Aktualności

Jest ich za mało, pracują w kilku miejscach. Cierpi na tym ich zdrowie i życie rodzinne. Jaka jest sytuacja pielęgniarek na Pomorzu?

Konferencja dotycząca transformacji pielęgniarstwa w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego
Konferencja dotycząca transformacji pielęgniarstwa w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Fot. Natalia Kłopotek-Główczewska

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego 8 marca 2018 r. odbyła się konferencja dotycząca transformacji pielęgniarstwa. Chodzi o wpływ miejsca i warunków pracy. Była też niespodzianka – tort z okazji Dnia Kobiet.

 

W Dniu Kobiet Paweł Orłowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego złożył wszystkim paniom życzenia oraz przekazał tort w dowód uznania i wdzięczności za ciężką pracę. Orłowski podkreślał to, że praca pielęgniarek i pielęgniarzy wymaga też nieustannego podnoszenia kwalifikacji.

Dr hab. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowia Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, opowiada o wpływie środowiska pracy na zdrowie pielęgniarek. Rozmawia Dorota Kulka.

 

Co najbardziej obciąża pielęgniarki w pracy ?

– Specyfika warunków pracy w polskim systemie ochrony zdrowia sprawia, iż najistotniejszymi czynnikami wpływającymi na skutki zdrowotne i społeczne są: problemy organizacyjne wynikające ze zbyt małej obsady, trudne do wytłumaczenia decyzji przełożonych i konieczność radzenia sobie z nimi.

Dodatkowo występują problemy organizacyjne i nieprzewidywalność planowania pracy. Zbyt duża częstotliwość zmian w rozkładzie czasu pracy, nieregularny model pracy czy niepłatne godziny nadliczbowe. Myślę o zbyt dużym obciążeniu pracą ze względu na za małą liczbę pielęgniarek na dyżurze. Zdarza się, że pielęgniarki dosyć późno uzyskują informacje o planie pracy, średnio siedem dni przed rozpoczęciem kolejnego miesiąca, a powinno być to nawet 112 dni wcześniej. Bywa, że pielęgniarki poznają grafik dopiero dwa dni przed rozpoczęciem kolejnego miesiąca. Niestety wszystko to spowodowane jest brakami kadrowymi.

Pielęgniarki są przeciążone w pracy ze względu na zbyt małą ich liczbę podczas dyżurów, a także niewystarczającą liczbę personelu pomocniczego np. opiekunów medycznych. Zawód ten jest też związany z wysokim poziomem stresu, dyspozycyjnością, stałym obowiązkiem podnoszenia kwalifikacji i pracą na kilku etatach. Chodzi też o ryzyko zakażenia chorobami. Ponadto, zmianowy system pracy, w tym dyżury nocne powodują zaburzenia zegara biologicznego. A to wpływa na stan zdrowia pielęgniarek i relacje społeczne.

 

Jakie mogą być skutki pracy zmianowej?

– Przede wszystkim chodzi o zakłócenia rytmu biologicznego, co wpływa na częste występowanie chorób w układzie hormonalnym, pokarmowym, krążenia, a także zwiększone występowanie nowotworów piersi, narządów rodnych, tarczycy, jelita czy też cukrzycy. Wiele pielęgniarek skarży się również na bóle głowy, kręgosłupa i żylaki.

Niektórzy z badaczy zauważają, iż istotnym czynnikiem jest także źle ułożony harmonogram pracy. Zbyt wczesne rozpoczęcie dyżuru oznacza pobudkę o 4 rano. Problemem może być też brak minimum dwóch dni wolnych po dyżurze nocnym niezbędnych do pełnej regeneracji organizmu. Jest jeszcze gorzej, kiedy pielęgniarki łączą pracę w kilku miejscach i po skończonym dyżurze w jednym szpitalu, od razu jadą do innego. W takim przypadku zdarza się, że pielęgniarki pełnią ciągłe 24-godzinne dyżury. Nikt też nie sprawdza czy mają wystarczająco długie przerwy na odpoczynek między dyżurami. A taki system pracy prędzej czy później wpłynie na ich stan zdrowia.

