Muzeum – Kaszubski Park Etnograficzny, czyli skansen we Wdzydzach Kiszewskich to jedna z najbardziej rozpoznawalnych placówek kulturalnych Pomorza. To pierwsze muzeum tego rodzaju na ziemiach dzisiejszej Polski. Powstało w 1906 roku jako Muzeum Kaszubskie we Wdzydzach. Było dziełem życia Izydora i Teodory Gulgowskich. Skansen odtwarza krajobraz dawnej wsi pomorskiej z obszaru Kociewia i Kaszub, z wyłączeniem pasa nadmorskiego. W czerwcu rozpoczynają się jubileuszowe wydarzenia w których warto wziąć udział.
Od 1906 roku, kiedy małżeństwo Gulgowskich powołało do życia pierwsze wcielenie skansenu, przechodził on potem różne koleje losu. W dzisiejszej formie funkcjonuje od ponad 50 lat. Jest to skansen dokumentujący tradycyjną zabudowę wsi oraz pozostałe elementy materialnej kultury ludowej. Z jego historią wiąże się też odrodzenie kaszubskiego hafciarstwa, co zawdzięczamy Teodorze Gulgowskiej. Zarówno wdzydzki skansen, jak i wdzydzka szkoła haftu są żywymi symbolami kultury ludowej naszego regionu.
Pośród jezior, pośród lasów
Był początek dwudziestego wieku, gdy w odległym zakątku ówczesnego Cesarstwa Niemieckiego, w zapomnianej okolicy gdzieś na rubieżach prowincji Prusy Zachodnie, powstało muzeum. Gdy pomyślimy o tych uwarunkowaniach, to brzmi to niemal tak surrealistycznie, jak opera w sercu amazońskiej dżungli. W miejscu oddalonym o wiele kilometrów od najbliższego miasta, położonym w znacznej odległości od linii kolejowej, czy choćby w miarę przejezdnej drogi, powstała instytucja kulturalna z prawdziwego zdarzenia. Stworzyła ją para niezwykłych ludzi, których połączyła miłość. Miłość do siebie nawzajem, miłość do piękna, sztuki, do ziemi ojczystej i do ludzi, którzy ją zamieszkują. Tak się zaczęła historia wdzydzkiego skansenu, który był pierwszym muzeum na świeżym powietrzu założonym na obszarze dzisiejszej Polski.
Ich dwoje
Prawdziwym prapoczątkiem było jednak pewne spotkanie. Mowa oczywiście o Izydorze Gulgowskim i Teodorze Fethke, bo to im zawdzięczamy całą historię. Nie byłoby słynnego skansenu, tysięcy turystów rocznie i sławy na całą Polskę i może nawet Europę, gdyby nie ich pasja i lata ofiarnej pracy. Istnieją co najmniej dwie wersje legendy o tym, jak się poznali. Według jednej, Izydor miał płynąć łodzią przez jezioro i na wyspie Glonek wypatrzeć postać malarki ze sztalugami. Gdy przybił do brzegu, artystka miała powiedzieć „Chcesz? Namaluję Ci miłość.” Według innej, spotkali się we Wdzydzach, na wysokim brzegu jeziora, w miejscu gdzie dzisiaj spoczywają we wspólnym grobie i które jest charakterystycznym punktem na terenie skansenu.
Upór i wytrwałość
Jak to w dziejach wielkich spraw bywa, nie obyło się bez przeszkód. Pierwszą z nich była różnica wieku. Ona była starsza od niego o 14 lat, on był biednym nauczycielem. Oponowała zwłaszcza rodzina Teodory. Niemniej jednak, wykazała się wówczas siłą charakteru, a ostatecznie, by złamać opór rodziców podjęła głodówkę. Ślub wzięli w 1899 roku, Teodora miała wówczas 39 lat. Pięć lat później zaczęli tworzyć „ogród muzealny”, w którym gromadzili kolekcję sprzętów gospodarskich, wyposażenia domów i innych przedmiotów związanych z codziennym życiem Kaszubów. Kaszubskie Muzeum we Wdzydzach powstało w 1906 roku, a oprócz podcieniowej chaty tworzyła je ekspozycja 260 eksponatów. Szybko okazało się, że mieszkanie na odległej wsi i działalność kulturalno-artystyczna to dość karkołomny plan na życie. Gdyby nie wsparcie finansowe brata Teodory skończyło by się katastrofą. I tak było ciężko. Najpierw przedwcześnie zmarł Izydor. A kilka lat później wybuchł pożar który strawił wszystko, łącznie z ich domem. Teodora musiała zamieszkać w pralni, ale nie poddała się. Mimo że była już po siedemdziesiątce, to w cztery lata udało jej się odbudować podcieniową chatę i częściowo odtworzyć zbiory. Potem była wojna i niszczycielskie najazdy z zachodu i ze wschodu. Izydora przetrwała, dzieło jej życia też.
Dlaczego haft?
Teodora była artystyczną duszą, ale nie żyła w oderwaniu od rzeczywistości. Przejmowała się ciężkim losem mieszkańców wsi, zwłaszcza kobiet. Gospodarowanie na nieurodzajnych, piaszczystych glebach oznaczało życie w ubóstwie, niekiedy wręcz głód. Kaszubi to lud pracowity, więc należało znaleźć jakieś dodatkowe zajęcie, które mogło zwiększyć dochód wiejskiego gospodarstwa. Teodora bywała w wielkim świecie, studiowała w Berlinie, gdzie nauczyła się malować i zetknęła się z grafiką użytkową i zdobnictwem. W tamtym czasie upowszechniała się moda na autentyczne wyroby ludowego rzemiosła, a ludzie byli gotowi płacić niemałe pieniądze za estetycznie wykonane rękodzieło.
