Dyskusja na ten temat toczyła się podczas niedawnej konferencji Industry Strategy Forum SEMI, która odbyła się w Sopocie.

Bez tego nie da rady

Nie ulega wątpliwości, że jako społeczeństwo i cała cywilizacja jesteśmy zależni od technologii. Nie ważne czy mówimy o najnowszym modelu smartfona, kuchence mikrofalowej czy o technologiach obronnych. Cała otaczająca nasz współczesna technologia oparta jest na krzemie, który jest materiałem do produkcji półprzewodników. Te układy przewodzą lub izolują prąd, ale co ważne układami tymi można sterować.

Tu może być problem

Jak mówią dane światowy rynek związany z półprzewodnikami już przekroczył 750 mld dolarów. Ponad 90 proc. produkcji tych układów skoncentrowana jest na Tajwanie. I to właśnie może być jeden z fundamentalnych dla Polski i Europy problemów. Jakiekolwiek zachwianie łańcuchów dostaw, co obserwowaliśmy choćby w pandemii COVID-19, może praktycznie natychmiast doprowadzić zarówno do drastycznego wzrostu cen półprzewodników, ale też do braku ich na europejskim rynku. Niestety geopolityka i geoekonomia są nieubłagane. Jest jednak światełko w tunelu, i nie jest to nadjeżdżający pociąg, ale wyraźny znak, że stoimy przed wielką szansą na stworzenie europejskiego centrum półprzewodników na Pomorzu.

Spotkanie liderów

Dla wielu może brzmieć to jak bajka z przyszłości. Ale to dzieje się tu i teraz. Invest in Pomerania, samorządowa inicjatywa jest członkiem stowarzyszenia SEMI (Semiconductor Equipment and Materials Industry). To właśnie dzięki jej działalność już po raz drugi na Pomorze zjechali najważniejsi gracze rynku półprzewodników, aby dyskutować o tym rynku. W trakcie wydarzenia, które odbyło się w Sopocie omawiane były bieżące wyzwania i możliwości współpracy branży, a także najnowsze technologie i trendy. Liczba uczestników sięgała kilkuset i co ważne, nie były to przypadkowe osoby. Mówimy o przedstawicielach zarządów i wyższej kadry kierowniczej, a więc o ludziach, którzy mają decydujący głos.

Półprzewodniki z Pomorza

Miejsce spotkania nie zostało wybrane przypadkowo. Organizacja kolejnych edycji ISS Europe w Sopocie podkreśla rosnące znaczenie Pomorza jako wiodącego regionu inwestycji półprzewodnikowych w Polsce. Dzięki skoordynowanej współpracy władz regionalnych, uczelni oraz prywatnych inwestorów region buduje długofalowy ekosystem oparty na talencie, współpracy nauki z biznesem oraz strategicznej infrastrukturze.

– Tym, co nas wyróżnia, jest pozycja jednej z wiodących lokalizacji w Polsce pod kątem wykwalifikowanych kadr inżynierskich w zakresie projektowania układów scalonych – budowana przez lata dzięki obecności globalnych centrów R&D takich firm jak SK hynix, Intel, Openchip, Solidigm czy Synopsys, a także dzięki innowacyjnym startup’om oraz zaawansowanej produkcji elektroniki – zaznacza Mikołaj Trunin, zastępca dyrektora w dziale Obsługi Inwestora w Invest in Pomerania.

Rosnące bezpieczeństwo energetyczne regionu, wspierane przez morską energetykę wiatrową, fotowoltaikę oraz budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, dodatkowo wzmacnia jego pozycję jako stabilnego i zrównoważonego kierunku inwestycyjnego.

Nasz głos

Podczas dyskusji na forum ISS padło wiele pytań dotyczących tego, czy naprawdę mamy szansę na” półprzewodnikową eksplozję”? Czy mamy jako Pomorze, Polska i Europa szanse na suwerenność i niezależność w produkcji układów?

– Autonomię postrzegam jako zdolność do decydowania o swojej przyszłości. To wcale nie znaczy, że nie musimy być niezależni od innych. Możemy zależeć od partnerów w innych krajach czy na innych kontynentach, natomiast to my decydujemy o tym, jak będzie nasza przyszłość wyglądać, również przyszłość technologiczna – przekonywał Paweł Pieczul, prezes spółki Polski Krzem z Gdańska.

Tym, co może pomóc w przyciągnięciu biznesu na Pomorze może być wykształcona kadra czy gotowe tereny inwestycyjne. I takie właśnie argumenty mamy w sowim portfolio.

– Przypomnę choćby porozumienie pomiędzy Agencją Rozwoju Pomorza, Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną oraz samorządem województwa pomorskiego i gminą Pruszcz Gdański o rozwijaniu Parku Przemysłowo-Technologicznego w Wojanowie, który dedykowany jest właśnie półprzewodnikom – mówi Trunin.

Jest jeszcze jeden argument, za lokowaniem biznesu półprzewodnikowego w naszym regionie.

– To dostęp do stabilnych źródeł energii. A taki zapewniać będą morskie farmy wiatrowe i elektrownia jądrowa – podkreślała podczas konferencji Patrycja Dorosz z MEP OSM Solutions.

To jak wykorzystamy stojącą przed nami szansę zależy od nas samych, Jedno jest pewne, nawet jeśli nie staniemy się centrum półprzewodników w Europie, to na rozwoju branży zyskamy bardzo dużo.