Aktualności

Cztery osoby zginęły w pożarze hospicjum w Chojnicach. Burmistrz ogłosił dwudniową żałobę

Wóz straży pożarnej gasi pożar nocą
Fot. Pixabay

W nocy 6 stycznia 2020 r. w hospicjum w Chojnicach przy ulicy Strzeleckiej wybuchł pożar. Zginęły w nim cztery osoby, a ponad 20 zostało poszkodowanych. W akcji ratowniczo-gaśniczej brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej.

 

Pożar wybuchł w nocy 6 stycznia 2020 r. w jednym z pomieszczeń, w którym przebywał jeden z pensjonariuszy. Ewakuowano podopiecznych i personel hospicjum.

 

Co było przyczyną?

Informacja o pożarze dotarła do służb o godz. 3.11.  Jak na łamach „Dziennika Batyckiego" informował rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej PSP Marian Hinca: „Już po czterech minutach byliśmy na miejscu. Zastaliśmy pożar rozwinięty w jednym z pomieszczeń". Przed strażakami na miejscu była policja.

Cała akcja przebiegała bardzo sprawnie i trwała ok. 25 min. Brało w niej udział 14 zastępów i 40 strażaków. Zniszczone zostało jedno pomieszczenie, w którym wybuchł pożar. Jak mówili strażacy problemem było zadymienie oraz to, że podopieczni hospicjum nie mogli  poruszać się o własnych siłach. Trzeba było je wynosić i ewakuować  wraz z łóżkami.

Prowadzone jest śledztwo. Według wstępnych ustaleń policji przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia z papierosa przez jednego z podopiecznych. 

 

Są ofiary i poszkodowani

W czasie zdarzenia w hospicjum przebywali pensjonariusze i pracownicy. Trzy ofiary zginęły na miejscu, a czwarta zmarła w szpitalu. Ofiary to pensjonariusze hospicjum w wieku od 64 do 72 lat. Poszkodowani to podopieczni hospicjum, dwie pracownice i dwóch policjantów (jeden zatruł się tlenkiem węgla, a drugi był ranny w rękę).Wszystkich przewieziono do szpitali w Chojnicach i Człuchowie. Na szczęście życiu przebywających w szpitalach nie zagraża niebezpieczeństwo. Podopieczni hospicjum to osoby ciężko chore, które pozostaną w szpitalach kilka dni. W tym czasie władze miasta będą kontaktować się z innymi placówkami opieki paliatywnej, aby umieścić z nich chojnickich pacjentów. Hospicjum według burmistrza Arseniusza Finstera będzie wyłączone z użytkowania przez dwa miesiące. Pomoc zadeklarował rzecznik Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia  Mariusz Szymański. Chodzi o sfinansowanie każdej pomocy medycznej niezbędnej dla ratowania zdrowia pacjentów, a także zapewnienia miejsca pobytu i opieki lekarskiej wszystkim pacjentom hospicjum w Chojnicach po opuszczeniu przez nich szpitali.

 

Słowa wsparcia od marszałka Struka

Solidarność z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami wyraził marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.  – Wstrząsająca wiadomość dotarła do nas dziś nad ranem z Chojnic. Około 3 w nocy wybuchł pożar w tamtejszym hospicjum. Mimo bardzo szybkiej i sprawnej akcji ratunkowej nie udało się uratować 4 osób. Kilkunastu podopiecznych przebywa w szpitalu w Chojnicach i Człuchowie... Będziemy szukać sposobu, aby pomóc w jak najszybszym przywróceniu działania tej placówki hospicyjnej. Póki co łączę się w bólu z rodzinami ofiar i trzymam mocno kciuki, aby wszyscy poszkodowani szybko wrócili do zdrowia – czytamy na profilu marszałka na Facebooku.

 

Żałoba w mieście

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster ogłosił dwudniową żałobę w mieście, która ma potrwać do środy wieczorem. Odwołano wszystkie imprezy m.in. orszak trzech króli. Dzisiaj o godz. 14.00 w bazylice mniejszej odbędzie się msza święta w intencji ofiar.

W Chojnicach zebrał się też sztab kryzysowy z udziałem wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha,  Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Tomasza Komoszyńskiego oraz burmistrza Arseniusza Finstera.

 

view szablon artykułu