Barwa i kształt
Wrażliwość malarska Gulgowskiej a także znajomość wzornictwa, również tego obecnego w katalogach mody, a przede wszystkim lokalne tradycje zdobnicze dały początek wdzydzkiej szkole haftu kaszubskiego. Teodora stworzyła go w oparciu o wzory malowane na meblach, wyszywane na kobiecych czepcach, czy nawet paramentach liturgicznych. W zasadzie można powiedzieć, że stworzyła haft kaszubski w takiej formie, jaką znamy dzisiaj, chociaż na Kaszubach haftowano od wieków, a niektóre motywy możemy rozpoznać na tkaninach sprzed paruset lat. Pomysł chwycił, miejscowe dziewczęta zaczęły haftować, a ich prace były rozchwytywane. Wkrótce haft kaszubski odrodził się w całym regionie, a dzisiaj jest jednym z symboli kaszubskiej kultury i tożsamości.
Kaszubskie chaty
Na początku chata była jedna, ale za to bardzo efektowna. Pierwszym obiektem muzeum był podcieniowy dom Michała Hinza, zbudowany w XVIII wieku we Wdzydzach. Gulgowscy nabyli go z całym obejściem i w sąsiedztwie wybudowali dla siebie dom. Śmierć Izydora, pożar, wojna i późniejsze trudności nie sprzyjały dynamicznemu rozwojowi. Liczyło się przetrwanie. Gdy pojawił się drugi budynek, Teodora Gulgowska nie żyła od trzech lat. Było to w 1954 roku, a nazwę placówki zmieniono na Muzeum Chat Kaszubskich. Tą drugą chatą był dom rybaka w przeniesiony z Wdzydz Tucholskich, który stanął w pobliżu chałupy Hinza. W następnych latach pojawiło się więcej obiektów w całości przenoszonych z innych wiosek.
Kolejna odsłona
W 1970 roku Wojewódzka Rada Narodowa w Gdańsku zdecydowała o powołaniu Kaszubskiego Parku Etnograficznego. Obszar skansenu się rozrastał, sprowadzono nowe obiekty i powiększono zbiory wyposażenia. Pojawił się też Jarmark Wdzydzki, coroczna impreza, która jest jednym z najważniejszych wydarzeń organizowanych przez muzeum. Muzeum rosło w oczach. Plan układ przestrzennego został opracowany przez etnografów a kilka lat później szczegółowo zaprojektowany przez specjalistów z Politechniki Gdańskiej. Machina ruszyła, do Wdzydz zaczęli masowo ściągać turyści z całej polski a mieszkańcy Trójmiasta, zwłaszcza artyści, upodobali sobie to miejsce na letni odpoczynek.
Co możemy zobaczyć?
Dzisiaj Kaszubski Park Etnograficzny to ponad 20 hektarów powierzchni i prawie 40 budynków przeniesionych z różnych zakątków Pomorza. Większość z nich stoi zorientowana według stron świata tak, jak w pierwotnych lokalizacjach. Są to drewniane chaty zrębowe, domy szachulcowe, murowane oraz takie, które łączą kilka technik budowlanych. Oprócz domów mieszkalnych są też obiekty gospodarcze, np. stajnie, młyny, szkoła, czy tartak. Ciekawostką w tym ostatnim jest działająca lokomobila, której pracę można podziwiać przy okazji okolicznościowych wydarzeń w muzeum. Jest też kościół przeniesiony ze Swornegaci, w którym regularnie odbywają się Msze Święte. W przyszłym roku przypadnie 40. rocznica jego poświęcenia. Być może najbardziej zaskakującym obiektem w skansenie jest kiosk „Ruchu” i kompleks domków campingowych z okresu PRLu. Jednakże ale ta część ekspozycji uświadamia nam, że skansen jest niemal żywym organizmem, który ciągle rośnie i oddaje krajobraz kaszubskiej wsi takim, jakim jest. Docelowo obszar skansenu będzie obejmować około 100 hektarów i z pewnością pomieści jeszcze wiele ciekawych eksponatów.
Program wydarzeń na 2026 r.
2 czerwca, dzień dziecka – dawne zabawy i zabawki.
24 czerwca – Dzień Świętego Jana – zwyczaje i obrzędy nawiązujące do tradycyjnych obchodów świętojańskich.
4 lipca – 39. rocznica poświęcenia kościoła ze Swornegaci
18-19 lipca – 51. Jarmark Wdzydzki. Największy kiermasz sztuki ludowej i rękodzieła artystycznego na Kaszubach.
15 sierpnia – Święto Matki Boskiej Zielnej – święcenie ziół i warsztaty tworzenia wiązanek, bukietów i innych kompozycji roślinnych
19-20 września – Z motyką na bulwy – zwyczajowe wykopki
4 grudnia – odpust Świętej Barbary
14 grudnia 2026 – 29 stycznia 2027 – Gòdë – okres Bożego Narodzenia, obrzędowy wystrój chat i kościoła
24-31 grudnia – Gwiôzdka jidze przez wdzydze – interaktywne zwiedzanie muzeum z elementami zwyczajów bożonarodzeniowych,
Na początku października odbędzie się też Święto Owczej Wełny, ale dokładnej daty wydarzenia jeszcze nie ogłoszono.