Aktualności

Budowa najważniejszej drogi na Pomorzu utknęła na dobre. „Brak zgody ministerstwa”

Droga ekspresowa S 6
Fot. Sławomir Lewandowski

W połowie lutego miał się rozpocząć drugi etap przetargu na budowę drogi S 6, ale kolejny raz nie zgodziło się na to Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

 

S 6 ma połączyć Trójmiasto z Lęborkiem (Trasa Kaszubska) i dalej z Koszalinem (przez Słupsk). Drugi etap przetargu na budowę pomorskiego odcinka tej trasy miał być przeprowadzony już latem ub. roku. Niestety, termin był wielokrotnie przesuwany: najpierw na wrzesień, listopad, a ostatnim razem na luty tego roku.
Ministerstwo w żadnym z tych przypadków nie ujawniło powodów przesunięć. Jednak w listopadzie zaczęło wysyłać sygnały świadczące o chęci porzuceniu budowy S 6. 
„Przekaz był jednak jasny, dla polityków PiS ważniejsze okazały się drogi prowadzące w głąb kraju, a nie trasa, która połączyłaby polskie porty i ożywiła wykluczoną transportowo ziemię słupską", czytamy w trójmiejskim wydaniu „Gazety Wyborczej".

„Brak zgody ministerstwa"

To, że przetarg jest odwołany można przeczytać na oficjalnej stronie Trasy Kaszubskiej. Nie zostawia złudzeń tym, którzy wierzyli w przywrócenie procedury przetargowej w terminie. Czytamy w nim:
„Ze względu na brak zgody z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa GDDKiA w Gdańsku nie przystąpiła (zgodnie z założonym harmonogramem) do drugiego etapu przetargu w formule »Projektuj i Buduj« dla budowy drogi ekspresowej S 6 na odcinku Lębork – Obwodnica Trójmiasta".

Komentarz Marszałka Mieczysława Struka

– Mogę tylko wyrazić ubolewanie, bo trudno mi mówić o zdziwieniu tą decyzją – powiedział „Gazecie Wyborczej" marszałek województwa pomorskiego. – Kolejny raz rząd nie dochował obiecanego terminu, a my, pomimo wielu zapytań, nie otrzymaliśmy od ministerstwa żadnych informacji na temat tego, kiedy ta oczekiwana od kilkudziesięciu lat budowa mogłaby się zacząć.

Cały artykuł "Gazety Wyborczej"  można przeczytać tutaj

view szablon artykułu