Przypomnijmy, że w władze Trójmiasta do tej pory zadeklarowały przyjęcie ok. tysiąca Ukraińców. Dodatkowo, podczas najbliższej sesji sejmiku 28 lutego, ma zostać podjęta decyzja o uruchomieniu miliona złotych z rezerwy budżetowej województwa dla pomorskich organizacji pozarządowych, które będą udzielać pomocy uchodźcom.

Które szpitale przygotowano?

Pomocy medycznej udzielą głównie podmioty lecznicze, które mają lądowiska dla helikopterów, gdyż prawdopodobnie taką drogą mają trafiać do województwa pacjenci.

„Szpitale samorządu województwa są gotowe do udzielenia wszelkiej pomocy medycznej Ukrainkom i Ukraińcom. Dziś rano odbyło się spotkanie, podczas którego poszczególne placówki informowały o liczbie wolnych miejsc, zapasach leków i materiałów medycznych. Wiemy też, że opieką otoczono personel placówek – obywateli narodowości ukraińskiej. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z konsulem Ukrainy w Gdańsku i nieustannie deklarujemy wsparcie medyczne i psychologiczne dla potrzebujących” –  poinformował na Facebooku marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

W województwie pomorskim wśród tzw. szpitali marszałkowskich gotowe na przyjęcie rannych obywateli Ukrainy są: Szpital im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku, Szpital św. Wojciecha w Gdańsku, Szpital Morski im. PCK w Gdyni, Szpital św. Wincentego a Paulo w Gdyni, Szpital Specjalistyczny w Wejherowie, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku i Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie. Pomocą mają zostać objęte osoby ranne w wyniku starć militarnych, żołnierze, cywile, w tym kobiety i dzieci.

–  Wszystkie podmioty potwierdziły, że mają zabezpieczone rezerwy leków, opatrunków, paliwo do pojazdów oraz agregaty i materiały medyczne. Jest to niezbędne ze względów strategicznych dla utrzymania ciągłości ich działalności – informuje dyrektor Departamentu Zdrowia UMWP Tadeusz Jędrzejczyk.

Poza tzw. szpitalami marszałkowskimi pomoc ma być też świadczona m. in. w: 7. Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku, SP ZOPZ MSWiA w Gdańsku, placówkach w Miastku, Chojnicach i Starogardzie Gdańskim. Na liście placówek nie znalazło się za to Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku, gdyż jego głównym zadaniem obecnie jest nadrobienie zaległości spowodowanych przez pandemię COVID-19.

Jakie urazy wyleczą?

Biorąc po uwagę aktualną sytuację na Ukrainie pacjenci, którzy być może trafią na Pomorze mogą mieć urazy m.in.: klatki piersiowej, serca, brzucha czy kończyn. Będą zatem potrzebować pomocy chirurgów i ortopedów. Trzeba także wziąć pod uwagę, że po operacji konieczna będzie rehabilitacja czy wsparcie psychologiczne. Jak zaznacza szef Departamentu Zdrowia część uchodźców będzie wymagała standardowej, internistycznej opieki medycznej, jak choćby chorzy na cukrzycę czy choroby układu krążenia. Warto podkreślić w Gdańsku działa też szpitala tymczasowy, który na razie leczy pacjentów z COVID-19. Jednak, o ile będzie decyzja Ministerstwa Zdrowia, może też leczyć ukraińskich pacjentów. Co prawda nie ma w nim sal operacyjnych, ale mogą w nim siły odzyskiwać np. rekonwalescenci po zabiegach.

Kto zapłaci?

Uchodźcy, którzy trafią m.in. na Pomorze nie będą mieli ubezpieczenia zdrowotnego. Problemem będzie więc kwestia finansowania świadczeń medycznych udzielonych obywatelom Ukrainy. Już na tym etapie Zarząd spółki Copernicus wystąpił do wojewody pomorskiego o wyjaśnienie tej kwestii przez NFZ i MZ.

Co z Ukraińcami na Pomorzu?

Warto wspomnieć, że w naszym regionie pracuje wielu obywateli Ukrainy. Część z nich zatrudniona jest także w podmiotach medycznych m. in. w szpitalu w Słupsku. Pomimo napiętej sytuacji nie ma sygnałów o nieobecności w pracy tych osób. Co ważne, wszystkie podmioty zapewniły o wsparciu psychologicznym dla swoich pracowników. Szpital w Słupku i spółka Copernicus zaoferowały nawet poszukiwanie kwater dla rodzin pracowników, którzy przybędą z Ukrainy.