Gospodarka
protestujący przechodzacy głownymi ulicami gdańska. widać tramwaj w tle

Mieszkańcy Pomorza wyszli na ulice po wyroku TK. Protesty w Gdańsku, Gdyni, Rumi i Redzie

Protest w Gdańsku. Fot. Adam Szczepański
24.10.2020
Natalia  Kłopotek-Główczewska
Natalia
Kłopotek-Główczewska
AUTOR
Natalia  Kłopotek-Główczewska
Natalia
Kłopotek-Główczewska
24.10.2020

Kilkanaście tysięcy mieszkańców Gdańska wyszło w sobotę, 24 października 2020 r. na ulice protestować przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającemu prawo aborcyjne. Manifestacja rozpoczęła się w centrum miasta, na Hucisku, a stamtąd tłum przeniósł się na Targ Drzewny przed biura poselskie posłów PiS. Protesty odbywają się w ponad stu miastach całej Polski i będą kontynuowane po weekendzie.

Manifestacje w całej Polsce odbywają się od piątku jako sprzeciw do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł w czwartek, że aborcja z powodu poważnych wad płodu jest od teraz w Polsce nielegalna. Oznacza to, że aborcja w Polsce legalna jest tylko w dwóch przypadkach: gdy dziecko zostało poczęte w wyniku gwałtu lub ciąża zagraża życiu matki. Tym samym Polska stała się krajem, w którym obowiązujące prawo do aborcji jest jednym z najostrzejszych na świecie.

AKTUALIZACJA

1 listopada

Nie ustają protesty przeciwników orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Organizatorki strajków zachęcają, by od handlarzy kupować znicze i chryzantemy, które potem można zanieść pod siedziby posłów PiS w Trójmieście i innych pomorskich miastach. Ma to być też pomoc dla sprzedawców, którzy w wyniku nagłej decyzji rządu o zamknięciu cmentarzy na trzy dni, zostali z zakupionymi wcześniej kwiatami i zniczami.  Ponadto w południe odbył się strajk pieszy na trójmiejskich plażach z Gdańska Brzeźna do Gdyni przez Sopot.

30 października

Od ośmiu dni trwają protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że aborcja z powodu poważnych wad płodu jest w Polsce nielegalna. Na ulice pomorskich miast i miasteczek wychodzą tysiące ludzi. Są też strajki samochodowe, które blokują ruch drogowy na największych arteriach.

W piątek, 30 października planowane są kolejne protesty. Samochodowy przejedzie z Gdańska do Gdyni, a na skwerze Kościuszki o 16.00 odbędzie się wielki przemarsz techno. O godz. 17.00 spod Urzędu Miasta w Rumi wystartują protesty piesze i samochodowe. Tego dnia strajki planowane są też w Pucku, Człuchowie, Kwidzynie, Pelpinie i we Władysławowie. W Warszawie ma odbyć się strajk generalny.

Z kolei w sobotę o godz. 13.00 spod parkingu przed Multikinem w Gdańsku wyruszy rodzinna blokada rowerowa.

27 października

Na dziś (środa, 27 października) zaplanowano kolejne protesty. W Gdyni mieszkańcy zbiorą się o godz. 16.00 na skwerze Kościuszki. Ponownie również odbędzie się blokada samochodowa. W Gdańsku natomiast manifestacje rozpoczną się o godz. 19.00 przy pomniku Jana III Sobieskiego. Tutaj hasło protestu na wtorek to „Generalny strajk kobiet”.

Mimo że wszystkie manifestacje są pokojowe, mogą się odbyć incydenty z policją. W kilku miastach w Polsce doszło np. do użycia gazu pieprzowego ze strony policji. Organizatorzy strajków apelują więc, by na pochody nie zabierać dzieci, gdyż może to być dla nich niebezpieczne oraz szokujące.

26 października

W poniedziałek po południu główne ulice Trójmiasta zostały zablokowane przez protest samochodowy. Manifestacja odbyła się pod hasłem „Blokujemy wszystko”. W wielu miastach odbyły się również piesze manifestacje. Największe pochody przeszły przez Gdynię i Gdańsk.

W Gdańsku tłum w pewnym momencie usiadł na ulicy, by po chwili powstać i zacząć skakać skandując „kto nie skacze, ten za PiS-em”. W Gdyni protestujący od godziny16.00 przez kilka godzin manifestowali głównymi ulicami miasta (m.in. Starowiejską, Władysława IV i 10 Lutego). Widać było poparcie mieszkańców miasta − ludzie machali z okien, a przejeżdżające samochody trąbiły na znak solidarności. W wielu witrynach wywieszono plakaty popierające walkę o prawa kobiet.

Protest w centrum Gdańska

Od godziny 14.00 tłumy zaczęły zbierać się na gdańskim Hucisku. Zewsząd powiewały transparenty z wulgaryzmami skierowanymi do rządu i posłów PiS. Wiele kobiet miało czarne parasole, jako symbol walki sufrażystek przed stu laty o prawa kobiet. Na plakatach przymocowanych do rowerów i samochodów widniały napisy „Piekło kobiet” i „To jest wojna”.

Po godzinie 15.00 tłum składający się już z kilkunastu tysięcy osób przeniósł się na Targ Drzewny, gdzie znajdują się biura poselskie posłów i senatorów PiS, m.in. Anny Fotygi i Jarosława Sellina. To tu od piątku zapalane są znicze, jako symbol pogrzebu praw kobiet, a przy drzwiach postawiono transparent „Zajmijcie się pandemią. Prawo wyboru zostawcie kobietom”.

Wiele samochodów, oklejonych plakatami z hasłami protestu, również wzięło udział  w proteście. Centrum Gdańska przez półtorej godziny było nieprzejezdne. Nie doszło jednak do żadnych incydentów z udziałem policji. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, protestujący zablokowali ekipę telewizyjną TVP. Zakrywali kamerę plakatami.

Inne miasta przyłączają się do akcji [AKTUALIZACJA]

W Wejherowie przez całą sobotę można było zostawić znicze na placu Wejhera. Rumia protestowała samochodami przy Porcie Rumia (Auchan), a po godzinie pieszo pod „Okrąglakiem”, czyli kościołem przy ul. Dąbrowskiego. Natomiast w Redzie odbył się marsz ze zniczami.

W Gdyni protesty, podobnie jak w Warszawie i Gdańsku, trwają od piątku. W sobotę, 24 października strajk zaplanowano na godzinę 17.00, gdzie przy Akwarium odbyła się piesza manifestacja, która przeniosła się przed biura posłów PiS na ul. Starowiejskiej. Rozeźlony tłum wyważył drzwi do biura poselskiego Marcina Horały (PiS).

O godzinie 18.00 odbyła się blokada samochodowa. Auta spotkały się na skrzyżowaniu ulic Wielkopolskiej i Zwycięstwa, skąd ruszyły w kierunku Sopotu i Gdańska. Przez kilka godzin główna arteria Trójmiasta była zablokowana.

Liczne protesty w Gdyni i w Gdańsku oraz innych mniejszych miastach odbyły się również w niedzielę, a na poniedziałek zaplanowano kolejne.

Sprawy urzędowe

Dodatkowych informacji może udzielić Ci Biuro Prasowe Urzędu pod numerem 58 326 85 36
lub adresem e-mail prasa@pomorskie.eu

Więcej o biznesie w regionie

Znajdziesz na stronach Departamentu Rozwoju Gospodarczego oraz Agencji Rozwoju Pomorza.