Aktualności

Podsumowanie polskiego etapu Camino de Santiago

$image_alt
Fot. materiały prasowe

Po ponad dwutygodniowej wędrówce i przejściu niecałych 700 kilometrów, Marek Kamiński 4 kwietnia 2015 r. przekroczył granicę polsko-niemiecką i udał się do miejscowości Gartz. Jego wyprawa do grobu św. Jakuba w Hiszpanii jest częścią projektu 3. Biegun, tworzonego przez Fundację Marka Kamińskiego.

15 spotkań z mieszkańcami, w tym 3 w zakładach karnych, oraz setki spontanicznych spotkań na trasie. Te liczby pokazują spore zainteresowanie wędrówką polskiego podróżnika. Podczas spotkań z mieszkańcami polarnik opowiadał o swoich dotychczasowych wyprawach, a także o metodzie Biegun – autorskim programie osiągania wyznaczonych celów.

Zainteresowanie projektem zaskoczyło samych organizatorów – Fundację Marka Kamińskiego – w tym koordynatorkę 3. Bieguna Annę Mikians.

- W czasie organizacji projektu 3. Biegun odezwało się do nas kilka miejscowości. Przed wyprawą zaplanowaliśmy 4 spotkania w miastach i 3 w więzieniach – mówi Mikians. - Jednak w trakcie podróży okazało się, że praktycznie w każdym mieście Marek Kamiński jest zapraszany i goszczony przez urzędy miast, kościoły, szkoły oraz osoby prywatne. Dzwonią do nas osoby chcące spotkać pielgrzyma na trasie i przyłączyć się choć na kilka kilometrów, albo zaproponować poczęstunek „w biegu". Zdecydowanie nie spodziewaliśmy się tak dużej chęci ze strony mieszkańców miast, by spontanicznie organizować się w ostatniej chwili i zapraszać piechura do siebie, nawet późno w nocy.

Marek Kamiński zawsze spotyka się z życzliwym przyjęciem. Fot. materiały prasowe
Marek Kamiński zawsze spotyka się z życzliwym przyjęciem.
Fot. materiały prasowe

Każde spotkanie na szlaku było niezwykle miłe i przyjacielskie dla podróżnika. Należy podkreślić, iż pielgrzym nie idzie w towarzystwie grupy wsparcia technicznego (np. fotografa czy kierowcy przewożącego sprzęt). Cały ekwipunek znajduje się w plecaku polarnika. Na części trasy towarzyszy mu reżyser Jan Czarlewski, który tworzy film dokumentalny z wyprawy. I oczywiście inni pielgrzymi, którzy choć na chwilę chcieli spotkać się z podróżnikiem.

Marek Kamiński podczas wędrówki. Fot. materiały prasoweSam Marek Kamiński nazwał ludzi, który spotyka na swej drodze, biegunem tej drogi. Nie dziwi to Anny Mikians.

- Wszystkie spotkania były dla Marka Kamińskiego miłym zaskoczeniem i każde z nich było inspirujące – mówi. - Spotkanie z ludźmi daje mu siłę na kolejny dzień wędrówki. Wiem, że cieszą go i chętnie zabiera ze sobą intencje od spotkanych piechurów. Bardzo dziękujemy za wszystkie chwile poświęcone wędrowcowi i naszemu projektowi.

Przed pielgrzymem wędrówka trasą niemiecką, po drodze odwiedzi takie miasta jak: Berlin, Kemberg czy Köln.

Jego drogę można śledzić przede wszystkim poprzez stronę internetową projektu: www.3biegun.kaminski.pl
oraz przez portale społecznościowe:      
www.facebook.com/3BiegunMarekKaminski,
www.pinterest.com/3biegun,
www.twitter.com/3Biegun.

Oprac. AK

view szablon artykułu