Aktualności

Marszałek Struk ostrzega. „Za chwilę Kaczyński będzie ustalać, kto ma być na listach wyborczych"

W ECS pomorscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast podpisali w czwartek apel przeciw uderzeniu PiS w samorządy. Fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl
W ECS pomorscy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast podpisali w czwartek apel przeciw uderzeniu PiS w samorządy. Fot. Dominik Paszliński/gdansk.pl

Samorządowcy z Pomorza przyjęli apel, w którym protestują przeciwko zmianom w ordynacji wyborczej proponowanym przez PiS. Chcą zawiązać Komitet Obrony Samorządności (KOS).

 

Spotkanie samorządowców odbyło się w czwartek, 2 lutego, w Europejskim Centrum Solidarności. Na zaproszenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przyjechało ok. 70 samorządowców, w tym marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Nie było m.in. prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka i prezydenta Słupska Roberta Biedronia.

Samorządowcy zebrali się, by rozmawiać o proponowanych przez PiS zmianach w ordynacji wyborczej do samorządów. Krytykowano przede wszystkim propozycję wprowadzenia dwukadencyjności oraz zaliczenia na ich poczet kadencji, które już odbyli. Ich zdaniem byłoby to złamanie konstytucji oraz obowiązującej w polskim prawie zasady niedziałania prawa wstecz.

 

Paweł Adamowicz. „To czystka. Wypada 86 wójtów i burmistrzów"

Prezydent Gdańskanie krył wzburzenia: - PiS proponuje działania destrukcyjne wobec samorządu terytorialnego. Jeśli Kaczyński się nie cofnie w swoich pomysłach na kadencyjność, to w Pomorskiem na 123 wójtów i burmistrzów aż 86 wypada. To czystka! Wszystko odbywa się w retoryce antysamorządowej: patologia, kliki, podejrzane interesy, układ. Na jakiej podstawie?! Prosimy o dane statystyczne, ilu burmistrzów, wójtów, prezydentów miast zostało prawomocnie skazanych w ciągu ostatnich 27 lat. Ilu?! Należy pokazać dowody, ale oczywiście ich nie ma. To nie znaczy, że wszyscy jesteśmy święci, że nie popełniamy błędów. Oczywiście, my, jako praktycy, popełniamy błędy i spowiadamy się z nich wyborcom. Ale bilans Polski samorządowej jest pozytywny. Gdyby nie wójtowie, starostowie, burmistrzowie, nie byłoby takiego sukcesu Polski!

 

Mieczysław Struk. „Nie zgadzamy się na majstrowanie przy ordynacji"

Równie stanowczy był marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk. Jego zdaniem PiS dokonuje skoku" na samorząd: - Nie zgadzamy się na majstrowanie przy ordynacji wyborczej. Za chwilę Kaczyński będzie ustalać, kto ma być na listach wyborczych do samorządów. To lokalne społeczności powinny dokonywać wyboru. Nasza postawa musi być więc niezłomna. Milczenie teraz byłoby złe! Mówienie, że w polskich samorządach rządzą jakieś mafijne układy, które trzeba przerwać, jest absolutnie obraźliwe. Musimy głośno protestować przeciwko takim sformułowaniom i takim pomysłom na psucie naszego państwa.

 

Jacek Karnowski. „Ja wystartuję w Gdańsku, Adamowicz w Sopocie"

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski uważa z kolei, że jeśli już wprowadzać dwukadencyjność, to żeby dotyczyła ona także posłów i senatorów.

- Poseł zawodowy zarabia więcej od nas i nie ponosi żadnej odpowiedzialności, niech się wezmą w końcu do roboty – mówił Karnowski.

Żartował też, że jeśli PiS wprowadzi dwukadencyjność wstecz, to on wystartuje na stanowisko prezydenta Gdańska, a Adamowicz na prezydenta Sopotu.

 

„Tworzymy Komitet Obrony Samorządności"

Samorządowcy zauważyli też, że ograniczenie liczby kadencji obowiązuje tylko w dwóch państwach w Europie – we Włoszech są dwie kadencje po pięć lat, a w Portugalii trzy kadencje po cztery lata. Polska byłaby trzecia – na 30 państw.

Na koniec Paweł Adamowicz wezwał samorządowców do stworzenia struktury, którą roboczo nazwał Komitetem Obrony Samorządności, w skrócie KOS. Zachęcał do oporu wobec prezesa PiS.

