Pieczeń boczkowa z Marzęcina

Przygotowanie:
„Boczek mielony na grubym sitku, tym kiełbasianym się mieliło, do tego dużo czosnku, główka, przeciśnięty przez praskę i dużo pietruszki – natki zielonej. Boczek bez skóry, surowy. Do tego sól, pieprz do smaku. To trzeba dosyć dobrze wyrobić. Czasem ze dwie łyżki wody dodam, żeby to mięso się trzymało. Wtedy w tę rynienkę i tak godzina do półtorej godziny w piekarniku 180 stopni" (wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Marzęcina).
Należy uważać, aby nie przypiec pieczeni, żeby nie wytopił się całkowicie tłuszczyk, bo pieczeń jest potem sucha i się rozpada. „Najlepsza jest na drugi dzień, jak ona zastygnie. Do tego się jeszcze taka galaretka zrobi" (wywiad przeprowadzony z mieszkańcami Marzęcina). Pieczeń boczkową gospodynie bardzo często przyrządzają nie tylko na specjalne okazje, ale także na co dzień.


Uwagi:  Na liście produktów tradycyjnych województwa pomorskiego od 2 lipca 2014 r.

Trudność: Prosty

Jak podawać? Jest ona bardzo smaczna podana na zimno, np. jako dodatek do chleba, jak również na gorąco jako potrawa obiadowa.