Aktualności

Mniej zakażeń koronawirusem w Pomorskiem niż w innych regionach. Specjaliści: „To efekt małej liczby testów”

Martin Sanchez / unsplash.com
Fot. Martin Sanchez / unsplash.com

Według danych Ministerstwa Zdrowia do 23 marca w całej Polsce było 649 zachorowań na COVID-19, dzień później już 774. Dziś liczba ta zbliża się do tysiąca osób. W województwie pomorskim od początku epidemii potwierdzono 22 przypadki zakażenia koronawirusem, a testów wykonano niespełna tysiąc. W całej Polsce zrobiono ponad 25 tys. testów. – W naszym regionie, podobnie jak w całym kraju i większości państw świata, jest kilka razy więcej osób z koronawirusem niż wykazuje statystka oparta na sprawozdawczości – mówi Tadeusz Jędrzejczyk, lekarz i dyrektor Departamentu Zdrowia UMWP.

 

W województwie pomorskim na wyniki testów trzeba czekać nawet trzy dni.

 

O co chodzi ze statystyką?

Według statystyk z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej około 2-3 proc. pacjentów, których próbki były przebadane, jest zakażonych koronawirusem. W województwie pomorskim to 22 osoby na 2,3 mln mieszkańców, z których przebadanych zostało jedynie niecały tysiąc (według stanu z 24 marca 2020). Czyli zgodnie z potwierdzonymi badaniami na COVID-19 choruje 0,0009 proc. mieszkańców województwa. To o połowę mniej niż wynosi średnia krajowa, według której 0,0017 proc. wszystkich mieszkańców kraju jest zakażona.

– Ta różnica średniej to nie przypadek. Nie można powiedzieć, że „Pomorze jakoś się trzyma" – mówi Tadeusz Jędrzejczyk. – Chodzi o liczbę wykonywanych testów, a jest ona wciąż niewystarczająca. Ponadto w początkowym okresie robiliśmy dodatkowo badania dla województwa kujawsko-pomorskiego i dla innych sąsiednich regionów. Trzeba zatem zapytać wprost: dlaczego na wyniki badań czekamy nawet dłużej niż trzy dni? – zaznacza Jędrzejczyk. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że będzie więcej badań. Problem jednak w tym, że w raz z rozwojem pandemii rosną i potrzeby. Testów po prostu trzeba będzie wykonywać coraz więcej.

 

Laboratoria potrzebne od zaraz

Na Pomorzu działają obecnie dwa laboratoria, które badają próbki w kierunku koronawirusa: Laboratorium Diagnostyki Medycznej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku i laboratorium przy Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Sanepid jest w stanie przebadać ok. 150-170 próbek dziennie, drugie laboratorium ok. 40-50 próbek. To wciąż za mało, jak na nasze województwo.

– Co gorsza mamy sygnały, że czas oczekiwania na wyniki testów nadal liczony jest w dniach, a nie godzinach. I to przy rosnącym zapotrzebowaniu na badania – informuje Tadeusz Jędrzejczyk. Dlatego marszałek Mieczysław Struk, chcąc wesprzeć działania państwowych laboratoriów, zaproponował zorganizowanie ze środków regionalnych trzech dodatkowych. Wykonywałyby więcej testów i skróciłyby czas oczekiwania na wyniki. Laboratoria powstaną w szpitalach w Kościerzynie, Wejherowie i Słupsku. Zakup dla szpitala w Wejherowie sfinansuje Zarząd Portu  Gdynia SA. Według wstępnych szacunków zakup sprzętu i całe przygotowanie laboratoriów ma kosztować ok. 1,5 mln zł. Do ich uruchomienia potrzebna jest także zgoda ministra zdrowia, wobec czego marszałek Struk zobowiązał szpitale, aby zdobyły takie pozwolenia. Marszałek zdecydował też, że kupi ze środków pomorskiego samorządu testy wykrywające Sars-CoV-19.

Czytaj więcej: Na Pomorzu będą trzy nowe laboratoria diagnostyczne wykrywające koronawirusa.

view szablon artykułu