenia. Motywuje do działania i realizacji celów. Każdy człowiek inaczej odbiera i ocenia stres. Warto odpowiedzieć sobie na dwa ważne pytania co dla mnie znaczy (ocena pierwotna) oraz co mogę z tym zrobić? (ocena wtórna). Według Zofii Ratajczak jest kilka metod radzenia sobie ze stresem. Należą do nich: strategia prewencyjna (zapobieganie – można ją zastosować przed wystąpieniem zagrożenia), strategia walki (ataku, nie zawsze jest optymalna), strategia obrony (ukrywanie się, zasłanianie i czekanie aż zagrożenie zniknie, to jednak może nie nastąpić) oraz strategia ucieczki (sposób radzenia sobie w tzw. sytuacjach beznadziejnych, gdy już nic nie można zrobić. Powoduje to bezradność, niemożność i brak sił).

 

Skutki stresu

Stres ma skutki bezpośrednie (somatyczne, czyli sercowo-naczyniowe, biochemiczne, gastryczne, mięśniowo-szkieletowe), psychologiczne (np. lęk), behawioralne (nieprzystosowanie się do wymagań organizacyjnych, absencja, rezygnacja z pracy) i długoterminowe (zdrowotne m.in. choroby psychosomatyczne, psychologiczne tzn. nerwice, lęk, depresja, uzależnienia, społeczne np. zmiana szkoły, pracy, wykluczenie społeczne).

U osoby, która nie potrafi radzić sobie ze stresem wzrasta przekonanie o bezradności i braku umiejętności sprostania przeciwnościom. Może to prowadzić do problemów związanych z napięciem, nasila psychologiczne oraz fizyczne skutki działania stresorów. Powoduje: nerwowość, skłonności do martwienia się, trudności w rozpoczęciu działania i smutek. Czasem wyzwala dolegliwości somatyczne, trudności ze snem, choroby fizyczne i psychiczne.

 

Cukierek i gra na komputerze, czyli metody pomocy

Dzieci i młodzież w wieku szkolnym cierpią na różne schorzenia m.in.: nadpobudliwość psychoruchowo, lęki, nieśmiałość, mają problemy z koncentracją (ADHD) oraz regularnym chodzeniem do szkoły. Cierpią też na zaburzenia zachowania i emocji, są agresywne wobec innych lub siebie. Niektórzy mają fobię szkolną, niską samoocenę, cierpią na depresję. Są uzależnieni od substancji psychoaktywnych, często przeżyły traumę, a w ich rodzinie występowały dysfunkcje. Nierzadko dzieci i młodzież z takimi problemami są pacjentami Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. Bilikiewicza w Gdańsku. Jak tłumaczyły Anna Formela i Natalia Suchorska z przyszpitalnego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 9, aby skutecznie im pomóc w zależności od indywidualnych problemów, ważne jest ustalenie i stosowanie systemów motywacyjnych, nagród, ale też konsekwencji. Aby zastosować odpowiednią terapię dla takich uczniów, należy poznać sytuację w domu i zbudować z dzieciakami relację. Trzeba rozmawiać, słuchać i reagować na to co i jak mówi. Należy doceniać każdy wysiłek, chwalić, aktywizować do zajęć. I tak u dzieci nadpobudliwych należy np. podzielić lekcje na części, dawać pojedyncze zadania, nagradzać po zakończonej pracy. Może to być np. aktywność fizyczna, cukierek czy gra na komputerze po lekcjach. Ważna jest też możliwości wyładowania energii. W przypadku agresywnych uczniów trzeba ich np. oddzielić od innych w momencie agresji, pytać o poprawny wzorzec postępowania. U dziecka opozycyjno-buntowniczego należy przypominać zasady, formy nagrody, dawać konsekwencje za brak współpracy, czy odbierać przywilej cukierka czy dodatkowe minuty gry na komputerze. Natomiast ostatecznością jest wezwanie rodziców. U ucznia wycofanego trzeba m.in. zbudować więź, prowadzić luźne rozmowy, obserwować, podnosić poczucie wartości poprzez np. chwalenie na forum.

 

O co chodzi z tą uważnością?

Jedną z technik, która pomaga w pracy nad koncentracją jest tzw. mindfulness. Według jej twórcy Jon Kabata-Zinna uważność to szczególny rodzaj uwagi świadomej, nieosądzającej i skierowanej na określony moment. Uważność to świadomość każdej chwili. Pielęgnuje się ją przez koncentrację na rzeczach, nad którymi zwykle się nie zastanawiamy. Jest to systematyczny rozwój nowych rodzajów kontroli oparty na zdolnościach relaksacji, skupiania uwagi, świadomości i percepcji. Jak podkreślał Jarosław Chybicki, dyrektor Merytoryczny Sopockiego Instytutu Rozwoju Biznesu, zastosowanie tej metody u uczniów przynosi dobre efekty m.in.: wzmacnia wiarę w siebie, zmniejsza poziom odczuwanego stresu, ułatwia skoncentrowanie się na pracy. Informacje są szybciej przetwarzane, zwiększa się kreatywność i empatia. W efekcie daje to lepsze wyniki w wielu dziedzinach życia (sport, testy). Zapewnia też lepsze komunikowanie się z innymi. Dla przykładu australijscy uczniowie dwa razy w tygodniu odbywają 15-45-minutowe sesje.

Podczas nich skupiają się np. na uważnym jedzeniu (chodzi o to, aby pięć razy w tygodniu jeść, tak długo, jak to możliwe, aby dojść do pięciu minut), zajęciach ( zastosować uważność do czego co już się robi i co jest łatwe np. bieganie, spacer, higiena), wyzwaniach (uważność do typowych zajęć jak np. oglądanie telewizji, podróżowanie komunikacją miejską, zakupy, gry).

 

Kto jeszcze może pomóc?

We wsparciu dziecku ważną rolę, poza rodziną i szkołą, zajmują środowiskowe domy pomocy społecznej. Przedstawicielki Młodzieżowego Szopena Alina Kaszkiel-Suska i Katarzyna Rozmiarek opowiadały o tym, z jakiej pomocy można skorzystać w ich placówce. Chodzi m.in. o wsparcie psychologiczne, różne formy terapii grupowej (m.in.: socjoterapia, psychoedukacja, trening umiejętności społecznych, warsztaty psychologiczne) czy też grupowe oddziaływania środowiskowe takie jak np. zajęcia kulinarne, teatralne, rękodzieła, gry planszowe, filmy. Są też pracownie, m.in. artystyczna, sportowa i techniczna. W ramach projektu Halo Jestem działa też młodzieżowy telefon zaufania.

view szablon artykułu