Aktualności

Wójcikiewicz o spółce Copernicus: „Poruszamy niebo i ziemię, aby przywracać zdrowie naszym pacjentom” [WYWIAD]

Dr Krzysztof Wójcikiewicz, chirurg, wiceprezes ds. medycznych spółki Copernicus
Dr Krzysztof Wójcikiewicz, chirurg, wiceprezes ds. medycznych spółki Copernicus. Fot. Dorota Kulka

Siedem lokalizacji i ponad trzy tysiące pracowników – tak w liczbach prezentuje się spółka Copernicus, która jako jedyny podmiot leczniczy na Pomorzu znalazła się na liście „Forbesa". Spółkę tworzą Szpital im. Mikołaja Kopernika, Szpital św. Wojciecha, Wojewódzkie Centrum Onkologii oraz Wojewódzka Przychodnia Stomatologiczna.

 

O tym, co się zmieniło w ciągu 6 lat istnienia spółki Copernicus, o największych sukcesach, ale i o problemach oraz planach na przyszłość z wiceprezesem ds. medycznych spółki Krzysztofem Wójcikiewiczem rozmawiała Dorota Kulka.

 

Czy istnieje coś takiego jak marka Copernicus?

–  Marka Copernicus jest coraz bardziej czytelna i rozpoznawalna nie tylko wśród pacjentów z Pomorza, ale też i w kraju. Świadczy o tym znalezienie się w rankingu magazynu „Forbes", który opublikował najbardziej cenione i rozpoznawalne marki polskich firm. Wśród dużych, publicznych podmiotów leczniczych uplasowaliśmy się na czołowym miejscu. To napawa radością i dumą, ale też staje się wyzwaniem do dalszej wytężonej pracy nad wypracowywaniem naszej pozycji na rynku firm i marek. Ta pozycja to praca całego naszego zespołu, zarówno w wielu zakresach naszej działalności nie tylko leczniczej, ale też i szeregu ciekawych, pożytecznych i konsekwentnie prowadzonych akcji, jak np. profilaktyka raka szyjki macicy czy raka piersi.

 

Co się zmieniło przez 6 lat, od kiedy Copernicus stał się spółką województwa pomorskiego? Czym warto się chwalić?   

– Minione 6 lat działalności naszej spółki przyniosło wiele osiągnięć o charakterze medycznym. Od wielu lat jesteśmy podmiotem leczniczym, w którym rodzi się najwięcej dzieci. W 2018 r. przyszło na świat niemal 8 tys. maluchów. Możemy pochwalić się doskonałymi wskaźnikami przeżycia noworodków. Dokładamy najwyższej staranności i stosujemy najnowocześniejsze metody terapeutyczne, aby ratować noworodki o niskiej i bardzo niskiej masie urodzeniowej. Konsekwentnie realizujemy nowe zasady prowadzenia porodu opisane w nowym rozporządzeniu ministra zdrowia, które zostało wypracowane w porozumieniu z organizacjami kobiecymi. Sposób opieki nad matką i dzieckiem przyniósł nam tytuł Szpitala Przyjaznego Dziecku. To wielkie wyróżnienie i pozytywny sygnał dla mam i przyszłych mam.

 

A poza opieką nad noworodkami?

– Dumą napawa nasza działalność w zakresie chirurgii dziecięcej i ortopedii dziecięcej. Myślę o działającym w Szpitalu im. Kopernika SOR-ze, na którym diagnozujemy jedną z najwyższych w kraju liczbę pacjentów, w tym dzieci. Wzięliśmy to pod uwagę przy tworzeniu Centrum Urazowego dla Dzieci. To centrum wyspecjalizowane w ratowaniu dzieci i młodzieży. Dlatego też zespół oddziałów został połączone organizacyjnie ze szpitalnym oddziałem ratunkowym. Dodatkowo wybudowaliśmy lądowisko dla śmigłowców sanitarnych. Tym sposobem osiągnęliśmy jako Copernicus pełną zdolność przyjmowania dzieci po urazach z całego północnego makroregionu. 

