Według danych Ministerstwa Zdrowia do 27 lipca 2022 r. w Polsce w pełni zaszczepionych zostało 22 525 249 osób, w tym trzecią dawkę (pierwszy przypominjący booster) przyjęło 12 089 507.

Punkty szczepień na Pomorzu

W województwie pomorskim obecnie działa 507 punktów szczepień zlokalizowanych m.in. w szpitalach, przychodniach i aptekach. W związku z decyzją o podawaniu drugiego boostera tzw. szpitale marszałkowskie zdecydowały o ponownym uruchomieniu punktów szczepień. Część punktów działała cały czas (w ramach spółki Szpitale Pomorskie: Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku, ponadto Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku i filia w Ustce, ), a niektóre będą otwarte od 1 sierpnia (w ramach spółki Copernicus: Szpital św. Wojciecha, Szpital im. M. Kopernika, PZOZ), 2 sierpnia (w ramach spółki Szpitale Pomorskie: PSzpital Specjalistyczny w Wejherowie) i 5 sierpnia (Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie).

Po co czwarta dawka?

Jak pokazują izraelskie i amerykańskie wyniki badań przeprowadzanych wśród osób starszych, czwarta dawka szczepionki daje znaczną (ok. 80  proc.) ochronę przed ciężkim przebiegiem, hospitalizacją i zgonem z powodu COVID-19. I co ważne, nie jest to ważne, z jakim wariantem omikrona, osoby mają kontakt.

– To dowód na to, że warto się zaszczepić, tym bardziej, że układ immunologiczny powyżej 50. r. ż. staje się słabszy – zauważa lekarz i dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego Tadeusz Jędrzejczyk. – Szkoda tylko, że polski rząd z decyzją o dopuszczeniu czwartej dawki zwlekał długo, tym bardziej, że od końca czerwca codziennie obserwujemy, że rośnie liczba zakażeń, a reinfekcje są coraz częstsze – podkreśla Jędrzejczyk.

A co z osobami młodszymi?

– Uważam, że już 50-latkowie i pracownicy podmiotów leczniczych powinni mieć możliwość skorzystania z drugiego boostera. Na przykład w USA pacjenci powyżej 50. r. ż. już od kilku miesięcy mogli się zaszczepić. Zachęcam seniorów do skorzystania z tej bezpłatnej formy ochrony przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Nikt nie gwarantuje, że nowe update’owane szczepionki, zawierające wariant omikron, dotrą do Polski we wrześniu czy październiku. Poza tym wtedy, ze względu na powrót dzieci do szkół, będzie dużo większa liczba zakażeń i może już być za późno na wykształcenie odporności – tłumaczy lekarz.

Rosną zakażenia

Testowanie na obecność koronawirusa osób z objawami infekcji zostało zniesione 1 kwietnia 2022 r. Obecnie wymazy mogą zlecić tylko lekarze POZ i, ze względu na niską dostępność testów w przychodniach, robią to niechętnie. Ponadto, testowani mogą być objawowi pacjenci w szpitalach. Wiele osób z objawami infekcji górnych dróg oddechowych w ogóle się nie testuje lub też kupuje testy w aptekach i markerach. Niestety takie wyniki nie trafiają do żadnej bazy. Dlatego, zdaniem ekspertów, rzeczywista liczba zakażeń może być nawet 20-krotnie wyższa niż oficjalne statystyki. A te od kilku tygodni rosną. Wzrasta też liczba hospitalizacji, obecnie w szpitalach przebywa ok. 1,9 tys. osób.

– Niestety nie kopiujemy dobrych światowych praktyk. Nie myślę o powszechnym testowaniu, ale np. jak w Wielkiej Brytanii o testowaniu przesiewowym. Mieszkańcy różnych województw dostawaliby darmowe wymazówki do skrzynek pocztowych i w momencie wystąpienia objawów infekcji, mogliby się sami testować. Następnie wynik zgłaszaliby lekarzowi POZ lub samodzielnie wpisywali do bazy. Taka metoda pokazałaby bliższą rzeczywiści skalę zakażeń. Nie rozumiem, dlaczego rząd nie realizuje takiego prostego, efektywnego i taniego sposobu monitorowania zakażeń – zaznacza Tadeusz Jędrzejczyk.

Objawy zakażenia omikronem są łagodne i zwykle przypominają przeziębienie. Jednak nikt z nas nie wie, jak w danym momencie, zareaguje nasz organizm i czy z długofalowymi skutkami choroby, nie będziemy zmagać się wiele miesięcy. Chodzi m.in. o zaniki pamięci czy zaburzenia rytmu serca.

Jak się uchronić?

Przede wszystkim trzeba dbać o siebie. Należy zdrowo się odżywiać (warzywa, owoce), spędzać czas na powietrzu, być aktywnym fizycznie (min. 30 min dziennie), pić co najmniej 2 litry wody, a także suplementować w okresie jesienno-zimowym witaminę D3. Oczywiście te zalecenia nie uchronią nas przed zakażeniem, ale zminimalizują objawy i skutki, gdy dopadnie nas COVID. Ponadto, warto też unikać zatłoczonych miejsc, a jeśli musimy zrobić zakupy, to nałóżmy maskę. To nic nas nie kosztuje, a może nas uchronić.