Tegoroczna gala odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności, 28 sierpnia 2026 r. Laureatami Medalu Wolności Słowa zostali w kategorii: instytucja – siostra Małgorzata Chmielewska, media – Leszek Jażdżewski oraz obywatel/obywatelka – Natalia Panczenko. Natomiast nagrodę specjalną otrzymał Andrzej Poczobut.
Nagrody Fundacja Grand Press przyznała po raz szósty. W gali wzięli udział m.in. marszałek Mieczysław Struk, prezydentkiGdańska i Sopotu, prezydent Białegostoku oraz wiceprezydentka Gdyni. Wydarzenie uświetniły występy: Doroty Miśkiewicz, Asi Nawojskiej, Skunbasa i Alicji Szemplińksiej. Natomiast Artur Rojek wykonał prapremierę piosenki do słów Wisławy Szymborskiej „Utopia”.
Kogo i za co doceniono?
Kapituła Medalu Wolności Słowa przyznała wyróżnienia w trzech kategoriach. I tak w kategorii instytucja zwyciężyła siostra Małgorzata Chmielewska (Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia) za to, że niezmiennie staje po stronie osób wykluczonych i najsłabszych, z odwagą zabierając głos w sprawach, które dla wielu pozostają niewygodne. Swoją działalnością przypomina, że wolność słowa nabiera prawdziwego znaczenia wtedy, gdy służy obronie godności, praw człowieka i solidarności z drugim człowiekiem. Nagrodę zwyciężczyni wręczył marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Marszałek Struk mówił, że wolność słowa wymaga ludzi i instytucji, którzy walczą o godność i solidarność. Zaś siostra Małgorzata Chmielewska, odbierając nagrodę przyznała, że jest wdzięczna, wzruszona i zaskoczona.
– To niesamowite móc spotkać ludzi, którzy żyją walką o dobro. To dla nas wyjątkowe wsparcie. Zastanawiam się czasem, co robię w takim towarzystwie, bo mieszkam na co dzień z ludźmi, którzy nie docierają do takich progów. Bezdomnymi, niepełnosprawnymi, starszymi. Kiedyś usłyszałam, że łączę światy. Myślę, że rolą każdego z nas jest właśnie łączenie światów – dodała laureatka.
Fot. Marcin Gadomski/gdansk.pl
Z kolei Leszka Jażdżewskiego (Liberté!, kategoria media) doceniono za to, że konsekwentnie przypomina, że demokracja nie może istnieć bez prawa do swobodnej wymiany poglądów i otwartego sporu. Poprzez działalność publicystyczną, organizację Igrzysk Wolności oraz gotowość do podejmowania tematów budzących kontrowersje broni pluralizmu i prawa do wyrażania, także niepopularnych, opinii. Laureata uhonorowała p.o. dyrektor ECS w Gdańsku Magdalena Mistat.
– Gdy jestem w Stoczni Gdańskiej mam poczucie, że jestem w miejscu, które jest dla polskiej wolności być może najważniejsze. Urodziłem się w stanie wojennym. Wtedy wolność słowa była na powielaczach, które niektórzy z was siedzących tutaj obsługiwali. Zastanawiam się, co byście powiedzieli, gdyby ktoś przeniósł się w czasie i powiedział wam, jak wykorzystaliśmy tę wolność, co się z nią stało. Czy macie poczucie, że została dobrze wykorzystana – stwierdził laureat.
Fot. Marcin Gadomski/gdansk.pl
Natomiast Natalia Panczenko (Fundacja Stand with Ukraine) (kategoria obywatel/obywatelka) dostała medal za to, że od początku swojej działalności publicznej buduje porozumienie między Polakami i Ukraińcami, pokazując, że dialog, wzajemne zrozumienie i solidarność są silniejsze niż uprzedzenia i podziały. Łączy ludzi nie tylko słowami, ale także konkretnymi działaniami – od inicjatyw społecznych i edukacyjnych po akcję Ciepło z Polski dla Kijowa, która poruszyła tysiące osób i stała się symbolem polsko-ukraińskiej solidarności.
Medal wręczyli prezydenci Białegostoku Tadeusz Truskolaski, Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, Gdyni Oktawia Gorzeńska i Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.
– Można nie urodzić się w Polsce, ale niesamowicie ją kochać. To, co robię od ponad 17 lat to budowanie mostów. Robiłam to wtedy, kiedy było to łatwe, robię to teraz, kiedy stało się trudniejsze. Pomimo kampanii dezinformacyjnych, ataków i gróźb śmierci. Łączę i będę łączyła bo wiem, że słowa mają niesamowitą moc – tak skomentowała nagrodę Natalia Panczenko.
Fot. Marcin Gadomski/gdansk.pl
Specjalny Medal Wolności Słowa wręczyła prezeska Fundacji Grand Press Weronika Mirowska. Uhonorowany nim został Andrzej Poczobut, który był laureatem pierwszej edycji Medalu Wolności Słowa w kategorii Media. Nie mógł go wówczas odebrać, bo za wierność prawdzie płacił własną wolnością.
– Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy pamiętali o mnie w ciągu tych pięciu lat. Wszyscy razem udowodniliście, że solidarność jest w stanie sforsować nawet białoruskie więzienia. Dziękuję wam za to – mówił Andrzej Poczobut.
Fot. Marcin Gadomski/gdansk.pl
Za co wyróżnienie?
Medal Wolności Słowa to nagroda przyznawana w trosce o promowanie mądrych słów w przestrzeni społecznej oraz osobom, które je wypowiadają. Chodzi o osoby angażujące się w działalność na rzecz dobra wspólnego.Nagroda Fundacji Grand Press ma docenić dojrzałą debatę publiczną oraz utrzymanie wolności słowa w Polsce. Wyróżniane są osoby działające na rzecz dobra wspólnego, szczególnie zaangażowane w działalność m.in.: społeczną, obywatelską, naukową, kulturalną, dziennikarską i publicystyczną. Do tej pory odbyło się pięć edycji Medalu Wolności Słowa. Tegoroczną, szóstą prowadził dziennikarz TVN Piotr Kraśko.
Kogo do tej pory doceniono?
Laureatami poprzednich edycji byli: prof. Ewa Łętowska, dziennikarz TVN24 Piotr Świerczek, Lidia i Jurek Owsiakowie, dziennikarze Andrzej Poczobut i Piotr Jacoń, prawnicy Adam Bodnar i Igor Tuleya, historyczka i edukatorka Agnieszka Jankowiak-Maik oraz nauczycielka i aktywistka Katarzyna Wappa. Zwycięzców wybrała tegoroczna kapituła Medalu Wolności Słowa w składzie: Krzysztof Głuchowski (dyrektor Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie), prof. Ewa Łętowska (była rzeczniczka praw obywatelskich), Weronika Mirowska (prezeska Fundacji Grand Press), Piotr Świerczek (dziennikarz TVN 24) oraz Ewa Wrzosek (prokuratorka, Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex super omnia”).
Kolejna, siódma gala, już za rok.









