Aktualności

Smutna rocznica Sierpnia 1980. Lech Wałęsa pod bramą stoczni. A kto z nim?

Lech Wałęsa złożył kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku
Lech Wałęsa złożył kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Fot. Maciej Kosycarz / KFP

W 37. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych Lech Wałęsa złożył kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Z pierwszym przywódcą Solidarności byli mieszkańcy Gdańska, pomorscy samorządowcy oraz politycy PO.

 

W czwartek, 31 sierpnia 2017 r., na placu Solidarności w Gdańsku od samego rana trwały obchody zwycięskich strajków z 1980 r. O godz. 8.45 pojawił się Lech Wałęsa. Wokół niego, jak zwykle tłoczyli się dziennikarze, on sam szedł z wieńcem, a zebrany tłum skandował jego nazwisko.

 

„Zawalczymy z tymi, którzy niszczą polskie zwycięstwo"

Po złożeniu kwiatów pod pomnikiem, pierwszy szef „Solidarności" i lider strajków z sierpnia 1980 r., stanął pod historyczną bramą Stoczni Gdańskiej. Tam wygłosił krótkie przemówienie:

– Wydawało nam się, że kiedy będzie wolność, to już wszystko będzie ładnie szło. Okazuje się, że nie – mówił gorzko Wałęsa. Ale od razu zadeklarował: – Mimo naszego zmęczenia, mimo naszych trudów, jeszcze musimy trochę popracować, aby Polskę wyprowadzić na właściwy rozwój. I w tym uporządkowaniu, w tym prowadzeniu, będę chciał brać czynny udział. […] Głęboko wierzę, że ci, którzy byli z nami wtedy, jeszcze wykrzeszą z siebie siły i zawalczymy z tymi, którzy niszczą polskie zwycięstwo i polski rozwój. Jeśli popełniliśmy błędy, to trzeba je poprawiać, a nie niszczyć to, co jest zdobyte, co było mądre, co nas wprowadziło do Europy.

 

Samorządowcy i mocna delegacja z Warszawy

Wraz z Wałęsą byli inni bohaterowie tamtych dni, m.in.: Bogdan Lis, Jerzy Borowczak i Henryka Krzywonos-Strycharska.

Obok Wałęsy nie zabrakło także pomorskich samorządowców, byli m.in. marszałkowie Wiesław Byczkowski, Krzysztof Trawicki, Ryszard Świlski i Paweł Orłowski. Był Jacek Bendykowski, szefa klubu radnych PO sejmiku, a także władze Gdańska: prezydent Paweł Adamowicz, jego zastępca Aleksandra Dulkiewicz czy radny Andrzej Kowalczys.

Na uroczystości z Wałęsą przyjechali też z Warszawy czołowi politycy PO: Grzegorz Schetyna, Tomasz Siemoniak, Sławomir Neumann, Małgorzata Kidawa-Błońska, Agnieszka Pomaska i Tadeusz Aziewicz.

 

Zarząd Województwa Pomorskiego pod pomnikiem Poległych Stoczniowców

Wicemarszałkowie pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Fot. Marek Sterlingow

 

„S" w bazylice, KOD przy sali BHP.  Smutna rocznica zwycięstwa

Już od kilku lat uroczystości związane z Sierpniem'80 nie mają wspólnego, narodowego charakteru. Rząd, politycy PiS i obecne władze związku „Solidarność" starają się deprecjonować rolę Wałęsy i nie zapraszają go swoje uroczystości.

W czwartek w Gdańsku o godz. 17 zostanie jeszcze odprawiona msza św. w bazylice św. Brygidy, po której nastąpi złożenie kwiatów pod pomnikiem ks. prałata Henryka Jankowskiego. Po tym wydarzeniu będzie przemarsz i złożenie kwiatów koło bramy Stoczni Gdańskiej.

Z kolei pomorski Komitet Obrony Demokracji organizuje obchody przy sali BHP, czyli w miejscu podpisania porozumień sierpniowych. Uroczystości pod hasłem „Moc Solidarności" potrwają od godz. 10 do 22. Od rana w miasteczku obywatelskim będą wyświetlane filmy, m.in. „Siła większa od przemocy" i „Solidarność-solidarność". Od godz. 11 trwają panele dyskusyjne.

 

Wałęsa dostaje Nobla. SB przeszkadza jak może

Strajki w sierpniu 1980 r. otworzyły Europie drogę do zakończenia zimnej wojny, a Polsce drogę do wolności. Głównym organizatorem tych protestów był Bogdan Borusewicz, a niekwestionowanym przywódcą był stoczniowy elektryk, Lech Wałęsa. W wyniku negocjacji z delegacją rządową 31 sierpnia podpisano porozumienie i powstał pierwszy w Europie Wschodniej, niezależny od komunistycznych władz, związek zawodowy. „Solidarność" od samego początku była masowym ruchem. W 1981 r. związek liczył już blisko 10 mln członków. „Karnawał Solidarności" zakończył się wprowadzeniem stanu wojennego. Tysiące osób, w tym Lech Wałęsa, zostało internowanych. Wielu innych, jak np. Bogdan Borusewicz, latami się ukrywało i w podziemiu nadal walczyło z komunistyczną władzą.

Nieugięta, wobec władz, postawa Wałęsy została doceniona przez komitet noblowski. W 1983 r., jako pierwszy Polak, otrzymał on Pokojową Nagrodę Nobla. Ówczesne władze robiły wszystko, by do tego nie doszło, m.in. Służba Bezpieczeństwa fałszowała dokumenty mające świadczyć o jego tajnej współpracy z komunistami, które podrzucano członkom komitetu.

W 1989 r. nastąpił przełom. Władze PRL znów przystąpiły do negocjacji z opozycją. Rok później Wałęsa został pierwszym wybranym w wolnych wyborach prezydentem RP.

 

Kaczyński dochodzi do władzy. Wałęsa znów ma kłopoty

Kilka lat później pojawiły się pierwsze publiczne oskarżenia pod adresem Wałęsy. Podnosili je przede wszystkim jego polityczni wrogowie, np. Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński. Obydwaj mścili się w ten sposób za to, że Wałęsa, już jako prezydent, pozbył się ich ze swego otoczenia. Przedtem byli jego bliskimi współpracownikami.

Kampania przeciwko Wałęsie nasiliła się po dojściu do władzy PiS, którego szefem jest Jarosław Kaczyński, a jednym z najważniejszych polityków Antoni Macierewicz. Odnaleziono szereg dokumentów świadczących o współpracy Wałęsy z SB. Ten wszystkiemu zaprzecza, Twierdzi, że dokumenty pochodzą z czasów, gdy SB fałszowała je, by go skompromitować przed komitetem noblowskim, a jedyne dokumenty jakie podpisał, pochodzą z 1970 r., gdy został zatrzymany w związku ze strajkami grudniowymi. Jego wersję potwierdza Bogdan Borusewicz, który twierdzi, że Wałęsa, choć na początku był uważany przez SB za współpracownika, „zerwał" się i już na początku lat 70. odmówił jakichkolwiek rozmów z funkcjonariuszami bezpieki.

Obecnie przeciwko Wałęsie toczą się postępowania prokuratorskie, np. o to, że w IPN złożył fałszywe zeznania. Do złudzenia przypominają one prześladowania jakich doświadczał w czasach PRL.

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości

Kalendarz prac Zarządu i Sejmiku

Pod patronatem marszałka