Aktualności

Jakie drużyny będą rywalizować w Gdańsku? Mistrzostwa Europy jachtów morskich

Kobiety na jachtach
Fot. materiały prasowe organizatora

Ponad 800 zawodników tworzących 92 załogi z 13 krajów, w tym trzy zespoły złożone wyłącznie z pań, wezmą udział w mistrzostwach Europy jachtów morskich Dr Irena Eris ORC European Championship Gdańsk 2017. Wyścigi polskich i zagranicznych załóg rozpoczną się w Gdańsku w poniedziałek, 24 lipca i potrwają do 29 lipca 2017 r.

 

Na liście startowej znajdują się załogi z: Danii, Estonii, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Rosji, Izraela, Włoch, Litwy, Łotwy, Norwegii, Polski, Szwecji.

 

Na czym wystartują?

Do Gdańska przypłyną jachty od 33 do 54 stóp (czyli od 10 do prawie 17 m).   Podczas regat jachty zostaną podzielone na grupy, w zależności od przelicznika ORC jachtu. W mistrzostwach Polski rywalizacja będzie się odbywać w czterech grupach: A, B, C i D. Natomiast w mistrzostwach Europy – w trzech A, B i C. Jachty zostaną też nagrodzone w klasyfikacji drużynowej klubowej w mistrzostwach Polski i w klasyfikacji państw w mistrzostwach Europy.

Ambasadorami Dr Irena Eris European Championship Gdańsk 2017 zostali aktorzy Monika Kwiatkowska i Antoni Pawlicki. Oboje są członkami załogi jachtu Good Speed, który kolejny sezon odnosi sukcesy regatowe. Monika Kwiatkowska popłynie jako zawodnik na pozycji pitwoman na obu imprezach w Gdańsku.

 

Problemy żeńskich załóg 

Będą dwa żeńskie teamy z Niemiec na jachtach Tutima i Hotquito oraz polska załoga Shekle. Większość żeglarek ma spore doświadczenie, także w startach regatowych, a sterniczki zadbały o to, by w ich drużynach panował duch porozumienia i współpracy. Każda ma też swój przepis na sukces i deklaruje, że męskiej konkurencji się nie boi.

– W normalnych warunkach nie ma różnicy między załogą męską i żeńską – zapewnia Kirsten Harmstorf, sterniczka Tutima. – Być może potrzebujemy nieco więcej czasu na podniesienie żagli na 23 metry w górę lub ich składanie, ale to nie jest wielki problem. Oczywiście w ciężkich warunkach musimy włożyć sporo wysiłku w pracę na pokładzie. Zwykle jesteśmy jedną z największych łodzi w całej regatowej flocie, kontrolujemy 257 metrów kwadratowych żagli, co jest dość trudne w ciężkich warunkach pogodowych. Nasz spinaker ma 183 metrów kwadratowych i potrzeba sporo siły na jego stawianie oraz zbieranie. Dlatego mamy w załodze dwie, trzy dziewczyny więcej niż w teamie męskim – wyjaśnia.

Anke Scheuermann, sterniczka z Hotquito uważa, że odpowiednie przygotowanie żeglarek i łódki może skutecznie zniwelować różnice między kobietami i mężczyznami.

– Kobiety fizycznie nie są tak silne jak mężczyźni – mówi Anke. – To wynika z natury i ewolucji. Kontrolowanie dużego jachtu zawsze wymaga siły fizycznej i męskie załogi mają przewagę. Musimy zrekompensować to techniką żeglarską, trymowaniem i kombinacją żagli oraz należytym przygotowaniem jachtu do kontroli – dodaje.

Polki będą reprezentowane na mistrzostwach przez 12-osobową załogę pływającą pod szyldem Shekle.

– Na każdym stanowisku trzeba być sprawnym siłowo i kondycyjnie – mówi Ane Piżl, pierwsza dziobowa polskiego, żeńskiego teamu. – Przygotowanie ogólnosportowe jest bardzo ważne. Startujemy głównie w intensywnych biegach, gdzie niezbędna jest praca całej załogi. Trzeba dbać o kondycję. Ale silnych, wysportowanych kobiet nie brakuje w wielu dyscyplinach - zaznacza.

 

Mistrzostwa Europy ORC 2017

  • 24-29 lipca 2017 r.
  • Gdańsk

Zobacz: Dr Irena Eris ORC European Championship Gdańsk

view szablon artykułu