Wszyscy zebrani w ECS przyjęli zaproponowany przez niego apel (treść poniżej):

APEL WÓJTÓW, BURMISTRZÓW I PREZYDENTÓW WOJEWÓDZTWA POMORSKIEGO Z 2 LUTEGO 2017 R.
W OBRONIE WOLNOŚCI WYBORU I NIEZALEŻNOŚCI SPOŁECZNOŚCI LOKALNYCH

My wójtowie, burmistrzowie i prezydenci województwa pomorskiego zebrani w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku jesteśmy zaniepokojeni kolejną próbą psucia państwa przez Prawo i Sprawiedliwość.

Uważamy, że 27 lat wolnego państwa polskiego to okres rozwoju gospodarczego, społecznego i instytucjonalnego, jaki nigdy wcześniej nie był dany naszej Ojczyźnie. Jako społeczeństwo stworzyliśmy nowoczesną infrastrukturę, gospodarkę, reguły społeczne i ramy prawne, oparte na Konstytucji RP z 1997 roku. Fundamentem zmian są zasady państwa prawa, decentralizacji oraz samorządności. Stworzenie samorządów gminnych i oddanie władzy społecznościom lokalnym, które od upadku systemu komunistycznego nareszcie mogły decydować o swoich małych ojczyznach, okazało się jedną z najlepszych reform III RP. To właśnie samorządy terytorialne, w tym samorządy gminne, odpowiadają za dużą część polskiego sukcesu (również dzięki niezwykle skutecznemu – w skali europejskiej – wykorzystaniu funduszy unijnych). To dzięki nim zmienił się krajobraz polskich miast, miasteczek, wsi. Zmieniły się warunki życia, infrastruktura, dostępność do edukacji, kultury, opieki społecznej. Działania samorządowców nie odbywały się w społecznej próżni. Były możliwe właśnie dzięki temu, że cieszyły się poparciem obywateli, manifestowanym co cztery lata przy urnach wyborczych. Oskarżanie nas, samorządowców, o tworzenie klik i układów jest propagandową próbą odwrócenia procesu pozytywnych zmian przy pomocy aparatu pojęć z arsenału komunistycznej propagandy.

Proponowana przez Prawo i Sprawiedliwość zmiana w ordynacji wyborczej jest zaprzeczeniem podstawowej zasady demokratycznego państwa prawa, a w wymiarze praktycznym – jest to przede wszystkim brutalne ograniczenie prawa wyboru lokalnym społecznościom, przez prewencyjną eliminację najbardziej popularnych kandydatów. Na poziomie gminy czy miasta nie można kupić wyborców rozdawnictwem pieniędzy czy przywilejów. Ich uznanie i poparcie zdobywa się ciężką, skuteczną pracą.

Proponowana przez PiS regulacja nie ma nic wspólnego z „dobrą zmianą". To tylko otwarcie kolejnego frontu walki o pełnię władzy. To próba zawłaszczenia kompetencji lokalnych wspólnot i ich liderów, próba „odbicia samorządów", tak jak wcześniej „odbito" Trybunał Konstytucyjny, spółki skarbu państwa, a nawet muzea. To również przykład pogardy dla suwerena-narodu, który ma być źródłem tej władzy. Jarosław Kaczyński mówi Polakom tak: jesteście wolni, możecie wybrać na swego lidera kogo chcecie, pod warunkiem, że to ja ustalę listę kandydatów.

Nie zgadzamy się na psucie państwa i pseudo-reformy, które serwuje społeczeństwu prezes PiS i jego rząd, podporządkowując interes narodowy interesowi swojej partii i wizji skrajnie zdecentralizowanego, autorytarnego państwa. Nie zgadzamy się na „politykę zemsty", której jedynym celem ma być przekreślenie wszystkiego, co z mozołem zbudowali poprzednicy i eliminacja wszystkich osób publicznych nie deklarujących poparcia dla obozu rządzącego.

Apelujemy do polskich parlamentarzystów o powstrzymanie prezesa PiS przed realizacją jego kolejnych destrukcyjnych dla polskiego państwa pomysłów! Apelujemy do członków lokalnych społeczności o obronę swojej niezależności i konstytucyjnych praw i wolności.

 

view szablon artykułu

Archiwum wiadomości

Kalendarz prac Zarządu i Sejmiku

Pod patronatem marszałka