Pod Puckiem może powstać jedna z kluczowych kopalni surowców dla nowoczesnego rolnictwa. Projekt „Puck” KGHM Polska Miedź ma przynieść setki miejsc pracy i miliony złotych dla regionu, ale jednocześnie wymaga wyjątkowej troski o środowisko i interesy lokalnych społeczności. Marszałek województwa pomorskiego zapowiada, że samorząd będzie równoprawnym partnerem przy tej inwestycji - od pierwszych analiz po ewentualne rozpoczęcie wydobycia.
List intencyjny w tej sprawie został podpisany 3 lipca 2026 r. w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego.
Co to za inwestycja?
Jeszcze w latach 60. XX wieku na terenie obecnego powiatu puckiego udokumentowano złoża soli potasowo-magnezowych, które nigdy nie były eksploatowane. Projekt „Puck” zakłada budowę podziemnej kopalni polihalitu z dwoma szybami.
– Złoże „Mieroszyno” szacowane jest na około 300 mln ton, a wyrobiska mogą znajdować się nawet na głębokości 800 metrów. Przy kopalni działać będzie również zakład przeróbki. Szacowane wydobycie może wynieść do 4 mln ton rocznie – tłumaczy Remigiusz Paszkiewicz, prezes zarządu KGHM Polska Miedź SA.
Inwestycja może kosztować nawet 10 miliardów złotych. Sam polihalit jest jednym z kluczowych składników wykorzystywanych w produkcji nawozów mineralnych, bez których współczesne rolnictwo nie mogłoby funkcjonować.
– Projekt wpisuje się w działania na rzecz wzmacniania bezpieczeństwa surowcowego Polski – podkreślała Eliza Zeidler, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
List intencyjny
Porozumienie zawarte pomiędzy samorządem województwa pomorskiego a KGHM Polska Miedź dotyczy współpracy przy przygotowaniu i realizacji inwestycji.
– Celem jest zachowanie najwyższych standardów inwestycji, ochrona i zrównoważone wykorzystanie zasobów naturalnych regionu, ale również realizacja zasad dialogu społecznego – czytamy w podpisanym liście intencyjnym.
Zapisy dotyczą również zagadnień związanych z infrastrukturą towarzyszącą kopalni oraz rozwojem kompetencji potencjalnych pracowników. Dokument otwiera kolejny etap współpracy.
– Nasz region staje się areną ogromnych zmian. To wielka szansa, ale także odpowiedzialność. Naszą odpowiedzialnością jest dopilnowanie, by wszystkie nasze opinie i głosy były brane pod uwagę. Ważne jest również maksymalne zaangażowanie pomorskich firm i uczelni, aby inwestycja w jak największym stopniu przełożyła się na portfele Pomorzan – zaznacza Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.
Jeśli projekt się powiedzie, to polihalit z Pucka może mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i niezależności surowcowej Polski. Obecnie jest on wydobywany komercyjnie tylko w jednym miejscu na świecie.
- Fot. Jacek Sowa/UMWP
Razem dla regionu
W podpisaniu listu intencyjnego uczestniczyli przedstawiciele samorządów z powiatu puckiego oraz środowisk biznesowych. Swoje poparcie dla inwestycji wyraził m.in. Roman Kużel, wójt Władysławowa. Jak podkreślał, port we Władysławowie może być naturalnym zapleczem kopalni. To zupełnie wielka szansa rozwojowa, której nie można zmarnować. Kopalnia polihalitu to również nowy rozdział rozwoju naszego regionu.
– Można powiedzieć, że już nie tylko Legnica, Chile czy Nevada, ale również Puck stanie się jednym z filarów KGHM – dodał marszałek Struk.
Wielka szansa
Inwestycja to również nowe miejsca pracy. Szacuje się, że w kopalni zatrudnienie może znaleźć nawet 800 górników. Marszałek Struk podkreśla, że istotne będą też wpływy do budżetu gminy Puck z podatku od nieruchomości, sięgające nawet kilkudziesięciu milionów złotych. A jeśli spółka odpowiedzialna za eksploatację będzie miała siedzibę na Pomorzu, podatek CIT zasili budżet województwa. Duże znaczenie ma także rozwój infrastruktury, bo konieczne jest zapewnienie sprawnego dojazdu do zakładu. W zakresie budowy infrastruktury kolejowej KGHM Polska Miedź może liczyć na współpracę z samorządową Pomorską Koleją Metropolitalną, która ma doświadczenie w realizacji kolejowych inwestycji.
Ale i zagrożenia
Tak wielka inwestycja może nieść też pewne ryzyka nie tylko dla okolic Pucka, ale i dla całego regionu. Kopalnia jaka ona by nie była, znacząco wpływa na krajobraz oraz na wartość przyrodniczą. Obiekt sąsiadować będzie z Nadmorskim Parkiem Krajobrazowym czy obszarem Natura 2000. Kwestie ekologiczne to również wpływ wydobycia na zasoby wodne czy hałas i zapylenie związane z przeróbką. Ważne są też kwestie transportowe. Jak wywożony będzie urobek? Czy kopalnia będzie połączona z portem we Władysławowie? Czy rozbudowana zostanie infrastruktura drogowa i kolejowa?
– Obecnie nie znamy szczegółów dotyczących inwestycji. Dlatego koniecznie musimy zacieśnić współpracę z KGHM i być równoprawnym partnerem w dyskusjach – stwierdza marszałek Mieczysław Struk.
I temu właśnie ma służyć podpisany 3 lipca 2026 r. list intencyjny.


