W obliczu rosnących wyzwań środowiskowych oraz konieczności dostosowania do zmieniających się regulacji unijnych i krajowych, coraz większego znaczenia nabiera współpraca na rzecz efektywnej gospodarki odpadami. Odpowiedzią na te potrzeby jest projekt LIFE Pom GOZilla.PL, którego inauguracja odbyła się w Polsat Plus Arena Gdańsk we wtorek, 31 marca 2026 roku.
Konferencja otwierająca zgromadziła przedstawicieli administracji rządowej i samorządowej, instytucji krajowych oraz ekspertów zajmujących się ochroną środowiska i gospodarką odpadami. Oficjalnego otwarcia dokonał Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
Projekt LIFE Pom GOZilla.PL stanowi istotny krok w kierunku budowania zintegrowanego podejścia do gospodarki odpadami w województwie pomorskim oraz wzmacniania współpracy pomiędzy kluczowymi interesariuszami. O tym czym jest projekt GOZilla opowiada Paulina Górską, zastępczyni dyrektora Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.
Czym właściwie jest GOZilla? Brzmi trochę jak potwór…
Paulina Górska: Trochę tak, ale dla nas to „potwór”, który walczy z dużym wyzwaniem środowiskowym czyli problemem odpadów, które wszyscy wytwarzamy a nie zawsze właściwie z nimi postępujemy.
GOZilla to pierwszy w Polsce zintegrowany i strategiczny projekt LIFE dotyczący gospodarki odpadami oraz gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). W praktyce chodzi o to, żebyśmy wytwarzali mniej odpadów , a jeśli już je wytworzymy to lepiej nimi zarządzali. Potrzebujemy zmiany sposobu myślenia: od dzisiejszego „wytwarzam i wyrzucam” do „zapobiegam wytwarzaniu”, „segreguję”, „naprawiam co mogę” i ”wykorzystuję ponownie”.
Czy to kolejna inicjatywa, która będzie mówić ludziom, co robią źle?
Absolutnie nie. Nie jesteśmy od pouczania ani krytykowania – nikt nie lubi być strofowany przy porannej kawie. Chcemy pokazywać dobre, praktyczne rozwiązania i ułatwiać ich wdrażanie. Nie jesteśmy „ekoterrorystami”, tylko realistami – wiemy, że zmiany muszą być wprowadzane stopniowo, logicznie i „z głową”. Ale jednocześnie nie uciekniemy od faktu, że gospodarka odpadami zaczyna się nie w domowym koszu na odpady… a w koszu na zakupy, który wypełniamy jako konsument.
Czy ludzie w ogóle przejmują się odpadami?
Tak – i to bardziej, niż się wydaje. Badania m.in. Komisji Europejskiej i raporty dotyczące marnowania żywności pokazują, że większość z nas czuje dyskomfort, a nawet poczucie winy, gdy wyrzuca jedzenie.
Jest to szczególnie warte podkreślenia przed świętami i po nich – kiedy kupujemy za dużo, a potem część jedzenia trafia do kosza. GOZilla chce pomóc zmienić te nawyki bez wyrzutów sumienia – raczej przez lepsze planowanie niż moralizowanie.
W projekcie pojawia się temat „sieci widmo”. O co chodzi?
Chodzi o porzucone lub zagubione sieci rybackie. To poważny problem – takie sieci przez lata dryfują w wodzie, łapiąc ryby, ptaki i inne zwierzęta. To ciche zagrożenie dla całego ekosystemu Morza Bałtyckiego. Dlatego w GOZilli współpracujemy z gminami nadmorskimi, żeby ten problem realnie ograniczać.
Jak GOZilla wpływa na region pomorski – mieszkańców, biznes i samorządy?
W naszym regionie obserwujemy wzrost liczby odwiedzających nas turystów. Liczba osób korzystających z noclegów wyniosła w zeszłym roku ponad 4 mln. Mając na uwadze tak dużą presję turystyczną na środowisko oraz fakt, że wielu mieszkańców regionu żyje z turystyki, dbałość o środowisko to po prostu konieczność. Dlatego w ramach projektu edukujemy również turystów i przedsiębiorców z szeroko pojętej branży turystycznej – żeby ich działalność była nie tylko przyjazna środowisku, ale również konkurencyjna i bardziej opłacalna.
Jednocześnie wspieramy pomorskie samorządy, które w obszarze gospodarki odpadami i zasad GOZ stoją przed bardzo konkretnymi wyzwaniami.
Chodzi o recykling?
Dokładnie, bo musimy pamiętać, że jeśli nie osiągną wymaganych poziomów recyklingu, będą płacić wysokie kary finansowe. A nikt nie chce tłumaczyć mieszkańcom, że pieniądze „wyparowały”, bo śmieci były źle posegregowane. Dlatego GOZilla daje samorządowym narzędzia, wiedzę i wsparcie – żeby zamiast płacić kary, budować nowoczesny system gospodarki odpadami. Przypomnę tylko, że do 2035 roku 65 procent odpadów docelowo musi być poddanych recyklingowi, a poziom składowania powinien być obniżony do 10 procent.