Przypomnijmy, że od prawie dwóch lat w szpitalu działa szkoleniowy ośrodek wyspecjalizowany w zakresie mikrochirurgii i supermikrochirurgii robotycznej umożliwiającej wykonywanie zabiegów leczenia obrzęku chłonnego.

Jedyni w Polsce

Na diagnostykę i chirurgiczne leczenie pierwotnych i wtórnych obrzęków chłonnych do słupskiego szpitala przyjeżdżają pacjenci z całej Polski, a nawet z zagranicy. Co roku wiosną, w szpitalu odbywają się prestiżowe warsztaty leczenia obrzęku chłonnego, w których uczestniczą wyjątkowi specjaliści z całego świata. Liderem w wykonywaniu tych procedur w Słupsku jest dr Daniel Maliszewski, lekarz Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej, doświadczony chirurg operator, który wykonał już wiele zabiegów limfatycznych zarówno u dorosłych, jak i u dzieci. Najczęściej leczy obrzęk chłonny u pacjentów po leczeniu onkologicznym, ale też pomaga chorym zmagającym się z obrzękami nieznanego pochodzenia w obrębie kończyn, tułowia, ale również twarzoczaszki. Współpracuje przy tym ze specjalistami z wyspecjalizowanych klinik.

– Leczenie obrzęku chłonnego to praca mikrochirurgiczna, wymagająca specjalistycznej aparatury – mówi dr Maliszewski. – Dzięki przychylności zarządu szpitala oraz środkom m.in. z KPO, mamy odpowiednie zaplecze i sprzęt do wykonywania tak skomplikowanych procedur, m.in. robota mikrochirurgicznego i mikroskop operacyjny. To konieczne, bo praca przy układzie limfatycznym to praca na naczyniach o przekroju nawet 0.2 mm – tłumaczy lekarz.

Właśnie dzięki tym działaniom i inwestowaniu z rozwój mikrochirurgii i leczenia obrzęków chłonnych, słupski szpital uzyskał dostęp do elitarnej grupy certyfikowanych ośrodków leczenia obrzęku chłonnego. Najbliższe Słupskowi takie ośrodki znajdują się w Hamburgu i Petersburgu.

Prezes słupskiego szpitala podkreśla, że: „dla naszej placówki przystąpienie do tego grona to ogromny prestiż i potwierdzenie, że rozwijamy się w pożądanym kierunków”.

Wiceprezes szpitala Anetta Barna-Feszak dodaje, że: „ la pacjentów to potwierdzenie wysokiej jakość leczenia w naszej placówce, ale też gwarancja, że ich terapia jest bezpieczna i będzie monitorowana przez niezależny ośrodek. To dlatego, że LE&RN wymaga od nas m.in. szkolenia personelu, raportowania działań i odpowiedniej opieki nad pacjentem”.