 

Nie ma też chyba kontroli nad osobami, które pracują na kontraktach lub nie są zatrudnione na etacie?

– Dostępne dane pokazują, że co trzecia pielęgniarka ma drugi etat. Wśród osób zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych wydłużony jest czas pracy, niekiedy to nawet 400 godzin w miesiącu. A organizm się wyczerpuje i za kilka lub kilkanaście lat mogą być widoczne negatywne efekty w postaci różnego rodzaju schorzeń.

 

Czy każdy może pracować na nocnym dyżurze?

– Nie każdy. U niektórych pielęgniarek mamy do czynienia z zespołem nietolerancji pracy zmianowej/nocnej. Polega ona na chronicznym zmęczeniu, zaburzeniach snu, układu pokarmowego i układu krążenia. Taka osoba pije coraz więcej kawy, alkoholu i przyjmuje coraz więcej leków nasennych, pali też więcej papierosów. A wszystko to przekłada się na negatywną postawę do pracy zmianowej oraz stosunek do pacjenta. Według Światowej Organizacji Zdrowia pielęgniarki powyżej 45 roku życia nie powinny pracować na zmiany.

 

A co z posiłkami?

– Oczywiście pory posiłków w przypadku pracy zmianowej są nietypowe. Posiłki nieregularne, często zimne, mało treściwe i nieurozmaicone, co zaburza też rytm trawienia czy sen po zmianie nocnej w ciągu dnia. Przypominam, że nawet w przypadku głodu nie powinno się jeść między godzinami 1 a 3 w nocy. Zasadniczo w nocy zarówno natężenie procesów fizjologicznych, jak i psychicznych (sprawność umysłowa) są obniżone i stanowi to problem nie tylko dla pracownika, ale również dla pracodawcy w związku z jakością i bezpieczeństwem pracy

 

Cierpi też rodzina….

– Praca na zmiany powoduje wiele negatywnych skutków społecznych. Dotyczą życia rodzinnego, towarzyskiego i publicznego, a także form wypoczynku i aktywności. Nietypowe pory pracy zaburzają kontakty z rodziną i znajomymi. Ograniczają czas spędzany z partnerem i dziećmi, co może powodować konflikty, szczególnie, gdy mąż nie akceptuje pracy zmianowej żony. Dochodzi również do ograniczenia życia towarzyskiego. Często poziom zmęczenia decyduje o niechęci do takich spotkań. Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, iż pielęgniarki pracujące na zmiany nocne gorzej oceniają swoje funkcjonowanie rodzinne i społeczne niż pielęgniarki pracujące tylko na zmiany ranne. Chroniczne zmęczenie, a niekiedy nieleczone objawy wypalenia zawodowego lub depresji, mogą powodować izolację społeczną i nieprzyjazną postawę wobec pacjentów i współpracowników

 

Czy mogą liczyć na jakieś wsparcie np. psychologiczne?

– W żadnym szpitalu w województwie pomorskim, poza Szpitalem Specjalistycznym w Kościerzynie, nie ma psychologów dostępnych dla personelu. Pracodawcy nie zapewniają, więc żadnej formy wsparcia psychicznego. Niestety, o innym w ogóle się nie myśli. Warto przemyśleć kwestię urlopów zdrowotnych lub chorób zawodowych, szczególnie w obrębie kręgosłupa.

 

Kto lepiej sobie radzi – młodsze czy pielęgniarki z doświadczeniem?

Nie mogę tego stwierdzić, gdyż są to bardzo indywidualne uwarunkowania. Jednak obserwujemy taką tendencję, że młodsze pielęgniarki szybciej rezygnują z wykonywania zawodu. Może wynikać to z tego, że mają większe oczekiwania i/lub że mają większe szanse na przekwalifikowanie się lub podjęcie pracy zagranicą. Szczególnie chodzi o znajomość języków obcych bądź chęć do nauki. 

Dziękuję za rozmowę.

 

view szablon artykułu

 

Infolonia onkologiczna numer bezpłatny 800080164

Aktualności