 

A dorośli pacjenci?

– Rozwijamy też działalność operacyjną w wielu dziedzinach zabiegowych. Dlatego bardzo się cieszę, że kończy się powoli kluczowa inwestycja spółki, czyli budowa nowego skrzydła Szpitala św. Wojciecha. Będzie tam nowoczesny blok operacyjny z 8 salami operacyjnymi i dwa nowocześnie urządzone oddziały: Urazowo-Ortopedyczny i Urologiczny. Pozwoli to rozwijać i doskonalić naszą działalność operacyjną, która z roku na rok osiąga coraz lepsze wskaźniki. Chcę podkreślić, że nasz Oddział Urologiczny charakteryzuje jeden z najwyższych w kraju wskaźników dotyczących liczby operacji raka gruczołu krokowego. Ponadto, doskonale wyposażony blok operacyjny Szpitala im. Kopernika pozwala na realizację ciekawych i potrzebnych rozwiązań operacyjnych, jak np. urządzenie do operacji skolioz (skrzywień bocznych kręgosłupa) tzw. derotator czy przeprowadzanie operacji replantacji amputowanych palców i kończyn. Przeprowadzamy też niemalże najwięcej w kraju operacji wszczepienia protez stawu biodrowego i kolanowego.

 

A co z warunkami diagnostyki i leczenia?

– Stale podnosimy warunki pobytowe pacjentów w szpitalach spółki. W Szpitalu św. Wojciecha oddany został bardzo dobrze wyposażony, nowoczesny dziesięciołóżkowy Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Ponadto, całkowicie zmodernizowane zostały: Oddział Chirurgiczny Ogólny, Chorób Wewnętrznych, Okulistyczny i Kardiochirurgii Dziecięcej.  Natomiast w Szpitalu im. Kopernika gruntownie zmodernizowany został Kliniczny Oddział Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia oraz oddział Neurologiczny i Udarowy. Ten ostatni charakteryzuje się jednym z najwyższych w Polsce wskaźników w leczeniu trombolitycznym udarów niedokrwiennych. Uzyskaliśmy zdolność leczenia malformacji naczyniowych (wady spowodowane niedorozwojem naczyń – przyp. red.) i tętniaków wewnątrzczaszkowych, dzięki wybudowaniu i wyposażeniu supernowoczesnej pracownik radiologii zabiegowej. Oddaliśmy do użytku nowoczesny, przestronny szpitalny oddział ratunkowy, w którym na co dzień udzielamy około 250 świadczeń dorosłym i dzieciom.

 

Na Pomorzu stale rośnie liczba pacjentów onkologicznych.

– Niestety to prawda. Dlatego też w strukturach naszej spółki znajduje się Wojewódzkie Centrum Onkologii. A w nim działa wyspecjalizowane centrum leczenia chorób piersi, czyli Copernicus Mamma Centrum. To jednostka, która zajmuje się profilaktyką, diagnostyką i szeroko pojętym leczeniem chorób piersi, a przede wszystkim raka piersi. Doskonała baza diagnostyczna pozwala nam wykrywać raka w bardzo wczesnych fazach rozwoju i podejmować różne metody lecznicze – od mało inwazyjnych do zaawansowanych technik operacyjnych z odtwarzaniem odjętej piersi włącznie. Jesteśmy w trakcie uzyskania certyfikatu Breast Cancer Unit, czyli certyfikowanej przez europejską organizację raka piersi jednostki wyspacjowanej w leczeniu raka piersi zgodnie z najlepszymi standardami medycznymi.

 

Pozostałe inwestycje to…

– To ogromny zakres wielkich, dużych i mniejszych inwestycji, które wypisują się w realizację naszej misji, która brzmi „poruszamy niebo i ziemię, aby przywracać zdrowie naszym pacjentom". Wszystkie te działania są możliwe przy znaczącej pomocy ze strony samorządu województwa pomorskiego, funduszy europejskich, a także środków własnych spółki. Aktualnie modernizujemy Przychodnię Przyszpitalną w budynku Szpitala św. Wojciecha, a także rozpoczynamy pracę przy budowie nowoczesnego Centrum Diagnostyki Obrazowej przy Szpitalu im. M. Kopernika. Modernizujemy też Wojewódzką Przychodnię Stomatologiczną, wyposażając ją w bardzo nowoczesny sprzęt.

