W ceremonii wzięli udział prezydent Prezydent RP, Karol Nawrocki oraz Prezes Rady Ministrów, Donald Tusk. Pomorski samorząd reprezentował Adam Gawrylik, członek Zarządu Województwa Pomorskiego. Proces wodowania zaplanowany jest na dzień następny, czyli 13. sierpnia.

Trochę informacji

Okręt, który właśnie otrzymał imię „Wicher”, będzie symbolem nowoczesności i filarem polskiej floty wojennej w XXI wieku. Fregaty typu „Miecznik” to największe okręty wojenne kiedykolwiek zbudowane w polskiej stoczni dla polskiej marynarki wojennej. Mają prawie 140 metrów długości i około 7 tys. Ton wyporności. Umowa na budowę fregat została podpisana między Agencją Uzbrojenia i konsorcjum PGZ Miecznik w 2021 r. Typ „Miecznik” oparty jest na brytyjskim projekcie, bo jest to w zasadzie fregata typu 31 (Arrowhead 140) z modyfikacjami uwzględniającymi potrzeby polskiej marynarki wojennej. Nowoczesna fregata rakietowa to zaawansowana platforma łącząca systemy uzbrojenia, sensorów i kierowania ogniem. „Wicher” i jego zastępcy zastąpią starzejące się fregaty klasy Oliver Hazard Perry, pozyskane ponad 20 lat temu od marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Stoczniowcy zwodowali pierwszego „Miecznika”  w 2,5 roku po położeniu stępki i trzech latach po cięciu blach. Czeka go teraz długi okres stoczniowych prac wyposażeniowych i prób morskich. Zanim jednostka zostanie wcielona do Marynarki Wojennej i stanie się okrętem Rzeczypospolitej upłyną ponad trzy lata. ORP Wicher” prawdopodobnie pojawi się na wodach Bałtyku pod koniec 2029 roku

Dziś chrzest, jutro wodowanie

Do chwili otrzymania imienia jednostka była po prostu kadłubem nr 106/1. Jego części zbudowała stocznia Crist, a w całość połączono je w hali montażowej przedsiębiorstwa PGZ Stocznia Wojenna. Pracownicy stoczni kilka dni temu przenieśli kadłub na specjalną barkę półzanurzalną. Ta pomocnicza platforma jest podobno największą jednostka tego  typu na świecie. Po umieszczeniu na niej kadłuba stoczniowcy ustawili barkę przy nabrzeżu, gdzie zaplanowano chrzest.

– W przypadku jednostek cywilnych chrzest następuje wraz z wodowaniem i podniesieniem bandery. Specyfika budowy okrętów wojennych sprawia jednak, że między nadaniem imienia a wcieleniem do służby upływa więcej czasu – poinformował Marcin Ryngwelski, prezez PGZ Stocznia Wojenna sp. z o.o.

Matką chrzestną została Agata Ziemiańska, małżonka wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego, a ceremonia chrztu przebiegła zgodnie z planem. W czwartek operatorzy barki, na której spoczywa kadłub, udadzą się na Zatokę Gdańską, gdzie zanurzą platformę nośną, a “Wicher” uzyska pływalność. Po tej operacji holowniki odtransportują go do nabrzeża wyposażeniowego, gdzie stoczniowcy będą prowadzić  dalsze prace.

Znaczenie dzisiejszego wydarzenia

Zgodnie ze stanowiskiem rządu, budowa fregat wynika ze znaczenia bezpieczeństwa morskiego dla naszego państwa, Szczególnie istotna jest konieczność utrzymania szlaków handlowych i ochrony infrastruktury krytycznej.

– Wszyscy długo czekaliśmy na ten moment. Musiało minąć wiele lat, żebyśmy doczekali tego momentu. Polski przemysł stoczniowy to jest powód do dumy. To są tysiące miejsc pracy, najwyższe technologie, wielkie inwestycje,  Polska odwróciła się twarzą i sercem w kierunku Bałtyku. Będziemy morską potęgą – powiedział premier Donald Tusk.

Realizacja programu „Miecznik” jest szansą dla polskich inżynierów i stoczniowców, a także dla wielu przedsiębiorstw biorących udział w procesie budowy na różnych jego etapach.

Co w programie budowy?

Gdyńscy stoczniowcy zbudują trzy jednostki tworzone w ramach programu „Miecznik”. Pierwszy z serii, „Wicher”,  kilka dni temu zwolnił miejsce w hali montażowej dla czekającej w kolejce „Burzy”, po której montowany będzie „Huragan”. Nowe fregaty będą wyposażone w zestawy pocisków przeciwokrętowych, systemy artyleryjskie, torpedy przeciw okrętom podwodnym, a także wieloprowadnicowe wyrzutnie VLS Mk41, znane z amerykańskich krążowników i niszczycieli oraz instalacji tarczy antyrakietowej. Ten moduł daje duże możliwości zastosowania różnego rodzaju pocisków rakietowych w docelowym uzbrojeniu. Ponadto w wyposażeniu „Mieczników” znajdą się specjalistyczne pojazdy podwodne, co będzie istotne dla realizacji misji zabezpieczenia podmorskiej infrastruktury. ORP Wicher ma rozpocząć służbę w 2029 r., a dwie pozostałe jednostki tego typu — ORP Burza i ORP Huragan — dołączą do niego najpóźniej do 2032 r.

Wichry przedwojny

ORP Wicher będzie trzecim w historii polskiej Marynarki Wojennej okrętem noszącym tę nazwę. Najwcześniejszym „Wichrem” był zwodowany w 1930 roku niszczyciel, pierwszy nowoczesny okręt w służbie Marynarki Wojennej II RP. Ówczesny ORP Wicher użyczył nazwy dla całej serii polskich jednostek, wśród których znalazła się ORP Burza czyli słynny polski niszczyciel, pozostający w służbie Marynarki Wojennej RP i PRL przez prawie 30 lat, a na stanie floty przez niemal 50. ORP Burza była też poprzedniczką ORP Błyskawica w roli okrętu-muzeum przy gdyńskim Skwerze Kościuszki. Przedwojenny „Wicher” wyróżnił się w kampanii wrześniowej. Wprawdzie sam okręt został zatopiony już 3. dnia wojny, ale pozostali przy życiu marynarze walczyli w obronie Helu do 2 października. Pozostałości kadłuba są nadal widoczne w pobliżu helskiego portu wojennego.