Zespół pod kierunkiem dra Daniela Maliszewskiego 20 października 2026 r. przeprowadził zabieg.

Na czym polegał zabieg?

Operowany pacjent był we wczesnym stadium alzheimera. Zabieg trwał pięć godzin. Rokowania są obiecujące. Co ważne, w przypadku pacjentów neurologicznych, chory wymaga opieki okołooperacyjnej, w tym obecności rodziny przed i po zabiegu.

– Zrobiliśmy dwa zespolenia – węzeł do żyły w okolicy szyjnej po wcześniejszym oznaczeniu węzłów odpowiedzialnych za spływ z układu limfatycznego. Dodatkowo dr Michał Gładysz wykonał trzy zespolenia limfatyczno-żylne profilaktyczne na kończynach dolnych zgodnie z protokołem koreańskim – opisuje dr Daniel Maliszewski.

Medycy do operacji wykorzystali dwa mikroskopy oraz robota chirurgicznego. Wcześniej wykonali mapowanie węzłów chłonnych przy pomocy USG.

Tam, gdzie zawodzi farmakologia

Mimo że operacyjne leczenie choroby Alzheimera jest zaskakujące, to ta metoda rozwija się coraz szybciej i budzi duże nadzieje lekarzy. Gdy farmakoterapia nie daje efektów, pomocą przy chorobach neurodegeneracyjnych może być mikrochirurgia robotyczna i neurochirurgia.

 – Biorąc pod uwagę, że w ludzkim mózgu mamy do czynienia z podobnym układem do układu limfatycznego, który odprowadza szkodliwe metabolity z mózgu poprzez szyję, wydaje się, że jest duża szansa na to, że wspomagając rolę tego układu możemy pomóc pacjentom. Operując w miejscu, gdzie wszystkie układy łączą się ze sobą, poprawimy odprowadzanie szkodliwych substancji, czyli usuwanie szkodliwych metabolitów z mózgu – wyjaśnia dr Maliszewski.

Nowa, ale nie nowatorska metoda

Operacje na alzheimera nie są na świecie nowym zjawiskiem. W USA oraz w Korei pracowały nad tą metodą najlepsze ośrodki mikrochirugiczne. Operują też Tajwańczycy i Chińczycy. Obecnie badania nad zastosowaniem tej metody testowane są w Europie.
Aby zakwalifikować pacjenta do zabiegu w Słupsku, konieczna jest współpraca z neurologami z UCK w Gdańsku. Chory musi przejść badania m.in.  biomarkerów, których podwyższony poziom wskazuje na rozpoznanie alzheimera. Słupski szpital uzyskał zgodę komisji bioetycznej i rekrutował pacjentów, którzy spełniali określone warunki m.in. choroba była we wczesnym stadium.