 

A co z personelem, są podobno problemy z lekarzami…

– Inwestycje i rozwój to bardzo ważne elementy naszej działalności, ale nie będą one właściwie wykorzystane, gdy nie będziemy dysponowali odpowiednią liczbą personelu. Niestety, tu napotykamy na szereg trudności. Z trudem zapewniamy odpowiednią, wymaganą przepisami, liczbę pielęgniarek i położnych. Brakuje też lekarzy w wielu specjalnościach medycznych. Największe problemy napotykamy w zatrudnieniu kadry lekarskiej na oddziałach ratunkowych. Oddziały te w obu szpitalach są oblegane przez pacjentów. Łącznie w obu SOR-ach zaopatrujemy średnio na dobę około 400 pacjentów. To jeden z najwyższych wskaźników w kraju. Praca personelu medycznego, a szczególnie lekarskiego, jest tu bardzo trudna i niezwykle odpowiedzialna, dlatego lekarze niezbyt chętnie podejmują się tam pracy. Taka „popularność" oddziałów ratunkowych jest wynikiem niewłaściwej organizacji systemu udzielania świadczeń – przede wszystkim w sferze ambulatoryjnej, zarówno w podstawowej opiece zdrowotnej, jak i specjalistycznej – ambulatoryjnej. Problem narasta i niestety jakoś nie doczekał się choćby próby rozwiązania.

 

Jakieś światełko w tunelu?

– Staramy się szukać pewnych rozwiązań we własnym zakresie. Dlatego też grupa ratowników medycznych, obserwując zachowania pacjentów i ich częste zgubienie w systemie, stworzyła narzędzie medialne tzw. Aid Copernicus. Pacjent może w nim szukać rozwiązania swego problemu zdrowotnego poprzez wskazanie, w jaki sposób i dokąd trzeba się zgłosić z konkretnym problemem zdrowotnym. To bardzo cenna inicjatywa i dokładamy starań, aby ją wspierać.

Odzwierciedleniem naszej działalności są różne wskaźniki. Jednym z najważniejszych jest to, że ciągle nie słabnie zainteresowanie naszymi oddziałami i naszymi specjalistami. Liczba udzielanych świadczeń z roku na rok rośnie. Staramy się, aby ciągle podnosić jakość i dlatego przystępujemy do rozmaitych niezależnych audytów, uzyskując potwierdzenie naszej jakości w różnych aspektach w postaci certyfikatów jakości. Wymienię tylko niektóre, jak: ISO, Centrum Monitorowania Jakości, Szpital bez Bólu, Szpital Przyjazny Dziecku, Pracodawca Zdrowia, Pomorska Nagroda Jakości Złoty Laur Jakości.

 

Jak wyobraża Pan sobie szpital za 20 lat?

– Patrząc w przyszłość, chciałbym widzieć nasze szpitale jako bardzo nowoczesne placówki wyposażone w bardzo nowoczesny sprzęt diagnostyczny i leczniczy, zatrudniające wysoko wykwalifikowanych specjalistów – lekarzy, pielęgniarki i położne. Chciałbym, aby sposób finasowania świadczeń był tak skonstruowany, aby wynagrodzenie szpitala było związane z jego działalnością i jakością oferowanych usług. Wytworzone zostaną mechanizmy obiektywnej, umocowanej naukowo, oceny jakości prowadzonej działalności medycznej. Mam nadzieję, że kiedyś (a nawet wkrótce) skończy się pogoń pacjenta za kontraktem płatnika. Ten nienormalny system wypacza istotę uprawiania medycy i doskonalenia jakości. 

Dziękuję za rozmowę.

view szablon artykułu