Sławni Pomorzanie

Bądkowski Lech

$image_alt
Zdjęcie z archiwum rodziny Bądkowskich

Lech Bądkowski całe swoje życie poświęcił działaniom na rzecz jedności polskiego Pomorza, które – jak wciąż przypominał – rozciąga się od Elbląga po Szczecin, od Władysławowa po Toruń. Takie zadanie nałożył też na Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, które współtworzył.
  •  
Urodził się 24 stycznia 1920 r. w Toruniu w rodzinie o głębokich tradycjach patriotycznych. Miał dwoje starszego rodzeństwa: brata Tadeusza i siostrę Aleksandrę. Przed wybuchem II wojny światowej zdążył ukończyć gimnazjum i Szkołę Podchorążych w Brodnicy.
 
We wrześniu 1939 r. dowodził plutonem piechoty w bitwie nad Bzurą, miał wtedy 19 lat (walki opisał później w książkach „Bitwa trwa" i „Żołnierze znad Bzury"). W grudniu 1939 r. przedostał się do Francji. Służył w kilku formacjach: z Samodzielną Brygadą Strzelców Podhalańskich walczył pod Narwikiem, w Wielkiej Brytanii służył w Polskiej Marynarce Wojennej, przeszedł szkolenie jako cichociemny. Za waleczną postawę w 1940 r. gen. Władysław Sikorski odznaczył go orderem Virtuti Militari.
 
W 1946 r. Lech Bądkowski wrócił do Polski. Zamieszkał w Gdyni, ożenił się z Zofią Janiszewską... W 1949 r. ukończył Wyższą Szkołę Handlu Morskiego w Gdyni, dwa lata później został absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego.
 
To, czemu Lech Bądkowski poświęcił całe życie – działalność na rzecz jedności całego Pomorza, rozumianego jako cały obszar leżący wzdłuż wybrzeża Bałtyku – w tamtych realiach politycznych okazało się niemożliwe. Właśnie z przyczyn politycznych musiał odejść z „Dziennika Bałtyckiego", gdzie podjął pracę jako dziennikarz i publicysta. Z tych samych powodów nie zagrzał miejsca w żadnej gazecie.
 
Swoje poglądy zawarł w dwóch broszurach wydanych w 1978 r. poza oficjalnym obiegiem: „Kaszubsko-pomorskie drogi" i „Twarzą do przyszłości". Nakreślił w nich obraz społeczeństwa i państwa polskiego i prognozował nieuchronne zmiany, do których musiało dojść – jak już wtedy zauważał – w państwie prowadzonym przez socjalizm w przepaść.

Pogrzeb Lecha Bądkowskiego. Zdjęcie z archiwum rodzinnego

Pogrzeb Lecha Bądkowskiego przerodził się w wielką manifestację „Solidarności". Żegnali go m.in. Bronisław Geremek (na pierwszym planie) i Lech Wałęsa z żoną Danutą (w głębi). Zdjęcie z archiwum rodziny Bądkowskich

Lech Bądkowski był nie tylko publicystą, ale też aktywnym organizatorem życia społecznego. W 1956 r. współtworzył Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, w którym działał do końca życia. Był założycielem i pierwszym prezesem klubu Pomorania. Przez wiele lat (1957-1966) był prezesem oddziału gdańskiego Związku Literatów Polskich. Był też członkiem Zarządu Głównego ZLP i członkiem polskiego PEN Clubu, a od 1981 roku członkiem jego zarządu.
 
W sierpniu 1980 r. Bądkowski był negocjatorem i sygnatariuszem Porozumień Sierpniowych podpisanych w Stoczni Gdańskiej im. Lenina oraz pierwszym rzecznikiem prasowym NSZZ „Solidarność".
 
Lech Bądkowski pozostawił po sobie ogromną spuściznę literacką. Efektem jego zainteresowania średniowieczną historią Pomorza jest wiele szkiców historycznych i powieści, opartych na dogłębnych studiach. Pisał także powieści współczesne, opowiadania, reportaże – w sumie kilkadziesiąt pozycji, nie licząc artykułów prasowych. (W 2010 roku nakładem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku ukazało się opracowanie Tomasza Bedyńskiego „Lech Bądkowski – znany i nieznany. Monografia bibliograficzna za lata 1941-2009".)
 
Jego zaangażowanie w życie społeczne i politykę nie podobało się władzy komunistycznej, która wielokrotnie zakazywała mu publikowania, a nawet odbywania spotkań autorskich.
 
Lech Bądkowski zmarł 24 lutego 1984 r. w mieszkaniu przy ul. Długiej w Gdańsku. Na cmentarzu Srebrzysko żegnał go kilkutysięczny tłum.
 
Na podstawie wspomnień Sławiny Kosmulskiej, córki Lecha Bądkowskiego, oprac. Ludmiła Jezierska



 
 
view szablon artykułu