Po 23 latach pracy w pogotowiu z funkcją dyrektora żegna się Mariusz Żukowski, który przechodzi na emeryturę.

Co wiemy o nowej szefowej pogotowia?

Marlena Bruhn wygrała konkurs na stanowisko dyrektorki Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku. Ukończyła geografię i ratownictwo medyczne, a także studia podyplomowe z zakresu zarządzania w ochronie zdrowia.Karierę zawodową od początku związała ze słupską stacją pogotowia. Zaczynała od stażu, a 1 maja 2007 r. została zatrudniona w placówce. W kolejnych latach kierowała Działem Usług Medycznych, odpowiadając między innymi za zarządzanie personelem medycznym i administracyjnym, organizację pracy zespołów ratownictwa medycznego oraz nadzór nad ich funkcjonowaniem. Do jej obowiązków należało również planowanie zabezpieczenia świadczeń zdrowotnych, udział w organizacji systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego na poziomie lokalnym i powiatowym, a także współpraca z podwykonawcami działającymi w rejonie operacyjnym stacji. Dotychczasowa praca wymagała od niej podejmowania decyzji w sytuacjach kryzysowych i działania pod presją czasu. Marlena Bruhn ma doświadczenie w kierowaniu zespołami wielodyscyplinarnymi, a także rozwinięte kompetencje analityczne i strategiczne. Umiejętność pracy w stresie i w warunkach dużej odpowiedzialności jest w ratownictwie medycznym szczególnie cenna.

Najważniejszy jest pacjent

Marlena Bruhn, nowa dyrektorka Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku, opowiedziała Dorocie Kulce o powodach startu w konkursie oraz najważniejszych planach na przyszłość.

Dlaczego zdecydowała się pani ubiegać o stanowisko dyrektorki Stacji Pogotowia Ratunkowego w Słupsku?

– Chcę wykorzystać swoje doświadczenie i wiedzę, by dalej rozwijać stację. To bardzo ważna i odpowiedzialna jednostka, której sprawne funkcjonowanie wymaga zarówno zaangażowanego zespołu, jak i konsekwentnego rozwoju.

Od czego rozpocznie pani pracę na nowym stanowisku?

– W pierwszej kolejności chcę dobrze poznać potrzeby stacji, jej możliwości i oczekiwania pracowników. Zależy mi na tym, by podejmowane decyzje były przemyślane i wynikały z rzeczywistych potrzeb pacjentów oraz zespołu.

Jakie będą najważniejsze obszary pani działań?

– W najbliższym czasie zamierzam skoncentrować się na trzech obszarach: ludziach, nowoczesnym zapleczu i współpracy. To pracownicy są największą wartością stacji, dlatego chcę wspierać ich rozwój zawodowy, podnoszenie kwalifikacji oraz budowanie dobrej współpracy i wzajemnego szacunku.

Czy planowane są inwestycje w sprzęt i infrastrukturę?

– Tak. Ważne będą inwestycje w nowoczesne ambulanse, sprzęt medyczny oraz infrastrukturę baz – zarówno w Słupsku, jak i w miejscach stacjonowania zespołów w powiecie słupskim. Chcę aktywnie wykorzystywać dostępne środki unijne oraz możliwości, jakie daje partnerska współpraca i wsparcie samorządu województwa pomorskiego.

Jak ważna będzie współpraca z innymi podmiotami?

– Bardzo ważna. Bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców zależy od dobrej współpracy pogotowia ze szpitalami, służbami, samorządami i wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego.

Jak chciałaby pani, aby wyglądała stacja w przyszłości?

– Chciałabym, aby była nowoczesnym, stabilnym i otwartym na rozwój miejscem, opartym jednocześnie na tym, co w ratownictwie najważniejsze: na ludziach, ich wiedzy, doświadczeniu i gotowości do niesienia pomocy. Bo najważniejszy jest pacjent – jego bezpieczeństwo, zdrowie i poczucie, że w sytuacji zagrożenia otrzyma szybką, profesjonalną i bezpieczną pomoc.