Aktualności

Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej było przełomem. Co zmieniło się na Pomorzu przez ostatnie 15 lat? [ROZMOWA Z MARSZAŁKIEM]

Marszałek Mieczysław Struk na kwietniowej sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli
Marszałek Mieczysław Struk na kwietniowej sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli. Fot. Natalia Kłopotek-Główczewska

Pomorze przeżywa najlepszy od 400 lat okres rozwoju gospodarczego. Rozwijają się firmy, infrastruktura i komunikacja. Od 15 lat środki unijne wspierają także działania społeczne i edukacyjne. – Wspólnota to jednak nie tylko pieniądze. Łączą nas także ważne wartości: solidarność, wolność i praworządność – mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

 

Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004 roku.

 

Jesteśmy w Unii Europejskiej już 15 lat. Jak w tym czasie zmieniło się Pomorze?

– Było to dla nas bez wątpienia wydarzenie przełomowe. W ciągu tych kilkunastu lat staliśmy się jednym z najlepiej rozwijających się regionów nie tylko w Polsce, ale też w Europie. Dzięki silnej gospodarce i nowym inwestycjom, mamy teraz najniższe w historii bezrobocie. Przeżywamy jako region najlepszy od 400 lat okres rozwoju.

 

Kto zyskał najwięcej?

– Mieszkańcy Pomorza. Dochody w gospodarstwach domowych wzrosły prawie dwukrotnie, a dysproporcje między powiatami szybko maleją. Coraz lepszy standard życia Pomorzan przekłada się na jeden z najwyższych przyrostów demograficznych w kraju. Sytuacja województwa sprzyja też biznesowi i rozwojowi kluczowych dla nas branż gospodarki. Jesteśmy regionem bardzo przedsiębiorczym i kreatywnym, a środki unijne to dla nas przysłowiowy wiatr w żagle. Bez nich pozostalibyśmy daleko w tyle, na peryferiach Europy. Trzeba też pamiętać, że unia to także szereg ważnych dla nas wartości: solidarność, wolność, otwartość i praworządność. Dzięki wejściu do wspólnoty staliśmy się jej integralną częścią – również w sensie mentalnym.

 

Czasem zapominamy, jak wyglądała rzeczywistość przed wejściem do UE.

– Do dobrych rzeczy przyzwyczajamy się bardzo szybko. Nie zastanawiamy się nad tym, jak było kiedyś, jakie było nasze życie, praca i najbliższe otoczenie. Jak wyglądał region kilka lat temu przed rozpoczęciem procesu rewitalizacji miast Pomorza, przed powstaniem nowoczesnych węzłów integracyjnych, rozbudową pomorskich szpitali, przebudową dróg wojewódzkich i modernizacją linii kolejowych. Wiele efektów unijnego wsparcia stało się tłem dla naszej codzienności. Mam na myśli np. zmodernizowane dworce i perony, place zabaw, przyjazne dzieciom szkoły, chodniki, wsparcie dla małych przedsiębiorców i bezrobotnych. Dzięki unii mogliśmy wyrównać szanse, ponieważ zainwestowaliśmy w edukację, służbę zdrowia, projekty integracji społecznej. Ślady takich działań są widoczne w każdej, nawet najmniejszej miejscowości, bo z unijnych dofinansowań skorzystali zarówno mieszkańcy metropolii, jak i miasteczek i wsi.

 

A co byłoby, gdyby Polska została poza unią?

– Przede wszystkim nie udałoby się zrealizować wielu kluczowych inwestycji, bo ich skala przewyższa możliwości budżetowe nie tylko samorządu, ale i rządu.

 

Jakie to inwestycje?

– Dziś Pomorze jest znacznie lepiej skomunikowane z resztą kraju, m.in. dzięki drodze ekspresowej S7 łączącej Trójmiasto ze stolicą. Możliwa była modernizacja kolei. Trudno wyobrazić sobie, że mogłaby nie powstać Pomorska Kolej Metropolitalna, której liczba pasażerów dynamicznie wzrasta. Ubiegły rok zamknęliśmy liczbą 4 milionów pasażerów! Nie zapominajmy też o inwestycjach w porcie lotniczym, jak np. budowa nowego terminala pasażerskiego. Dzięki temu udało się rozbudować ofertę lotów. Dziś nasze lotnisko jest pod względem liczby obsłużonych pasażerów w ścisłej czołówce portów lotniczych w Polsce.

 

Komisja Europejska chwali Pomorze jako jeden z regionów Europy, który najlepiej wykorzystuje unijne fundusze.

– Realizujemy największy w historii Pomorza program inwestycyjny. Regionalny Program Operacyjny Województwa Pomorskiego na lata 2014–2020 to 1632 projekty o łącznej wartości prawie 9,7 mld zł. To inwestycje w edukację, służbę zdrowia, infrastrukturę, rewitalizację, ale też projekty dotyczące integracji społecznej i wsparcia rynku pracy. Inwestujemy w transport, czyli budowę węzłów przesiadkowych wraz z drogami dojazdowymi i ścieżkami dla rowerów. Do 2023 r. przebudujemy aż 34 takie węzły, zmodernizujemy ponad 145 kilometrów dróg wojewódzkich. Kolejnym kierunkiem jest rewitalizacja miast. Dotacje na ten cel otrzymało 26 z nich, m.in.: Gdańsk, Gdynia, Kartuzy, Wejherowo, Malbork, Gniew, Miastko, Kwidzyn, Słupsk. Wykorzystują je na zwiększanie aktywności społecznej i gospodarczej mieszkańców zdegradowanych obszarów miejskich. Dodatkowo, mamy do rozdysponowania 95 mln zł w formie pożyczek rewitalizacyjnych. Można je wykorzystywać jako uzupełnienie – przeznaczone są na infrastrukturę komercyjną, która musi mieć również wyraźny efekt społeczny.

 

Jakie wsparcie trafiło do Pomorza?

– W okresie przedakcesyjnym nasze województwo uzyskało 670 mln zł. Wstąpienie Polski do Wspólnoty Europejskiej oznaczało rekordowy napływ środków rozwojowych do województwa. Pomorscy beneficjenci w okresie 2004-2006 pozyskali prawie 5,2 mld zł, a w perspektywie 2007-2013 – ponad 21,1 mld zł. W ramach obecnej unijnej perspektywy finansowej, dotychczas otrzymaliśmy 14,9 mld zł dofinansowania, a okres programowania jeszcze się przecież nie skończył. To łącznie prawie 42 mld zł! Dzięki tym ogromnym sumom udało się zrealizować ponad 32 tys. projektów w różnorodnych obszarach tematycznych – począwszy od dużych inwestycji transportowych, portowych i środowiskowych, poprzez wsparcie rozwoju przedsiębiorczości, energetyki, kultury czy zdrowia, a kończąc na równie ważnych projektach społecznych oraz rolnych i rybackich.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Czyt. więcej: Pomorze skutecznie wydało środki unijne na lata 2007-2013.

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości

Kalendarz prac Zarządu i Sejmiku

Pod patronatem marszałka