Pomorskie książki kucharskie

„Na zdrowie Kociewie", Śliwice 2009

$image_alt

Miała Ameryka swoje dzieci kwiaty – ma Kociewie swoje kobiety kwiaty. Stowarzyszenie Kobiety Kwiaty Kociewia ma nie tylko piękną nazwę, ale i pięknie zapisaną kartę działań: kurs komputerowy „Zamieńmy chochle na klawiatury", kurs udzielania pierwszej pomocy „Pogotowie nie może – gospodyni pomoże", warsztaty z samoobrony i asertywności „Silna jak Kociewianka". Powstał też album „Kobiety powiatu starogardzkiego – portret niezwykły". Ostatnim produktem Kwiatów Kociewia jest książeczka „Na zdrowie Kociewie" – zbiór ponad 40 przepisów na nalewki, którymi podzieliły się panie z kół gospodyń wiejskich. Zazdrośnie strzeżone przepisy na domowe nalewki przechodziły niegdyś z pokolenia na pokolenie, przekazywane nawet dopiero w testamencie. Sporządzano je z ziół, owoców leśnych, miodu, owoców z przydomowych sadów i ogrodów, orzechów, a nawet warzyw.
Miała Ameryka swoje dzieci kwiaty – ma Kociewie swoje kobiety kwiaty. Stowarzyszenie Kobiety Kwiaty Kociewia ma nie tylko piękną nazwę, ale i pięknie zapisaną kartę działań. W ciągu dwóch lat działalności (czyli od czerwca 2007 r.) odbyły się: kurs komputerowy „Zamieńmy chochle na klawiatury", kurs udzielania pierwszej pomocy „Pogotowie nie może – gospodyni pomoże", warsztaty z samoobrony i asertywności „Silna jak Kociewianka". Powstał też album „Kobiety powiatu starogardzkiego – portret niezwykły".
 
Ostatnim produktem Kwiatów Kociewia jest książeczka „Na zdrowie Kociewie" – zbiór ponad 40 przepisów na nalewki, którymi podzieliły się panie z kół gospodyń wiejskich.
 
Zazdrośnie strzeżone przepisy na domowe nalewki przechodziły niegdyś z pokolenia na pokolenie, przekazywane nawet dopiero w testamencie. Sporządzano je z ziół, owoców leśnych, miodu, owoców z przydomowych sadów i ogrodów, orzechów, a nawet warzyw. Służyły nie tylko radości podniebienia, ale i celom zdrowotnym. Uważa się, że producentem pierwszej nalewki był Hipokrates – patron medycyny, który do wina dodawał miodu, ziół i przypraw korzennych. Swoje mikstury traktował przede wszystkim jako środek leczniczy.
 
Czym niegdysiejsze nalewki różnią się od dzisiejszych? Właściwie niczym, tylko przystępność przepisów jest większa. Ale nadal, by otrzymać smaczną nalewkę, trzeba dużo czasu i cierpliwości. Na niektóre trzeba czekać nawet i rok, albo i jeszcze dłużej.
 
W książeczce „Na zdrowie Kociewie" znajdziemy przepisy na takie właśnie, długo leżakujące naleweczki, ale są też receptury, dzięki którym zabłyśniemy przed gośćmi, nie poświęcając produkcji zbyt wiele czasu. Żurawinówka po mermecku po przefiltrowaniu powinna odleżeć 1,5 roku. Jeśli doliczymy do tego 2 miesiące nasycania owoców alkoholem, wyjdą prawie dwa lata. W dzisiejszych czasach żadna fabryka nie mogłaby sobie pozwolić na tak długie oczekiwanie, ale i żadna nie jest w stanie wytworzyć takiego smaku… Natomiast jedną z cytrynówek możemy się cieszyć już po upływie dwóch dni – to zdecydowanie „najszybszy" przepis.
 
Wbrew pozorom, nalewki można sporządzać nie tylko latem i jesienią, kiedy na straganach nie brakuje świeżych owoców. Równie dobrze możemy się zabrać do pracy zimą, czerpiąc z pomysłowości kociewskich gospodyń. Bazą mogą być zielona herbata, jabłko i cytryna albo imbir, cytryna i miód – o właściwościach zdrowotnych każdego ze składników chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Umiarkowane zażywanie tych kociewskich specjałów na pewno wyjdzie nam na zdrowie, tak jak życzą autorki…
 
Kontakt ze stowarzyszeniem Kobiety Kwiaty Kociewia:
e-mail: kwiatykociewia@vp.pl
Ludmiła Jezierska
 
Na zdrowie Kociewie. Wyd. Borowiackie Centrum Promocji i Reklamy, Wydawnictwo Julita, Śliwice 2009
view szablon artykułu

Gdańska książka kucharska

Zawiesista zupa chlebowa
Pokrój chleb, włóż go do garnka, zalej wodą, postaw na ogniu, by się gotował. Dodaj trochę cynamonu, a gdy chleb zmięknie, przetrzyj go przez drobne sito. Przelej całość znowu do garnka, dolej dobrego wina francuskiego, zetrzyj cytrynę na cukier, dodaj cukier ze startej cytryny, wciśnij odrobinę kwasku cytrynowego i tyle cukru, by zupa zrobiła się słodka, postaw ją na ogniu, zagotuj jeszcze raz i tak podawaj.
 
Potrawa postna z ryżu
Funt przebranego ryżu bez łusek wsyp do rondla, wlej zimną wodę i postaw na ogniu, przegotuj. Odlej gotującą się wodę, wlej zimną, utrzyj ryż warząchwią i ponownie odlej wodę. Następnie wlej mleko, gotuj stale mieszając, uważaj, by ryż się nie rozgotował. Wsyp ryż do miski, utrzyj trzy ćwierci funta masła do konsystencji śmietany, dodaj pół funta cukru, startą skórkę z cytryny, jeden łut gorzkich, utłuczonych migdałów, 14 żółtek i całość daj do już ostudzonego ryżu, mieszaj pół godziny, ubij białko na sztywną pianę i delikatnie wmieszaj do masy. Następnie całość przełóż do nasmarowanej foremki, foremkę włóż do nagrzanej tortownicy i piecz powoli.
 
Karasie w sosie śmietanowym
Kiedy karasie są ugotowane w wodzie, soli i cebulach, postaw słodką śmietanę na ogniu, dodaj na maśle zrumienioną mąkę, oprócz tego jeszcze masło, kwiat muszkatołowy, jeśli chcesz, także drobno posiekany koper, zagotuj to, rozłóż ryby w misce i na to polej sos.
 
Ryżowy przysmak
Jeden funt ryżu wypłucz jak w przepisie nr 193, wlej mleko, postaw to na ogniu, dodaj pełną łyżkę cukru i trochę masła, stale mieszając ugotuj ryż do miękkości, uważając, aby się nie rozgotował. Gdy ryż będzie gotowy, wsyp go do szerokiej misy, rozprowadź równomiernie łyżką na wysokość dwóch palców, a kiedy się schłodzi, pokrój na kwadraty jak małe serki. Rozbij całe jajo na talerz, obtocz ryżowe kawałki w jajku, posyp bułką tartą i smaż na sklarowanym, dość dobrze rozgrzanym maśle. Usmaż je na złotobrązowy kolor, a kiedy będą gotowe, odsącz na bibule i posyp cukrem i cynamonem.
 
Pieczeń cielęca
Z cielęciny zdejmij błonę, nadziej ją słoniną i usmaż na maśle. Jeśli chcesz, aby mięso miało kwaskowy smak, połóż je na dwa dni w dobrym occie piwnym, opłucz, zdejmij błonę, nadziej i piecz pieczołowicie podlewając; co dotyczy także innych pieczeni. Do masła możesz dodać także mocnego piwa pszenicznego, które daje znakomitą galaretę.
  
Tort chlebowy
20 żółtek wbij do głębokiej misy, ucieraj, następnie 20 łutów słodkich i 20 łutów gorzkich dobrze utłuczonych lub startych migdałów, funt cukru, pół łuta cynamonu i trochę goździków, startą skórkę z cytryny i 8 łutów startych i przesianych grzanek z ciemnego chleba dodaj do masy i ucieraj dobrze przez godzinę. Ubij sztywną pianę z 14 białek (zostało jeszcze 6 białek), dodaj ją do masy i wymieszaj delikatnie, aż piana połączy się z masą. Foremkę przygotuj według przepisu na piaskowca, ciasta wlej ponad połowę wysokości foremki i piecz na małym ogniu.
 
Małe ciastka piaskowe
Funt dobrego masła sklaruj i utrzyj na śmietanę, dodaj pół funta miałkiego cukru i startą skórkę z 1 cytryny, dobrze wymieszaj; dodaj 6 całych jaj i funt mąki i znowu dobrze wymieszaj. Połóż papier na blachę, posyp mąką, kładź małe kawałki masy wielkości orzecha włoskiego, zrób wgłębienie palcem i upiecz w piekarniku.
 
Ciasto saksońskie
Weź funt mąki, trzy ćwierci funta masła, 3 żółtka, 3 łuty cukru i półtorej łyżki rumu. Masło utrzyj na śmietanę, dodaj pozostałe składniki, rozwałkuj na grubość małego palca, posmaruj żółtkiem i posyp grubo zmielonymi migdałami oraz gruboziarnistym cukrem i cynamonem. Piecz na blaszce.
  
Konserwowe ogórki z pieprzem
Małe ogórki wypłucz w zimnej wodzie, przełóż je do miski i posyp solą, odstaw na 3 do 4 godzin, od czasu do czasu je przemieszaj, następnie przełóż je do glinianego durszlaka, a zaraz potem na ścierkę, wysusz każdy ogórek z osobna i wkładaj do słoików. Do słoików dodaj również pieprz i kilka liści laurowych (najlepsze są zielone liście). Następnie zagotuj ocet winny i schłodź. Kiedy jest zimny, zalej nim ogórki. Obwiąż słoik papierem i odstaw na 3 dni, następnie przełóż wszystko do rondla, postaw na ogniu i krótko zagotuj. Przełóż ogórki do słoika i zalej bardzo gorącym octem.
 
Lemoniada
Weź półtorej kwarty świeżej wody, trzy ćwierci kwarty mozelu lub wina reńskiego, trzy ćwierci funta cukru, sok z 2 do 3 cytryn, startą skórkę z jednej cytryny lub obierz ją cienko ze skórki, w przeciwnym razie napój będzie zbyt mętny; schłodź przed podaniem.